„Cóż to za święto?”

8_03_2016Idzie starszy pan wąsaty,
niesie w ręku bukiet kwiatów.
Student biegnie z drugiej strony,
ma wiązankę róż czerwonych.
A tam dalej chłopców dwóch
niesie dwie gałązki bzu.

Co to? Co się dzisiaj dzieje?
przez ulice, przez aleje
tłum się toczy roześmiany…
W rękach róże, tulipany
i narcyzy i żonkile.
Tyle barw i kwiatów tyle,
tu różowo, tam błękitnie!
Czy ulica cała kwitnie?

A wtem Jaś przypomniał sobie:
„Przecież to dziś Święto Kobiet!
Święto Kobiet!… Wiem co zrobię:
kupię wonnych fiołków pęczek
i siostrzyczce swojej wręczę”.

Wierszyk Wandy Grodzieńskiej / 1906 – 1966 / przepisałam z antologii
„Szedł czarodziej”.
Kolorowy bukiet… ofiarował nam Jerzy Srokowski / 1910 – 1975 /.

„Świerszczowa muzyka”

Zbiór utworów Wandy Grodzieńskiej / 1906 – 1966 /
zilustrowała Hanna Krajnik.

WIOSNA IDZIE

Mały pierwiosnek główkę podnosi.
– Czy to już wiosna? Powiedzcie! – prosi.
– Żabki kochane, powiedzcie że mi,
Czy to już wiosna chodzi po ziemi?

– To wiosna! – żabki rechocą w stawku.
– To wiosna! Wiosna! – szeleszczą trawki.
Bocian po łące błyszczącej rosą
Nad staw szumiący wędruje boso.

Otworzył złote oczko pierwiosnek:
– Powiedz mi, boćku, czy to już wiosna?
– Tak! Tak! – klekoce bocian donośnie.
Rozchyl już płatki! Pokłoń się wiośnie!

Książeczkę wydała  NK  w 1970 r.  Nakład – 30 tysięcy;  wydanie – I.

„Wiosna i lalki”

Wierszyk Wandy Grodzieńskiej pochodzi z książeczki zatytułowanej:
„Świerszczowa muzyka”. Ilustrowała Hanna Krajnik.

Wietrzyk polny, urwis wielki,
Wpadł przez okno dziś.
Pozostawił na krzesełku
Do laleczek list:

– Przyjdę jutro, moje panie,
Z Wiosną do Was na śniadanie.

Wykrzyknęły lalki: – Ach!

Brudno u nas jest aż strach!
Trzeba wszystko w naszym kątku

Doprowadzić do porządku.

Więc Alisia robi pranie,

Okna myje Doda,
Miś świąteczne swe ubranie
Wytrzepał na schodach.

I choć zawsze leń jest wielki,
Zawstydził się w końcu
I szoruje tak rondelki,
Aż jaśnieją w słońcu.

Już porządki ukończone,

Wszystko lśni czystością.
Lalki pięknie wystrojone
Kłaniają się gościom.

„O ślimaku co szukał wiosny”

Wyszedł sobie ślimak w pole
Pod zielonym parasolem.
Szuka wiosny – a że stary,
Włożył na nos okulary.

Na badylu siedzi pająk.
– Gdzież ta wiosna? Czy pan zna ją?
– Ależ znam ją doskonale,
Z parasolem chodzi stale!

– Czy z zielonym? – Pyta ślimak.
– Tak, bo z białym chodzi zima.
– A czy – niech pan powie przecie –
Tak jak ja, ma dom na grzbiecie?…

Autorką tytułowego wierszyka, oraz 12 pozostałych,
jest Wanda Grodzieńska
/ 1906 – 1966/.
Ilustracje Olgi Siemaszko /1911 -2000/przedrukowano z I wydania z 1948r.


Książeczkę wydał Czytelnik w 1988 r. Nakład – 100 tysięcy, wydanie – II.