„Kacperek”

Autorką książeczki jest Janina Porazińska /1888 – 1971/.
Ilustrowała Zofia Fijałkowska /1909 – 1989/.

… Była mama Kłopocinka.
Miała kozę, miała synka.
I nad rzeczką srebrosiną
chatkę. Spójrz – pod jarzębiną.

Kacperek_okładkaPod tym drzewem, co się przecie
zdaje w śniegu, gdy jest w kwiecie.
Pod tym drzewem, co się z dala
widzi w ogniu, gdy w koralach.

Koza była poczciweczka;
co dzień dała garnek mleczka.
A ten synek  – prawdę powiem,
to miał tylko psoty w głowie,
aż martwiła się mateczka:

„Co wyrośnie z mego dziecka?
Nie chcę mieć syneczka osła,
więc go oddam do rzemiosła”.
– Mój Kacperku, chodź do miasta.
Musisz uczyć się i basta!…

Kacperek_blog

Książeczkę wydała  NK  w 1960 r.  Nakład – 60 tysięcy;  wydanie – III.

Reklamy

„Agata nogą zamiata”

Autorką książeczki jest Janina Porazińska /1888 – 1971/.
Ilustrował Bogdan Zieleniec /1917-1973/.

Agata nogą zamiata_okładkaW białej chatce mieszaka Wojciechowa: ma
ona córeczkę, a tej córeczce na imię Agatka.

Idzie raz mama Agatki w pole, aby ziemniaków
na obiad ukopać. I mówi do dziewczynki:

– Córeczko, weź miotłę, i zamieć mi tu izbę.
A no, dobrze. Matka poszła. A Agatce zamiatać
się nie chce.

Wyszła Agatka na środek izby i
szmyrg! nogą ziemniak pod łóżko.
Szmyrg! nogą patyki pod piec.
Szmyrg! nogą obierzyny do kątka. I rada, że już izbę zamiotła.
Pobiegła przez ogród do przełazka, żeby Justysię wywołać, z Justysią pogwarzyć.

Agata nogą zamiata_blog
A tymczasem w izbie miotła okrutnie się złości i krzyczy:

– Na to jest miotła
abym co dzień izbę zamiotła!
Na to mam nóżek trzysta,
Abym zamiotła do czysta!
Na to tu stoję w kątku,
abym pilnowała porządku!…

Książeczkę wydała NASZA KSIĘGARNIA  w  1953 r.  Nakład – 150 tysięcy.

„Kichuś majstra Lepigliny” – wydanie X

Autorką książeczki jest Janina Porazińska. Ilustrował Michał Bylina.

Chrzciny były sute – a jakże, toteż majster Szymon Lepiglina był w doskonałym humorze: przytupywał, przyśpiewywał, a gdy, przechodząc na drugą stronę ulicy, natknął się na latarnie, objął ją prawą ręką, lewą pochwycił czapkę z głowy
i wywijając magierką w powietrzu, poooszedł w obertasa:

Kichuś majstra_okładkaHocaj, hocaj po podłodze,
a umykaj noga nodze!
A umykaj na okrętkę,
majster ma do tańca chętkę!
Hu-ha!

Za czym zmienił rękę, wykręcił się na lewo
i znów poooszedł z innej nogi.

Tańcowały dwie staruszki,
trzęsły się na nich kożuszki.
Trzęsły im się stare nogi,
oj, bo był to taniec srogi!
Hu-ha!

Majsterek śpiewał, aż huczało po pustych uliczkach…

Kichuś majstra_blog
Książeczkę wydała  NK  w 1980 r.  Nakład – 50 tysięcy.
Wydanie z ilustracjami Marii Orłowskiej-Gabryś jest  TUTAJ.

Klasyka Dziecięca

„Szewczyk Dratewka” – wydanie IV

Książeczkę Janiny Porazińskiej zilustrował Michał Grejniec.

SZ_okładka… O pierwszej zorzy czarownica siedmioro drzwi otwiera
i już się cieszy, że i temu zalotnikowi głowę urwie.

Wchodzi i widzi: mak na jednej kupce, piasek na
drugiej, a szewczyk na ziemi siedzi i przeciąga się,
bo się doskonale wyspał.

Wielce się czarownica zdumiała, ale nie daje o tym
poznaki po sobie, tylko powiada:

Dzisiaj to masz do roboty:
miała panna kluczyk złoty
i jak poszła do kąpieli,
upuściła go w topieli.
Uwiń mi się składnie
I znajdź kluczyk na dnie.
Jak nie znajdziesz
do poranku,
to ci, panku,
urwę głowę,
i gotowe!…

SZ_blog
Książeczkę wydała  NK  w 1986 r.  Nakład – 100 tysięcy;  wydanie – IV.

Moje_książeczki

„Szewczyk Dratewka” – wydanie III

Ta bajeczka Janiny Porazińskiej /1888 – 1971/ była lekturą w II klasie .
Ilustrował Bogdan Zieleniec /1917 – 1973/.

… szewczyk zastukał do bramy zamku.
Wyszła zaraz czarownica i pyta się:

Czyś ty człowiek? Czyś ty zwierz?
Czemu pukasz? Czego chcesz?

Szewczyk Dratewka_okladka– Chcę się z tą panną, co siedzi na wieży, ożenić.

Jak zrobisz niedługo
robotę pierwszą i drugą,
a potem składnie
zagadkę odgadniesz,
to się ożenisz.

– Ano, popróbuję – mówi Dratewka.

Tak czarownica wpuściła go na zamek, zaprowadziła do komnaty, co się na siedmioro drzwi zamykała, co w oknie żelazną kratę miała, i powiada:

Masz tu piasku z makiem korzec.
Przebierz, zanim błysną zorze.
Jak nie zrobisz
do poranku,
to ci, panku,
urwę głowę,
i gotowe!…

Szewczyk Dratewka_blog
Książeczkę wydała  NK  w 1982 r.  Nakład – 100 tysięcy;  wydanie – III.

Moje_książeczki

„Dwie Dorotki”

Autorką książeczki jest Janina Porazińska.
Ilustrowała Bożena Truchanowska.

Dwie Dorotki_okładka… mówi macocha do sierotki:
– Weźże wiadra i nanoś ze studni wody do beczki.
A zwijaj się, bo już trza chałupę zamknąć i iść spać.

Wybiega sierotka na dwór, a tu mróz, a tu ślizgawica, że ledwie do studni doszła. Ciągnie wiadro z wodą, a ręce tak
jej grabieją, że wcale drąga w garści utrzymać nie może.

Nachyla się, aby chwycić za wiadro, a tu drewniaki jej się
po lodzie obsunęły, a że cembrowina była niska, przechyliła się dziewczyna
ku głębi i w studnię wpadła…

Dwie Dorotki_blog
Książeczkę wydała  NK  w 1984 r.  Nakład – 40 tysięcy;  wydanie – II.

Moje_książeczki

„Tajemnicze butki”

Autorką książeczki jest Janina Porazińska / 1888 – 1971 /.
Ilustrował Bogdan Zieleniec / 1917 – 1973 /.

Zaczęło się to w Malinowym Domku.

Tajemnicze butki_okładkaNie wiadomo, od czego powstała ta nazwa domku. Czy
od dachówki malinowego koloru, którą dach domku był pokryty? Czy może od gęstych krzaków malin, które rosły w jego ogródku?

Ale mniejsza o to, dość że w Malinowym Domku mieszkała z rodzicami dziewczynka., której było na imię Donisława. Wołano na nią Donia.

Domek stał tuż pod miasteczkiem przy rozległych, nadrzecznych łąkach. Miasteczko nazywało się Wróbliszki. Pewnego dnia matka z Donią poszły do miasteczka, bo dziewczynce trzeba było kupić nowe buciki. Udały się do pracowni „Pod Skrzypiącym Butem”, bo wtedy nikt jeszcze z mieszkańców miasteczka nie zmiarkował, że…

Tajemnicze butki_blog
Książeczkę wydała NK  w 1958 r.  Nakład – 30 tysięcy;  wydanie – I.

„Czarodziejska księga…

… a w niej, oprócz tytułowej baśni:

– Siostra siedmiu kruków
– Ptak Cezariusz
– Szklana Góra
– Pasterz tysiąca zajęcy
– Owczaryszek
– Miała babka pstrą kokoszkę
– Przyjacielska pomoc
– Szewczyk Dratewka
– Ciachu, Ciachu, Ciach
– Tydyrym
– Dwie Dorotki

Autorką książeczki jest Janina Porazińska / 1888 – 1971 /.
Ilustrował Michał Bylina / 1904 – 1982 /.


Książeczkę wydała  NK  w 1985 r.  Nakład – 50 tysięcy;  wydanie – IV.

„Kozucha Kłamczucha”

Autorką książeczki jest Janina Porazińska / 1882 – 1971 /.
Ilustrował Mirosław Pokora / 1933 – 2006 /.

… „Nic nie jadłam, gospodyni!
Jakem biegła przez mosteczek,
chwyciłam jeden listeczek.
Jakem biegła przez grobelkę,
chwyciłam wody kropelkę.

A jeszcze do tego
pasterka nie żałowała
kija dębowego.
Obiła mnie niepoczciwie,
że ledwie żywię…”

– Toś ty taka kłamczucha! – wrzaśnie gospodyni.
– Pasłam cię cały dzień, a ty mówisz, żeś głodna!…


„Ach, ja kozucha byłam kłamczucha.
Dobrzem jadła, dobrzem piła
i nigdym bita nie była.
Darujżesz mi, gospodyni!”…

Książeczkę wydała  NK  w 1984 r.  Nakład – 300 tysięcy;  wydanie – IV.

„Nad Wiślaną Wodą”…

… to zbiór ponad 30 wierszyków, 3 baśni i 3 gadułek, których autorką jest
Janina Porazińska /1882 – 1971/. Ilustrował Zbigniew Rychlicki.

Początek Gadułki o nieusłuchanym koziołeczku:

Była babuleńka rodu wieśniaczego.
miała koziołeczka nieusłuchanego.

– Paś mi się na rowie! „A właśnie nie będę!”
I koziołek skoczył w kapuścianą grzędę.

– Paś się na przydróżku! „Ani w łebku mi to!”
I koziołek skoczył w babuleńki żyto.

– Idź ścieżką do wody, nie zbaczaj nikędy. –
A koziołek hop-hop w kapuściane grzędy.

Hopsasa dyrydasa!
Hopinki dyrydynki,
w kapuściane grzędy!…


Obok babuleńki – ilustracje  z  „Kacperka”, a niżej –  z  „Kopciuszka”.
Jutro cd.

„Zuchwały strzyżyk”

15 ludowych bajeczek o zwierzętach – Janiny Porazińskiej / 1882 – 1971 /
zilustrował Jerzy Karolak / 1907 – 1984 /.
Poniżej, fragment z… wiosennych „Wieczornych chórów„.

… Na czarnoleskich łąkach są dwa stawy.
     W jednym z nich tak żaby rozprawiają:

– Kumo… kumo… kumo…

– A co? A co?
– Rech-rech-rech… rech-rech-rech… bocian zdechł!
– Tyś rada, jam rada, że nie ma już dziada.
   Rade-rade-rade-rade-rade…

– Kumo… kumo… kumo…
– A co? Aco?
– Jakikiki on był? Jakikiki? Jakikiki?
– Klekotliwy, łakomliwy. Klekotliwy, łakomliwy.
  Miał czerwone nóżki, łykał żaby jak kluski.
  Rech-rech-rech-rech-rech-rech.


– Kumo… kumo… kumo…
– A co? A co?
– Zdechł bocian?
– Zdechł.
– Szkoda, że nie trzech.
– Rech-rech-rech-rech-rech-rech.

Książeczkę wydała NK  w 1967 r. Nakład – 60 tysięcy;  wydanie – VII.

„Kichuś…

… Majstra Lepigliny”. Książeczkę  Janiny Porazińskiej / 1882 – 1971 /
ilustrowała Maria Orłowska-Gabryś / 1925 – 1988 /.

…Nagle z trzaskiem otworzyło się okienko na facjatce, wysunęła się przez nie ręka z pękatym dzbanem, a zaś za nim wielka głowa nastroszona jak jeż kolcami tysiącem papierków poskręcanych w papiloty.
– A ty winożłopie, ty stary łobuzie! – zatrzęsły się papiloty.
– Będziesz tu breweryje po nocy wyprawiał, uczciwym ludziom nie dawał spać! A do domu zatracony powichronku!

I zanim majster Szymon Lepiglina pomiarkował się, że ta przemowa odnosi się do niego, z pękatego dzbanka chlusnęła woda i ciur… ciur… ciur… po twarzy, po karku majstra pociekła mu aż za koszulę. Za czym papiloty szybko cofnęły się w czarną czeluść izdebki i okno zamknęło się.
Zza facjatki w tejże chwili wysunęła się pyzata, wesoła gęba miesiąca na widku…


Książeczkę wydała NK   w 1962 r. Nakład – 10 tysięcy; wydanie – VIII.

« Older entries