„O Jasiu kapeluszniku”

O Jasiu Kapeluszniku_OkładkaAutorką książeczki jest Lucyna Krzemieniecka
/1907 – 1955/.
Ilustrował Antoni Boratyński.

Deszcz wciąż pada, a dzieci nastawiły uszki.
Posłuchajcie: żył kiedyś Jaś kapelusznik…

– Mój Boże, ty co patrzysz w głąb duszy,
wejrzyj okiem łaskawym na mój sklep kapeluszy,
a przyrzekam uczciwie za pomyślność w robocie
srebrny uszyć kapelusz na uciechę sierocie …

O jasiu Kapeluszniku_blog
Książeczkę wydała  NK  w 1966 r.  Nakład – 60 tysięcy;  wydanie – I.

Moje_książeczki

” Leśne rachuneczki „

Autorką książeczki jest Lucyna Krzemieniecka /1907 – 1955/.
Ilustrowała Janina Krzemińska.

Leśne rachuneczki_okładkaW orszaku wesołym
idziemy do szkoły,
nauka nas czeka i praca;
choć dobrze nam było
na polu i w lesie,
lecz czas już do szkoły powracać.

Gdy przyjdzie ponura
jesienna wichura
i w chmurach słoneczko zaginie,
tam w szkole, tam w klasie
w jesiennym tym czasie
przy książce wesoło czas płynie.

Hej, szkoło kochana,
za progiem twym białym,
za twymi jasnymi oknami,
będziemy rachować, rysować, pracować
gorliwie wspólnymi siłami!

Leśne rachuneczki_blog
Książeczkę wydała  NK  w 1963 r.  Nakład – 60 tysięcy;  wydanie – II.

„Kto wymyślił choinki?”

Fragment tytułowego wierszyka  jest…  tutaj.
Książeczkę  ilustrował Józef Wilkoń.

„PIOSENKA  ZIMOWA” – Lucyna Krzemieniecka /1907 – 1955/

Kto wymyslił choinki_okładkaZaglądała śniegulinka
do izdebki, do Marcinka.
Kręciła się, tańcowała,
pantofelki z gwiazdek miała…
A po polu wicher gnał,
na skrzypeczkach cienkich grał:
Śniegulinka,
śnieguliczka,
śnieżyneczka,
śniegula…

Śniegulinkę ujrzał Marcin,
z komóreczki wyjął narty.
Po deszczułkach woskiem suwał:
– Będę ptaszkiem z górki fruwał!
A po polu wicher gnał,
na skrzypeczkach cienkich grał:
Śniegulinka, śnieguliczka, śnieżyneczka, śniegula…

Kto wymyslił choinki_blog
Ledwo Marcin wybiegł z izby,

Zosia za nim niesie łyżwy,
za nią Janek z parą sanek,
wszystkie dzieci roześmiane!
A po polu wicher gnał,
na skrzypeczkach cienkich grał:
Śniegulinka, śnieguliczka, śnieżyneczka, śniegula…

Książeczka pochodzi z  KAW.  Nakład – 60 tysięcy;  wydanie II  z 1988 r.

„Bajże baju po zwyczaju”

13 wierszyków Lucyny Krzemienieckiej / 1907 – 1955 /
zilustrował Jerzy Srokowski /1910 – 1975 /.

„WRONKA”

Czarna wronka raz krakała: – Kra, kra…
Chciałabym mieć piórka białe, kra, kra…
Radzą wrony przyjaciółce: – Kra, kra…
Leć i wykąp się w rzeczułce, kra, kra..

Świeci rzeczka w blasku rannym, plusk, plusk.
Weszła wronka jak do wanny, chlust, chlust.
Na brzeg wyszła, zakrakała: – Kra, kra…
Spojrzę w lustro, czym już biała, kra, kra..

I ciekawie wronka zerka, kra, kra…
Do rzeczki jak do lusterka, kra, kra…
Ale chociaż po kąpieli, kra, kra…
Żadne piórko się nie bieli, kra, kra…

Książeczkę wydał  CZYTELNIK  w 1960 r. Nakład – 30 tysięcy;  wydanie – II.

„Z przygód krasnala Hałabały”

10 krasnalkowych przygód opisała Lucyna Krzemieniecka / 1907 – 1955 /.
Ilustrował Zdzisław Witwicki.

… Staw czerwcowy, staw zielony, tatarakiem umajony.
Tu kalina, jak to w lesie, białym przystrojona kwieciem.
Tam znów brzoza płacząca, co jej wiatr warkocze trąca.

A nad brzozą, nad kaliną świtezianki w górze płyną.
A w słońcu im lśnią skrzydełka
jak modrzyste, śliczne szkiełka.


Zaszedł sobie krasnalek nad sam brzeżek wody
i wyciągnął ze szlamu tataraczek młody.

Mój ty tataraczku,
zrosiła cię rosa.
Będę ja na tobie gwizdać
nie gorzej od kosa…

Książeczkę wydała  NK  w 1989 r.  Nakład – 100 tysięcy;  wydanie – XV.

„O Nowym Roku…

… i o młynarzu Sylwestrze” to tytuł bajeczki, którą napisała
Lucyna Krzemieniecka / 1907 – 1955 /.
Ilustrował Zbigniew Rychlicki / 1922 -1 989 /.
Książeczkę wydała NK  w 1961 r. Nakład – 90 tysięcy;  wydanie – I.

… A kiedy dzień imienin nastąpił – Sylwestra – przyszła pod młyn stary wioskowa orkiestra. Przyszli ci i tamci, winszowali szczerze, trudno to opisać na zwykłym papierze:
Poczciwy młynarzu, kochany Sylwestrze,

żyj nam tu we młynie sto lat długich jeszcze!
Młynarz zobaczywszy, że przyszła gromada, wyszedł przed próg młyna i tak im powiada:

– Chodźcież, ludzie, do mej chaty, czy kto biedny, czy bogaty. Jest miód stary, są kołacze, ten posiedzi, ten poskacze. Przy mej chacie młyn turkocze, będziem witać Nowy Roczek!
O północy dziś przychodzi, bo mu się tak właśnie godzi.


Na te słowa prosto z duszy raźno się gromada ruszy. Ci już tańczą, ci już siedzą, ci miód piją, tamci jedzą!
I od ucha gra orkiestra, jak to zwykle na Sylwestra.

Na te tany, na ochocze, przyszedł także Nowy Roczek. Patrzy, gdzież ten smutny młynarz?
Aż tu młynarz, tęga mina, wesolutko tak zawoła:

– Nowy Roczku, chodź do koła, składam ci ja pokłon niski, bądźże łaskaw dla nas wszystkich!

Natańczył się Nowy Roczek – aż wreszcie, kiedy wszyscy posnęli, wziął czarodziejski woreczek z pięknymi słowami, otworzył go i powiedział:

– Lećcie, słowa czarodziejskie, na te ciche drogi wiejskie!
Na te pola zadumane, lećcież, moje wy kochane!
Słowa dobre, miłosierne, bądźcie całej wiosce wierne!

I poleciały słowa, jak im Nowy Roczek kazał…

A może te czarodziejskie słowa dolecą również i do nas… :)

Życzę Wszystkim…  bajecznego Sylwestra!!!!

„O tym, jak się rzep…

… do psiego ogona przyczepił” napisała Lucyna Krzemieniecka
/1907 – 1955 /. Ilustrował Mirosław Pokora / 1933 – 2006 /.

… Biegnie Buruś pomiędzy dróżki do stóp starej gruszki. Ogon o korę pociera i prosi:
– Gruszo, gruszo, dobra duszo,
niech cię moje prośby wzuszą.
Uczepił mi się rzep z pola.
odczepże go, jeśli wola,
hau, hau, wypadek się stał!

Stara grusza szumi, chce pomóc, jak umie. Ostrą korą ogon Borusiowy pociera.
– Odczep się rzepie!
– A właśnie, że się nie odczepię!
I rzep siedzi, trzema tuzinami haczystych nóżek wczepił się w Burusiowe kudełki i nic…

Książeczka pochodzi z Wydawnictwa „Alfa”. Nakład – 300 tys. Wydanie I z 1984 r.

O kuchciku, o nadziei…

… i o drzwiach zamkniętych” napisała Lucyna Krzemieniecka.
Ilustrował Zdzisław Witwicki.

Piosenka kuchcika

O pani Nadziejo,
kto ukocha ciebie,
temu się wydaje,
że już siedzi w niebie!
Oj dana, oj dana,
Nadziejo kochana,
temu jest wesoło
od nocki do rana!
oj dana!

Ej, złote iskierki
spod komina lecą,
kręcą się fajerki
na gorącym piecu.
oj dana, oj dana,
Nadziejo kochana,
pracuję ja wesół
od samego rana!
Oj dana!…


Zaklęcie wróżki Nadziei

Kręć się chorągiewko,
z wietrzykiem, co wieje,
przywołaj tu do mnie
imć Panią Nadzieję!
Bo choć zuchy śmiercią gardzą,
ale ja się boję bardzo!

Książeczkę wydała NK  w 1985 r. Nakład – 100 tysięcy, wydanie – III.

„Słomkowy łańcuszek”…

… to 12 powiastek Lucyny Krzemienieckiej /1907 – 1955 /
z ilustracjami Janusza Grabiańskiego / 1929 – 1976 /.

     – Musimy się nauczyć
     pięknego słowa „razem”
     i często je powtarzać,
     i śpiewać je jak z nut.

     Bo czego sam nie zrobisz,
     wykonasz to od razu,
     gdy razem, razem, razem
     podejmiesz jakiś trud.

     Cóż człowiek wart na świecie,
     gdy z dala od gromady?
     I bieda go przygniecie,
     i smutek będzie gniótł. 

A kiedy wśród gromady,
wszystkiemu da on radę,
bo razem, razem, razem
podejmie wszelki trud.


Książeczkę wydał Czytelnik  w 1984 r.
Nakład – 100 tysięcy; wydanie – IX.