„Elementarz Wiewióreczki”

Bajeczkę Czesława Janczarskiego /1911- 1971/
zilustrował Jerzy Karolak /1906 – 1994/.

Elementarz wiewióreczki_okładka… W domu czekał obiad. Rzuciła Wiewióreczka elementarz na łóżko i za chwilę już siedziała
przy stole. „Zaraz po obiedzie przejrzę obrazki” – postanowiła.

Po orzechowej zupie był orzechowy kotlet, a na deser – budyń orzechowy.
A teraz do elementarza! Podeszła Wiewióreczka
do łóżka, patrzy: nie ma książki. Zagląda pod poduszkę – i tu jej nie ma.

– Co się stało z elementarzem? Nie widziałaś go, mamo?
Aż tu odzywa się cienki głosik:
– Jestem tu, na piecu!
– Kto to mówi? – zdziwiła się Wiewióreczka.
– To ja, Ala z elementarza. Elementarz zejdzie dopiero wtedy z pieca,
gdy mu wynajdziesz odpowiednie miejsce w domu.
Nie ma zamiaru leżeć na łóżku. Łóżko jest do spania…

Elementarz wiewióreczki_blog

Książeczkę wydała  NK  w 1963 r.  Nakład – 300 tysięcy;  wydanie – I.

Reklamy

„Oj, sikorko, sikoreczko”

Autorem wierszyka jest Teofil Lenartowicz /1822 – 1893/.
Ilustrował Jerzy Karolak /1906 – 1994/.

Oj, sikorko, sikoreczko!
Nie ściel gniazdka, kochaneczko,
Nie ściel blisko nade drogą.
Bo ci gniazdko popsuć mogą.

Oj, sikorko, sikoreczko_blogUściel lepiej tam w gęstwinie,
Tam w gęstwinie, na leszczynie,
Gdzie się listek nie zachwieje,
Nikt się gniazdka nie spodzieje.

Oj, sikorko, sikoreczko!
Nie wierz temu, kochaneczko,
Bo i w gąszczach po orzeszki
Pastuszkowie depcą ścieżki.

Oj, sikorko, sikoreczko!
Ściel gniazdeczko, kochaneczko,
Lepiej w borze, na jaworze,
Gdzie go dostać nikt nie może…

Książeczkę wydała  NK  w 1959 r.  Nakład – 150 tysięcy; wydanie – I.

„Żuczek i Marsjanie”

Autorką książeczki jest Jadwiga Korczakowska /1906 – 1994/.
Ilustrował Jerzy Karolak /1907 – 1984/.

Żuczek i Marsjanie_okładka… Chłopcy długo stoją przed klatką. Tomek coś gada,
rad, że Janek go słucha. Ale Janek wcale go nie słucha,
gdyż nęka go pewna pokusa…

Ach zdobyć się na odwagę – i jeżeli już nie do lwów, to przynajmniej wejść do małpiej klatki… Jakie to będzie uczucie? Drzwiczki zasunięte tylko na skobel, kłódki nie ma. Warto by wypróbować własną śmiałość i zręczność.

Chociaż przez chwilę udawać pogromcę! Ale nie każdy
jest odważny, kto nie jest uważny.
Lepiej żeby Tomek nie był świadkiem tego wyczynu…

– Nie masz karmelka, Rudy? Dałbym mu.
– Nie, skąd. Ale została ci złotówka, daj, polecę do kiosku.
– Dobrze, masz, idź.
Janek poczekał, aż gromadka zwiedzających przeszła przed klatkę z lwami. Rozmawiają z dozorcą.
Rozejrzał się, raz dwa odsunął skobel i…

Żuczek i Marsjanie_blog
Książeczkę wydała  NK  w 1964 r.  Nakład – 30 tysięcy;  wydanie – I.

„Stroje i zwyczaje ludowe”

namalował Jerzy Karolak /1907 – 1984/.
Książeczkę wydała  NK  w 1956 r.  Nakład – 70 tysięcy;  wydanie – I

W gazetach nie pisano o tym ani słowa,
ale mówił mi jeden poeta z Krakowa,
że wczoraj, w grodzie Kraka, zdarzyła się pomyłka taka –
ten pan, który o dwunastej godzinie
hejnał z wieży Mariackiej trąbić powinien,
zamiast hejnału zagrał krakowiaka.

Stroje i zwyczaje ludowe_okładka… krakowiaczek jeden
miał koników siedem! –
zatrąbiła trąbka
pod krakowskim niebem.

I nagle –
siedem koni zjawiło się nad miastem,
a wszystkie siedmiobarwne,
tęczowe i pasiaste.

I nagle –
pawie pióra błysnęły pawim okiem,
sypnęły się na dachy,
na wieże i do okien.
Barbakan pawie pióra
do murów poprzypinał,
fruwały nad Wawelem,
zakwitły na kominach.
Tańczyły wszystkie domy
i ludzie w piórach pawich,
i Kraków się roztańczył,
roztęczył i rozbawił.

Stroje i zwyczaje ludowe_blog
Tak było, wiem na pewno
i własnym piórem ręczę –
ten pan, co w trąbkę dmucha,
wydmuchał z trąbki tęczę.
A na tej tęczy wiosna wjechała do Krakowa,
zielona i niebieska, słoneczna i tęczowa.

Zamieszczony wierszyk nosi tytuł  KRAKOWIAK  i przepisałam go
z… wczorajszej książeczki TAŃCE POLSKIE  –  Wandy Chotomskiej.

„Zuchwały strzyżyk”

15 ludowych bajeczek o zwierzętach – Janiny Porazińskiej / 1882 – 1971 /
zilustrował Jerzy Karolak / 1907 – 1984 /.
Poniżej, fragment z… wiosennych „Wieczornych chórów„.

… Na czarnoleskich łąkach są dwa stawy.
     W jednym z nich tak żaby rozprawiają:

– Kumo… kumo… kumo…

– A co? A co?
– Rech-rech-rech… rech-rech-rech… bocian zdechł!
– Tyś rada, jam rada, że nie ma już dziada.
   Rade-rade-rade-rade-rade…

– Kumo… kumo… kumo…
– A co? Aco?
– Jakikiki on był? Jakikiki? Jakikiki?
– Klekotliwy, łakomliwy. Klekotliwy, łakomliwy.
  Miał czerwone nóżki, łykał żaby jak kluski.
  Rech-rech-rech-rech-rech-rech.


– Kumo… kumo… kumo…
– A co? A co?
– Zdechł bocian?
– Zdechł.
– Szkoda, że nie trzech.
– Rech-rech-rech-rech-rech-rech.

Książeczkę wydała NK  w 1967 r. Nakład – 60 tysięcy;  wydanie – VII.

„Nad potoczkiem”…

… to 17 wierszyków Jerzego Kiersta/ 1911 – 1988 /,
z ilustracjami Jerzego Karolaka / 1907 – 1984 /.

Piłeczka

Nad potoczkiem mruga oczkiem słoneczko –
tam rzucają kwiatki białą piłeczką.

Pasikonik tańcząc stroi skrzypeczki
drżą liliowe, dunajcowe dzwoneczki.

Nad potoczkiem mruga oczkiem Irenka…
Ta piłeczka – to spod smreczka piosenka.

Książeczka wydana przez NK w 1954 r.  Nakład – 15 tysięcy, wydanie – I.

I jeszcze fragment wierszyka „O wujku rzeźbiarzu i o Janosiku” :)

… Te wszystkie sprzęty rzeźbi, ryzuje
Szymon – najstarszy Irenki wujek.
Do tej roboty złote ma ręce.
O! Janosika zrobił Irence!

– Śliczny zbójnik! Wujciu! Raty!
Tyś w harnasia zamienił patyk!
– A no, spał se cicho w klocku,
dostał dłutkiem, to sie ocknął.

– Siumny harnaś… Pas, pistolet,

pióro orle czy sokole…
– To jest harnaś nad harnasie.
– Wiem! Janosik! – Ano właśnie…

„Ala i As”…

… to  pierwsze zdanie  z naszej, najpopularniejszej książeczki XX wieku – Elementarza prof.Mariana Falskiego / 1881 – 1974 /

Nauka czytania i pisania – tak brzmiał tytuł I wydania z 1910 r.  Wielokrotnie wprowadzano zmiany do podręcznika, a w roku szkolnym 1957/1958 ukazała się  wersja z kolorowymi ilustracjami Jerzego Karolaka.

Elementarz_01

Niestety, mój Elementarz … nie doczekał XXI w. , ale – na szczęście – mam egzemplarz Córki.

Elementarz_02

Ostatnią wersję Elementarza wydano w 1975 r. – rok po śmierci Profesora. A ten egzemplarz pochodzi z  IV wydania tej wersji . Nakład – 290 tysięcy, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne – 1978r.