„Pięciu braci Li”

Chińskie bajki ludowe i przysłowia zebrała i opracowała Maria Górska.
Ilustrował Jerzy Srokowski.

JAK  ZWAŻYĆ  SŁONIA /fragmenty/

Był przed laty w Chinach sławny wojownik Tao-Tsen. Pewnego razu otrzymał
w darze olbrzymiego słonia…

Wezwał swoich nadwornych doradców i mędrców i rzekł:
– Wezwałem was, bo chcę usłyszeć z waszych ust,
jak zważyć słonia. Mędrcy spojrzeli po sobie niepewnie. Poprosili o czas do namysłu…
Udali się mędrcy do swoich domów i myśleli całą noc.
Rano przybyli do pałacu.
– Jakże? Wymyśliliście? – spytał Tao-Tsen.
– Wymyśliliśmy – odpowiedzieli mędrcy chórem…
– Nie ma w całych Chinach tak wielkiej wagi, żeby można było zważyć na niej słonia – czytał z powagą tłusty mędrzec. A Tao-Tsen kiwał głową przyznając mu słuszność.
– I dlatego – ciągnął dalej mędrzec – rada najmędrszych z mądrych orzekła,
że aby zważyć słonia, należy porąbać go na kawałki, zważyć każdy kawałek
z osobna i liczby do siebie dodać.
Tao-Tsen otworzył szeroko oczy, podskoczył z gniewu i krzyknął:
– Czy już nic bardziej głupiego nie zdołali wymyślić najmędrsi spośród mądrych?! Czyżby w całych Chinach nie znalazł się człowiek, który by mógł mi powiedzieć, jak należy zważyć słonia?!

I oto rozległ się cienki głosik:
– Ja wiem, jak należy zważyć słonia.
Powiedział to Tin-Li – mały synek ogrodnika…

Książeczkę wydała  NK  w 1969 r.  Nakład – 90 tysięcy;  wydanie – VIII.

Reklamy

„Twierdza Surami” – Maria Górska

20 bajeczek – z różnych stron świata – zilustrował Antoni Boratyński.

Poniżej, fragment podania ormiańskiego „Żuraw na warcie”.

Twiersza Surami_okładka… A w wąwozie pod skałami było ciepło. Tam bowiem schroniła się wiosna. Kilka młodych, niedoświadczonych żurawi rozpostarło skrzydła i chciało sfrunąć do wąwozu, ogrzać się, ukryć przed wiatrem, ale stary żuraw mocnymi uderzeniami dzioba zmusił je do powrotu. Wiedział przewodnik jak niebezpieczny jest ten wąwóz: z wąwozu bowiem nie widać okolicy, niepostrzeżenie może podkraść się myśliwy i wziąć stado na cel; w rozpadlinach skał naostrzywszy kły
i pazury czyhają wilki i lisy, orły i sępy wypatrują zdobyczy. Oto dlaczego doświadczony wódz nigdy nie osadzi stada w wąwozie, tylko zawsze na wzgórzu, skąd roztacza się widok na wszystkie strony. Ale jeżeli w pobliżu wzgórza znajdują się jakieś ruiny, krzaki, głazy, gdzie łacno mógłby się ukryć nieprzyjaciel – na takim wzgórzu wódz nigdy nie zatrzyma swojego stada; nie narazi go na niebezpieczeństwo.

Wzgórze wybrane przez wodza nie budziło obawy. Żurawie przytuliły się ciasno do siebie, ukryły głowy pod skrzydłami i…

Twierdza Surami_blog

Książeczkę wydała  KAW  w 1986 r.  Nakład – 60 tysięcy;  wydanie – III.

„Tańczący bocian”

… i „Pięciu braci Li” napisała Maria Górska na podstawie ludowych
wątków chińskich. Ilustrował Stasys Eidrigevicius.
Poniżej, fragment tytułowej bajeczki.

... Wreszcie Mi ukończył naukę i przyszedł do gospodarza pożegnać się.
– Odchodzę. Nie mam pieniędzy, by zapłacić za wszystko, co u ciebie zjadłem i wypiłem. Nie chcę jednak okazać się niewdzięcznikiem. Patrz!

Student Mi wyjął z kieszeni kawałek żółtej kredy i narysował na ścianie herbaciarni bociana. Bocian był jak żywy, tyle tylko, że żółty.

– Ten bocian
– powiedział Mi – przyniesie ci tyle pieniędzy, że wielokrotnie pokryją mój dług. Ilekroć zbiorą się goście i trzy razy zaklaśniesz w dłonie, bocian zejdzie ze ściany i będzie tańczyć. Ale pamiętaj – nigdy nie każ mu tańczyć dla kaprysu pojedyńczego człowieka. A teraz żegnaj!…


Książeczka pochodzi z KAW  . Nakład – 100 tysięcy; wydanie I z 1986 r.
Seria Z krasnalem.