„O pięknej Parysadzie …

… i ptaku Bulbulezarze” napisał Bolesław Leśmian / 1877 – 1937 /.
Ilustrował Antoni Boratyński.

Daleko, daleko, za górą,  za rzeką, za zielonym borem, za modrym jeziorem, w pobliżu rozstaju, w sąsiedztwie ruczaju, stał niegdyś pałac, a obok pałacu – ogród, a obok ogrodu – droga, która prowadziła nie wiadomo skąd i nie wiadomo dokąd.

W tym pałacu mieszkało dwóch braci: Bachman i Perwic, wraz z siostrą Parysadą. Parysada była tak piękna, że sama zawsze dziwiła się swojej urodzie. Oczy miała pełne zdziwienia, a usta pełne śmiechu. Śmiała się nieustannie. Nigdy łza nie zabłysła w jej oczach. Nie umiała płakać.

Obydwaj bracia bardzo ją kochali i spełniali każde jej życzenie. Pewnego razu Bachman i Perwic wyjechali na polowanie…


Książeczkę wydała  KAW  w 1983 r.  Nakład – 60 tysięcy;  wydanie  – I.

Reklamy

„Rybak i geniusz”…

… to tytuł opowieści Bolesława Leśmiana, zamieszczonej we… wczorajszych „Klechdach sezamowych”.

… Jakiś wróbel siedząc na drzewie przysłuchiwał się uważnie /wczorajszej :) / piosence rybaka. Gdy rybak skończył, wróbel strzepnął ze skrzydeł rosę, otworzył dziobek i odpowiedział:

… Mógłbym wytłumaczyć
Małemu dziecięciu,
Jak się nauczyłem
Rachować do pięciu.

Skrzydła moje pędzą
W cztery strony świata,
Bo po całym świecie
Każdy wróbel lata.

Więc mi liczba cztery
Wykreśla się cudnie
Na wschód i na zachód,
Północ i południe.

Cztery świata strony
Cztery świata kąty,
Liczę zaś do pięciu
Bo sam jestem piąty!

Autorem ilustracji jest Jan Lenica /1928 – 2001/.

„Klechdy sezamowe”…

Bolesława Leśmiana /1877 – 1937/ zilustrował Jan Lenica.

…Cztery razy w morzu
Szczęścia chcę próbować,
Bo tylko do czterech
Potrafię rachować.

A teraz opowiem
Słońcu na błękicie,
Jak mego rachunku
Uczyłem się skrycie.

Jeden księżyc w niebie
Świeci na obłoku,
Drugi – na jeziorze,
Trzeci w moim oku.

Więc razem trzy czynią:
Jeden – drugi – trzeci,
Liczę zaś do czterech,
Bo mam czworo dzieci!


Książeczkę wydał Czytelnik w 1978 r. Nakład – 100 tysięcy, wydanie – VI.

„Przygody Sindbada-Żeglarza”…

… napisał w 1913 r. Bolesław Leśmian /1877 – 1937 /.

Podziemna śpiewka Serminy
W podziemiach śnie i marzę,
W ustach mam roje słów.
Podziemne korytarze
Pełne są moich snów.

Dość mi rozkazać snowi:
„Śnij mi się tak, a tak!”
A sen się już różowi,
Podając złoty znak.

Jam tu – z mym snem i lasem,
Najpłomienniejsza z dziew!
Idź w ślad za moim głosem,
Dla ciebie nucę śpiew!

Ilustrowała  Zofia Fijałkowska / 1909 – 1989 /.
Książeczkę wydał Czytelnik w 1955 r. Nakład – 30 tysięcy, wydanie – II.


Fragment wierszyka Tarabuka:

Morze – to nie rzeka, a ptak – to nie krowa!
Szczęśliwy, kto kocha rymowane słowa!