„Bajka o Starym i Nowym Roku”

Wierszyk Ludwika Jerzego Kerna /1920 – 2010/ ilustrują
pocztówki Antoniego Boratyńskiego /1930 – 2015/.

nr_2017O jednej porze, raz do roku,
w zimowej nocy ciemnym mroku,
gdzieś, gdzie nie sięga ludzki wzrok,
schodzi się z rokiem rok.

Jeden jest wielki z siwą brodą,
drugi jest mały z buzią młodą,
czyli, by rzec innymi słowy:
jeden jest Stary, a drugi Nowy.

Gwiazdy jak owieczki lśnią na niebie,
a oni stają obok siebie,
coś sobie mówią , patrząc w oczy,
ale nikt nie wie o czym.

Potem w ciemności słychać kroki…
To się rozchodzą oba roki.
W całkiem przeciwne idą strony:
Stary znużony i zmęczony,
Nowy o jasnych, złotych lokach,
wesoło mknie w podskokach.

nowy-rok_2017

Po chwili cichnie odgłos kroków
w zimowej nocy ciemnym mroku,
gwiazda za gwiazdą w górze gaśnie
i znika czarnej nocy cień,
i robi się na świecie jaśniej,
i wstaje nowy, jasny dzień,
i budzisz się, przecierasz wzrok
i witasz Nowy Rok.

… w którym oby były same pogodne i radosne dni,
czego życzę Tobie i Twoim Bliskim!!!!

„Ballady, bajki, wiersze…”

24 utwory Adama Mickiewicza zilustrował Antoni Boratyński.

DO H***
WEZWANIE DO NEAPOLU

Znasz-li ten kraj,
Gdzie cytryna dojrzewa,
Pomarańcz blask
Majowe złoci drzewa?
Gdzie wieńcem bluszcz
Ruiny dawne stroi,
Gdzie buja laur
I cyprys cicho stoi?
Znasz-li ten kraj?
Ach, tam, o moja miła,
Tam był mi raj,
Pókiś ty ze mną była!

Ballady_bajki, wiersze_okładkaZnasz-li ten gmach
Gdzie wielkich sto podwoi,
Gdzie kolumn rząd
I tłum posągów stoi?
A wszystkie mnie
Witają twarzą białą:
Pielgrzymie nasz,
Ach, co się z tobą stało!
Znasz-li ten kraj? –
Ach, tam, o moja miła,
Tam był mi raj,
Pókiś ty ze mną była!

Znasz-li ten brzeg,
Gdzie po skalistych górach
Strudzony muł
Swej drogi szuka w chmurach?
Gdzie w głębi jam
Płomieniem wrą opoki,
A z wierzchu skał
W kaskadach grzmią potoki?
Znasz-li ten kraj?
Ach, tam, o moja miła,
Tu byłby raj,
Gdybyś ty ze mną była!
Neapol, 1830 r.

Ballady, bajki, wiersze_blog

Książeczkę wydała  NK  w 1984 r.  Nakład – 40 tysięcy;  wydanie – I.

„Twierdza Surami” – Maria Górska

20 bajeczek – z różnych stron świata – zilustrował Antoni Boratyński.

Poniżej, fragment podania ormiańskiego „Żuraw na warcie”.

Twiersza Surami_okładka… A w wąwozie pod skałami było ciepło. Tam bowiem schroniła się wiosna. Kilka młodych, niedoświadczonych żurawi rozpostarło skrzydła i chciało sfrunąć do wąwozu, ogrzać się, ukryć przed wiatrem, ale stary żuraw mocnymi uderzeniami dzioba zmusił je do powrotu. Wiedział przewodnik jak niebezpieczny jest ten wąwóz: z wąwozu bowiem nie widać okolicy, niepostrzeżenie może podkraść się myśliwy i wziąć stado na cel; w rozpadlinach skał naostrzywszy kły
i pazury czyhają wilki i lisy, orły i sępy wypatrują zdobyczy. Oto dlaczego doświadczony wódz nigdy nie osadzi stada w wąwozie, tylko zawsze na wzgórzu, skąd roztacza się widok na wszystkie strony. Ale jeżeli w pobliżu wzgórza znajdują się jakieś ruiny, krzaki, głazy, gdzie łacno mógłby się ukryć nieprzyjaciel – na takim wzgórzu wódz nigdy nie zatrzyma swojego stada; nie narazi go na niebezpieczeństwo.

Wzgórze wybrane przez wodza nie budziło obawy. Żurawie przytuliły się ciasno do siebie, ukryły głowy pod skrzydłami i…

Twierdza Surami_blog

Książeczkę wydała  KAW  w 1986 r.  Nakład – 60 tysięcy;  wydanie – III.

„Hej nam, hej! Królowie jadą!”

Hej nam, hej
Hej nam, hej!
Królowie jadą przez pole,
Gwiazdę widzą w świetlnym kole.
Hej nam, hej
Hej nam, hej!

07_Boratyński Antoni_blogHej nam, hej
Hej nam, hej!
Ona drogę im wskazuje
I do Betlejem kieruje.
Hej nam, hej
Hej nam, hej!

Hej nam, hej
Hej nam, hej!
W szopie leży Narodzony
I w żłobie położony.
Hej nam, hej
Hej nam, hej!

Hej nam, hej
Hej nam, hej!
Pójdźmy z ochotą do Niego,
Pochwalmy Narodzonego.
Hej nam, hej
Hej nam, hej!

2015_Trzej Królowie_blog

 Autorkami pocztówek – z lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych – są:
1 – HaGa
2 – Danuta Konwicka
3 – Halina Gutsche
4, 5, 6 – Maria Orłowska Gabryś

„Nie płacz, Koziołku” – wydanie I

Autorem książeczki jest Sergiusz Michałkow /1913 – 2009/.
Przełożyła Maria Górska. Ilustrował Antoni Boratyński.

Koziołek_okladka… W tym czasie pojawili się na brzegu jeziora leśni zbóje. Byli to dobrze wszystkim znani rabusie – wilk i wilczyca. Wiatr przywiał im do zbójeckiej jaskini zapach morskiej koźlej sierści, ten zapach przyprowadził ich na skraj lasu.

Pierwsze, co ujrzeli, to było nowe jezioro, a na środku jeziora, na maleńkiej wysepce – malutki Koziołek.

– Już dawno nie czuliśmy smaku świeżego mięsa koźlego
– warknął stary wilk.
– Słodki przysmak! – oblizała czarne wargi wilczyca.
– Ale jak się do niego dostać? – zafrasował się stary wilk…

Koziołek_blog
Książeczkę wydała  NK  w 1962 r.  Nakład – 90 tysięcy;  wydanie – I.

Moje_książeczki

Wydanie VII jest  tutaj.

MARLOW jeszcze raz – b. dziękuję za przesłane skany!
  Wszystkie Twoje książeczki znajdują się  tutaj

„Krawiec i jego kot”

Krawiec i jego kot_okładkaAutorką książeczki jest Beatrix Potter /1866 – 1943/.
Przełożyła Stefania Wortman.
Ilustrował Antoni Boratyński.

Dawno, dawno temu żył sobie … ani król, ani książę,
ani rycerz – tylko pewien krawiec.
Mieszkał w małym miasteczku, w małym domku,
a chociaż dom był naprawdę niewielki, krawiec
zajmował tylko kuchnię, bo był tak biedny, że nie
mógł sobie pozwolić na większe mieszkanie…

Krawiec i jego kot_blog
Książeczkę wydała  NK  w 1969 r.  Nakład – 60 tysięcy;  wydanie – I.

Moje_książeczki

„O Jasiu kapeluszniku”

O Jasiu Kapeluszniku_OkładkaAutorką książeczki jest Lucyna Krzemieniecka
/1907 – 1955/.
Ilustrował Antoni Boratyński.

Deszcz wciąż pada, a dzieci nastawiły uszki.
Posłuchajcie: żył kiedyś Jaś kapelusznik…

– Mój Boże, ty co patrzysz w głąb duszy,
wejrzyj okiem łaskawym na mój sklep kapeluszy,
a przyrzekam uczciwie za pomyślność w robocie
srebrny uszyć kapelusz na uciechę sierocie …

O jasiu Kapeluszniku_blog
Książeczkę wydała  NK  w 1966 r.  Nakład – 60 tysięcy;  wydanie – I.

Moje_książeczki

„Pantofelek pięknej Rodopis”

Autorką książeczki jest Hanna Zdzitowiecka.
Ilustrował Antoni Boratyński.

Przed paru tysiącami lat, za panowania wielkiego faraona Psametycha, żyła w małej, egipskiej oazie uboga dziewczyna, Rodopis. Smukła była jak palma daktylowa, zgrabna jak gazela, piękna jak kwiat lotosu. Oczy miała jak gwiazdy świecące nocą, a włosy czarne jak drzewa hebanowe.

Władca Egiptu, Psametych, mieszkający we wspaniałym pałacu, nigdy nie słyszał o pięknej Rodopis. Nigdy noga jego nie dotknęła ziemi małej, odległej oazy…

… I żadne znaki na czystym niebie ani na sypkim piasku pustyni nie wskazywały na to, co miało się wkrótce wydarzyć…

Książeczkę wydała  NK  w 1966 r.  Nakład – 30 tysięcy;  wydanie – I.

„Srebrna Gołębica”

Autorkami książeczki są: Wanda Markowska i Anna Milska.
Ilustrował Antoni Boratyński.

Poniżej, zagadki z mołdawskiej baśni „Jak Petre-Pastuch cesarzem został”:

Mam dwa kamyczki,
Dokąd bym nimi nie cisnął,
Wszędzie trafią.   /oczy/

Czarny koń
Skacze w ogień
Wesoło iskry krzesze.   /węgiel/

Sama jest chłodna,
A ludzi parzy.   /pokrzywa/

Bili mnie, chłostali, rwali i szarpali.
Pasy ze mnie darli, w wodzie mnie topili,
Za włosy ciągnęli, na słońcu prażyli
I mnie nie zabili.     /len/

Oczom on nie widny, nóg nie ma,
a szybszy niż chart, koń czy górska kozica.
Skrzydeł nie ma, a lata wyżej niż sokół, jastrząb i orzeł.
Ryczy po górach i lasach przeraźliwie jak osioł.
Strzałą go nie trafisz, ręką nie pochwycisz,
Raz jest słaby jak dziecko, to znów mocniejszy od słonia.  /wiatr/

Książeczkę wydała  NK  w 1975 r.  Nakład – 30 tysięcy,  wydanie – II.

„Kłopoty Kacperka…

… góreckiego skrzata” opisała – w 1924 – Zofia Kossak /1889  – 1968 /.
Ilustrował Antoni Boratyński.

Maru jest talizmanem, który każdy skrzat mieć musi, inaczej nie byłby nic wart. Przedziwny jest ten kolczyk samoświecący: kto go posiada, może stawać się niewidzialnym, przenosić się w jednej chwili z miejsca na miejsce i dokonywać najtrudniejszych rzeczy. Maleńki podciepek za pomocą swego maru mógł wysunąć ciężką szafę na środek pokoju lub znaleźć się nagle gdzieś o milę.

Szpakowata broda Kacperka była z lewej strony przyżółkła i jakby przypalona od świecącego kolczyka, a lewe oko zmrużone do ciągłego blasku. Na sobie miał krótki, granatowy spencerek, klucze u pasa i małą, nie gasnącą latarkę w ręku.

Ukończył właśnie trzysta czternaście lat wieku i z przyjemnością myślał,
że przeżyje drugie tyle…

Książeczkę wydał  PAX  w 1968 r.  Nakład – 30 tysięcy;  wydanie – II.

„O pięknej Parysadzie …

… i ptaku Bulbulezarze” napisał Bolesław Leśmian / 1877 – 1937 /.
Ilustrował Antoni Boratyński.

Daleko, daleko, za górą,  za rzeką, za zielonym borem, za modrym jeziorem, w pobliżu rozstaju, w sąsiedztwie ruczaju, stał niegdyś pałac, a obok pałacu – ogród, a obok ogrodu – droga, która prowadziła nie wiadomo skąd i nie wiadomo dokąd.

W tym pałacu mieszkało dwóch braci: Bachman i Perwic, wraz z siostrą Parysadą. Parysada była tak piękna, że sama zawsze dziwiła się swojej urodzie. Oczy miała pełne zdziwienia, a usta pełne śmiechu. Śmiała się nieustannie. Nigdy łza nie zabłysła w jej oczach. Nie umiała płakać.

Obydwaj bracia bardzo ją kochali i spełniali każde jej życzenie. Pewnego razu Bachman i Perwic wyjechali na polowanie…


Książeczkę wydała  KAW  w 1983 r.  Nakład – 60 tysięcy;  wydanie  – I.

„Nie płacz, Koziołku”

Bajeczkę Sergiusza Michałkowa / 1913 – 2009 /, będącą lekturą w II klasie,
przełożyła Maria Górska. Ilustrował Antoni Boratyński.

Żył sobie na świecie całkiem zwyczajny Koziołek. Tak jak inne koziołki był uparty. Wszystko chciał robić po swojemu. Jednego dnia zachciało mu się wybrać na spacer.
– Nie odchodź za daleko. Chmury się zbierają, będzie burza – ostrzegała mama.
– Nie będzie burzy! – odpowiedział Koziołek i puścił się galopem po leśnej ścieżynce…

… Kiedy już cała woda wylała się z chmur i niebo trochę się przejaśniło, Koziołek zobaczył, że stoi na małej wysepce na środku jeziora. Wszystko dokoła znajdowało się pod wodą. Tylko tu i ówdzie sterczały czubki jakiś krzaków. Do suchego brzegu było daleko. Koziołek nie umiał pływać…

Książeczkę wydała NK  w 1983 r. Nakład – 100 tysięcy; wydanie – VII.

« Older entries