„Tylko dla dzieci”

23 wierszyki Magdaleny Samozwaniec zilustrowali Zofia i Andrzej Darowscy.

IDZIE  RAK  NIEBORAK

Idzie rak nieborak,
jak uszczypnie będzie znak.

Biegnie dzik, dziki dzik,
Kłem porani, będzie krzyk.

Leci kos, zwinny kos,
Gwiżdże w ucho, kłuje w nos.

Skacze pchła, tłusta pchła,
Na poduszkę ci się pcha.

Sunie wąż, śliski wąż,
Jak ugryzie, boli wciąż.

Kroczy słoń, wielki słoń,
Jego kieł to straszna broń.

Idzie lew, srogi lew,
Kiedy ryknie, zmrozi krew.

Pełznie smok, straszny smok,
Zieje ogniem, razi wzrok.

Biegnie byk, biegnie żbik,
Skacze ryś, kroczy miś,
Tamten gryzie, kąsa ten…
Szczęście, że to tylko sen!

Książeczka pochodzi z  WYDAWNICTWA LITERACKIEGO.
Nakład – 100 tysięcy;  wydanie II  z 1987 r.

Reklamy

„Przygody rycerza Chwalipięty”

Autorem książeczki jest Igor Sikirycki /1920 – 1985/.
Ilustrowali Zofia i Andrzej Darowscy.

… Raz, gdy król i sławny rycerz
Gawędzili na balkonie,
Na dziedziniec wpadł jak wicher
Utrudzony drogą goniec.

Przygody rycerza Chwalipiety_okładka„Królu – rzekł zsiadając z konia-
Niewesołe wiozę wieści.
Ktoś w ogrodzie twoim ukradł
Złotych jabłek sto trzydzieści.”

Na wieść o tej strasznej zbrodni
Ćwieka gniew ogarnął srogi,
Toteż pięścią w stół uderzył
Tak, że pękły cztery nogi.

Chwalipięta zaś zawołał:
„We mnie cała jest nadzieja!
Królu, ja odnajdę jabłka
I przywiodę tu złodzieja.”

Wtedy piękna Karambula
Zawołała: „Drogi Tato!
Jeśli rycerz znajdzie jabłka,
Moją rękę dasz mu za to...”

Przygody rycerza Chwalipięty_blog
Książeczkę wydał  RUCH  w 1972 r.  Nakład – 45 tysięcy.

„Jesienią, jesienią sady się rumienią”

Pięć piosenek zilustrowali Zofia i Andrzej Darowscy.
Do tytułowego wierszyka Marii Konopnickiej / 1842 – 1910 /
muzykę skomponował Zygmunt Noskowski / 1846 – 1909 /.

Jesienią, jesienią
sady się rumienią,
czerwone jabłuszka
pomiędzy zielenią.

Czerwone jabłuszka,
złociste gruszeczki
świecą się, jak gwiazdy,
pomiędzy listeczki.

– Pójdę ja się, pójdę
pokłonić jabłoni,
może mi jabłuszko
w czapeczkę uroni!


– Pójdę ja do gruszy,
nastawię fartuszka,
może w niego spadnie
jaka śliczna gruszka!

Jesienią, jesienią…

Książeczka pochodzi z Polskiego Wydawnictwa Muzycznego.
Nakład – 100 tysięcy;  wydanie I z 1987 r.

„Muzykalne miasteczko”…

... napisał Aleksander Rymkiewicz, ilustrował Andrzej Darowski.

… Aż raz we wrześniu do liceum
przybył profesor nowy śpiewu
i słysząc, jak fałszują w chórze
ci z niższych klas i po maturze,
zawołał: – Wciąż śpiewacie podle,
a macie trąbkę w swoim godle,
trafniejszy byłby wybór losu
rybę mieć w herbie, bo bez głosu,
lub wstawić w godło olchę suchą,
bo całe miasto jak pień jest głuche.

Zawrzało w mieście z oburzenia,
że tak złośliwie ktoś herb zmienia.
Krzyczeli jedni: – W całym kraju
piękniej na pewno nie śpiewają:
A drudzy grzmieli ustawicznie:
– Nas nazwa miasta umuzycznia
i każdy z nas, rzecz oczywista,
wśród swoich przodków ma artystę,
tu niegdyś król na puszcz popiele
pewnie osadził swą kapelę
i nazwę Trąbin dał osiedlu.


Tak dalej, bujniej wywód wiedli,
bo kiedy milczą kronikarze,
to za nich chętnie mówią łgarze…

Książeczka pochodzi z Wydawnictwa Literackiego.
Nakład – 100 tysięcy. Wydanie – IV z 1984 r.