„Szatan z siódmej klasy”…

… to pseudonim 17-letniego  Adasia Cisowskiego, którego detektywistyczne – i nie tylko – talenty opisał
w 1937 r. Kornel Makuszyński /1884 – 1953/.

Książka wydana przez Naszą Księgarnię w 1960 r. Wydanie V – nakład 50 tys. egzemplarzy.

Nie da się ukryć, iż należę do… fanek  Kornela Makuszyńskiego i „Szatana z siódmej klasy” – pomimo upływu lat, a może właśnie dlatego – zaliczam do moich ulubionych lektur :)

Autorem rysunków jest Zbigniew Piotrowski.

Najchętniej, to zacytowałabym… całą książkę :), bo pełno w niej ciepła, życzliwości  i humoru. Po namyśle, wybrałam kilka – bardzo trafnych – zdań o polskiej chorobie, czyli o przeroście urojeń:

Robimy często to, co do nas nie należy, i robimy źle mogąc robić dobrze. Nudzi nas i niecierpliwi chodzenie po ziemi, więc chcemy latać po obłokach. Jeszcześmy nie pojęli tej prostej prawdy, że jeden mocny, nieugięty charakter więcej wart, niż rozwichrzone talenty; zresztą i najwybitniejszy, najprawdziwszy talent bez charakteru będzie zawsze bengalskim ogniem, co nie grzeje.
Zawali się najświetniejszy dom, co nie posiada fundamentów… Trudniej na tym świecie o niewzruszony dąb, niż o trzciny, szumnie rozgadane na wietrze.

cdn.

Reklamy