„O Janku co psom szył buty”…

Juliusza Słowackiego /1809 – 1849/, z ilustracjami Marii Uszackiej,
jest drugą częścią… wczorajszej książeczki.

Było sobie niegdyś w szkole
Piękne dziecię, zwał się Janek.
Czuł zawczasu bożą wolę,
Ze starymi suszył dzbanek.

Dobry z niego byłby wiarus,
Bo w literach nie czuł smaku;
Co dzień stary bakalarus
Łamał wierzby na biedaku.

I po setnej, setnej probie
Rzekł do matki: „Oj, kobieto!
Twego Janka w ciemię bito,
Nie nie wbito – weź go sobie!” …

… Mały Janek gdzie się chował
Przez rok cały, zgadnąć trudno
Wsiadł na okręt i żeglował
I na jakąś wyspę ludną
Przypłynąwszy – wylądował…


Książeczkę wydała „EPOKA” w 1987 r; nakład – 50 tysięcy.

Reklamy