„Złota kaczka” – Artura Oppmana

… Rozejrzy się szewczyk: dziad stoi jak stał poprzednio – i rzecze:
– Nie dukat, paniczu, daje szczęście, ino praca i zdrowie. Ten pieniądz wart coś, co zarobiony, a darmocha na złe idzie.
Powrócił Lutek do domu rad i wesół. Ocknął się rankiem bez grosza w kieszeni. Wydał na siebie z dziesięć dukatów, a resztę oddał starcowi, ale też od tego czasu wiodło mu się jak nigdy. Wyzwolił się wrychle na czeladnika, niebawem majstrem został, ożenił się z panienką piękną i zacną, dzieci wychopwał – i żył długie lata w zdrowiu, w dostatku i szczęściu…

Książeczka – z serii Z krasnalem – została wydana przez KAW w 1981 r.
Nakład – 300 tysięcy, wydanie – I. Ilustrowała Zofia Darowska.

Reklamy

„Legendy warszawskie”…

… napisał Artur Oppman /1867 – 1931/, wielki miłośnik naszej stolicy. Książeczka jest broszurką, składającą się z 8 luźnych kartek, które – bardzo dawno temu :) – były dodatkiem „Płomyczka”, w ramach cyklu „Nasze lektury”.

Poniżej – kilka zwrotek z „Grajka”, którego tytułowym bohaterem jest siwy pan Mateuszwszystkich grajków koryfeusz.

…Jedną piosnkę, najpiękniejszą
Skrzypek w tajnym ma zapasie,
Niegdyś graną i śpiewaną
Przy wojennych trąb hałasie.

Gdy ją zagra, twarz mu płonie,
Dziwnym blaskiem świecą oczy,
Drżą słuchacze zapatrzeni
W lat ubiegłych świat uroczy.

Stara piosnka, ułożona
W obcej ziemi gdzieś dalekiej,
Przyleciała niby ptaszę,
By pozostać tu na wieki.

Stara piosnka, taka prosta,
Z odrętwienia serca cuci,
Każe tęsknić, każe wierzyć,
Że minione wszystko – wróci…

Ilustrowała Wanda Orlińska.


Broszurka zawiera legendy: o „Złotej kaczce” i o „Syrenie”, zamieszczone również w „Klechdach domowych”.