„Walc panny Ludwiki”

Autorką książeczki jest Hanna Januszewska / 1905 – 1980 /.
Ilustrował Wiesław Majchrzak / 1929 – 2011 /.

BĄK  ŚPI

Pierwsza godzina – bąk śpi.
Zamknięte, zamknięte drzwi !
Za drzwiami noc. Gwiazdy błyszczą.
Pośród gwiazd wichry świszczą.
Zamknijcie, zamknijcie drzwi !
Groźna godzina ! Bąk śpi.

Walc panny Ludwiki_okładkaDruga godzina – bąk śpi.
Co się bąkowi śni?
… że kędyś w ciemnych lazurach
na nocnych furkoce chmurach.
Jedną gwiazdkę łapą trącił,
gwiezdne światełko zamącił.
– Myślałem, że to mlecz,
a to taka dziwna rzecz
na chmurach, na lazurach lśni…
Druga godzina. Bąk śpi.

Trzecia godzina – bąk śpi.
Namarszczył czarne brwi.
We śnie od gwiazd do gwiazd chodzi,
po gwiezdnych łąkach brodzi.
Mruży okrągłe oczy.
– Może coś z tego wyskoczy?
Porusza sumiastym wąsem.
– Może to złote kąsa?
A może to nie kwiat?
Może to złoty świat?

Walc panny Ludwiki_blog

Senne marzenie bąka
po złotych gwiazdach się błąka.
Gwiazdy je widzą i bledną
– Biedny śpiący bąk, biedny !
Co mu się marzy nocą?
Męczy się. Na co? Po co?
Niech się lepiej obudzi,
łeb w chłodnej wodzie ostudzi.
Po co mu się śni? Po co wydaje?
Czwarta. Niech wstaje. Bąk wstaje.

Książeczkę wydała  NK  w 1988 r. Nakład – 90 tysięcy;  wydanie – II.

Reklamy

„Bajki zabawne”

10 zabawnych bajeczek Igora Sikiryckiego / 1920 – 1985 /
zilustrował Tomasz Borowski.

Poniżej, fragmenty „Białego kruka” z myślą – wiadomo :) – o kim!

… Król rzekł: – Przyniosłeś dobrą wieść!
Mój problem kruk rozwiąże.
Bo dzięki niemu poznam treść
Swych najcenniejszych książek.

Uścisnął maga, a że mrok
W tronowej zapadł sali,
Ku wyjściu swój skierował krok
I z krukiem się oddalił.

Od tego dnia przez wiele lat
Król z krukiem żył szczęśliwie,
A gdy osiwiał, po nim w ślad
Kruk także zaczął siwieć.

Kiedy przeczytał cały zbiór
Królewskich ksiąg wspaniałych,
Czerń znikła z jego kruczych piór
I stał się całkiem biały.

A na pamiątkę tych wydarzeń,
patrząc na stary cenny druk
I bibliofile i księgarze
Do dziś mawiają: biały kruk.

Książeczkę wydała  NK  w 1987 r.  Nakład – 40 tysięcy;  wydanie – I.

„Leonek i lew”

Książeczkę Wandy Chotomskiej  zilustrowała  Teresa Wilbik.

Nie będzie lwa, złotego lwa,
wśród Indian i biedronek
nie stanie lew, wspaniały lew
z lwią grzywa i ogonem.

A mógłby być, a mógłby lśnić,
jak słońce by zaświecił,
jak złote słońce tak by lśnił
i olśnił wszystkie dzieci.

Ach, co za lew! Ach, jaki lew!
Odważny i wspaniały!
tak by mówiły dzieci te
i pieśń o lwie śpiewały.

A teraz już nie będzie lwa
z lwią grzywą i ogonem,
i zamiast lwa jest tylko łza,
że wszystko już stracone.


Nie wolno płakać! Trzeba twarz
obetrzeć zapłakaną,
marzeniom na ratunek biec,
 w obronie marzeń stanąć!

Książeczkę wydała NK  w 1989 r. Nakład – 40 tysięcy; wydanie – III.


Nieoceniony   MARLOW   przypomniał  o  II wydaniu  z  1980 r. ,
które ukazało się w serii „Moje książeczki”  – nakład 30 tysięcy.

Moje_książeczki

„O wróbelku Elemelku”…

… to pierwsza część przygód skrzydlatego bohatera, które  – w 1955 r. – opisała Hanna Łochocka / 1920 – 1995 /.

Oto tytuły poszczególnych przygód:

– Jak wróbelek Elemelek w szkole uczył się literek
– Jak wróbelek Elemelek leśną dróżką szedł w niedzielę
– Jak wróbelek Elemelek był proszony na wesele
– Jak wróbelek na wycieczkę z myszką wybrał się
nad rzeczkę

– O wróbelku Elemelku, o ziemniaku i bąbelku
– Kamizelka Elemelka
– O wróbelku Elemelku i o jego pantofelku
– O zziębniętym Elemelku, pustym brzuszku i rondelku

Książeczka pochodzi z Kolekcji Jubileuszowej, wydanej przez NK w 1989 r.
Nakład – 150 tysięcy, wydanie – III. Ilustrował – Zdzisław Witwicki.

… A tymczasem bocian stary wsunął na dziób okulary,
spojrzał bystro i na listku zapisuje sobie wszystko:
– Imię pana?
– Elemelek.
– Jaki zawód?
– No… wróbelek.
– Imię ojca?
– Świszczypałek.
– Imię dziadka?
– … Zapomniałem…
– Gdzie pan mieszka?
– Tam na lewo, trzecia dróżka, czwarte    drzewo.
– A gdzie pan jest urodzony?
– W porzuconym gnieździe wrony.
– Niech wróbelek więc pamięta, że w powszedni dzień czy  w święta muszą wszyscy, nawet ptaki, na drogowe zważać znaki. Każdy napis, sygnał każdy jest potrzebny, a więc ważny, i nie można jak ta gapa po ulicy sobie człapać. Ten bukowy listek czarny to dla pana mandat karny. Leśna kara dziś wyniesie…
–  Oj, czy dużo?
– … groszy dziesięć…

W tej książeczce znajduje się również II część przygód Elemelka, zatytułowana: „Wróbelek Elemelek i jego przyjaciele”, o której postaram się napisać jutro, jeśli mój… najlepszy w świecie skaner, aczkolwiek nie najmłodszy :), wypocznie przez noc i zacznie normalnie działać :)