„Szop pracz”

Autorką książeczki jest Hanna Hirschler-Martyńska.
Ilustrował Zdzisław Byczek.

… Bóbr-sąsiad mocno był zdziwiony.
„Nie mógłbyś, bracie, żyć inaczej?
Wciąż tylko pierzesz jak szalony,
Czy zawsze będziesz szopem praczem?”

Szop pracz_okładkaSzop, który właśnie rybę złowił,
Mruknął szorując ją zawzięcie:
„Czy ja ci mówię, co masz robić?
Mnie odpowiada to zajęcie”.

Bóbr własnym już nie wierzył oczom.
„Gdy patrzę na to, złość mnie bierze.
Na moją tamę – zaklął – po co
W rzece śniadanie swoje pierzesz?

Toż ryba czysta – w wodzie pływa.
Po cóż na kpiny się narażać?
Dobrze być czystym, ale wybacz,
W niczym niedobrze jest przesadzać.

Szop pracz_blog

Uwierz mi, proszę – czas się zmienić,
Bo wiedziesz życie zbyt dziwaczne,
A może chciałbyś się ożenić?”
I szop sprowadził – szopa praczkę!…

Książeczkę wydała  KAW  w 1989 r.  Nakład – 150 tysięcy;  wydanie – I.

Z WIEWIÓRKĄ

Reklamy