„Nasza mama czarodziejka”

Książeczkę Joanny Papuzińskiej zilustrowała Janina Krzemińska.
Okładka i strona tytułowa – Mirosłwa Tokarczyk.

… – Bardzo dziękuję! – powiedział do mamy.
– Pani mnie odczarowała! Ja byłem bardzo zarozumiałym chłopcem i ciągle chodziłem nadęty. Zdawało mi się, że jestem najmądrzejszy, najpiękniejszy i najważniejszy na świecie. Od tego nadymania robiłem się coraz większy
i większy, aż w końcu stałem się wielkoludem.
Z początku podobało mi się to nawet, bo byłem największy
i najsilniejszy. Ale co z tego? Nikt mnie nie lubił, nikt nie chciał się ze mną bawić. Teraz wiem, że lepiej być zwyczajnym chłopcem i nie nadymać się. Mogę wrócić do domu. Do widzenia! A tutaj jest piłeczka!
I znów w naszym mieście stało się wesoło i bezpiecznie jak zawsze. Znów mogliśmy spędzać całe dnie w parku. Ale od tej pory nasza mama boi się,
żeby któreś z nas nie zmieniło się w wielkoluda.
Dlatego ma zawsze naszykowaną miseczkę z mydłem i słomką do puszczania baniek. Gdy tylko któreś z nas zacznie sobie myśleć, że jest „naj… naj… naj…”
i nadymać się – mama daje mu słomkę i mówi:
– Masz, popuszczaj sobie trochę baniek mydlanych. To ci dobrze zrobi, wydmuchasz z siebie całą zarozumiałość. Bo zdaje mi się, że jesteś bardzo nadęty.


Jest to ósme wydanie NK  w 1992 r.

Reklamy

” Leśne rachuneczki „

Autorką książeczki jest Lucyna Krzemieniecka /1907 – 1955/.
Ilustrowała Janina Krzemińska.

Leśne rachuneczki_okładkaW orszaku wesołym
idziemy do szkoły,
nauka nas czeka i praca;
choć dobrze nam było
na polu i w lesie,
lecz czas już do szkoły powracać.

Gdy przyjdzie ponura
jesienna wichura
i w chmurach słoneczko zaginie,
tam w szkole, tam w klasie
w jesiennym tym czasie
przy książce wesoło czas płynie.

Hej, szkoło kochana,
za progiem twym białym,
za twymi jasnymi oknami,
będziemy rachować, rysować, pracować
gorliwie wspólnymi siłami!

Leśne rachuneczki_blog
Książeczkę wydała  NK  w 1963 r.  Nakład – 60 tysięcy;  wydanie – II.

„O czym szumiały czereśnie”

Pięć znanych bajeczek – w wersji Czesława Janczarskiego.
Ilustrowała Janina Krzemińska.

… – Zwierciadło, zwierciadło,
powiedzże mi przecie,
czy jest kto piękniejszy
ode mnie na świecie?

O czym szumiały czereśnie_ okładkaLustro szepcze: „Pięknaś
jak gwiazda w oddali,
lecz piękniejsza Śnieżka,
gosposia krasnali.

Trudno tu opisać
złość srogiej Herminy.
Rzekła: – Nie zostanę
w zamku ni godziny!

Przebrała się w szmaty,
idzie leśną dróżka.
Niesie z sobą w koszu
zatrute jabłuszko.

„Znajdę Śnieżkę, przejdę
całą okolicę,
otruję jabłuszkiem
piękną pasierbicę”…

O czym szumiały czereśnie_blog
Książeczkę wydała  NK  w 1970 r.  Nakład – 30 tysięcy;  wydanie – I.

„Narodziny obłoczka”

Autorem wierszyków i fraszek jest Jan Sztaudynger /1904 – 1970/.
Ilustrowała Janina Krzemińska.

NArodziny_obłoczka_okładkaSzara bura chmurka
w niebie myła piórka.
Może dzień myła, może roczek,
aż się z niej zrobił bielutki obłoczek.

NARADA  ŻABEK
Zeszły się żabki na naradę
i były rade, rade rade
ze siebie i z wieczora,
z bociana i z bajora.
Przykład z nich sobie bierzcie
i z niczego się cieszcie!

POŻYCZ GRZEBYKA
– Pożycz grzebyka,
jestem rozczochrana. –
Tak się kurka zwróciła
do męża i pana.

Kogut jej odrzekł:
– O nie, moja mała.
Grzebyk byś wzięła,
lecz czy byś oddała?

Narodziny obłoczka_blog
Książeczkę wydała NK w 1965 r.

„Przygody Joanny”

Autorką książeczki jest Jadwiga Korczakowska / 1906 – 1994 /.
Ilustrowała Janina Krzemińska.

Przygody Joanny_okładka… Z początki Iza nie rozstawał a się z lalką. Pochwaliła się nią przed dziećmi sąsiadów, a nawet przed psem, dużym bokserem.
Pokazała Joannie swój pokoik, różne zabawki i książki z kolorowymi obrazkami. Podczas obiadu trzymała ją często na kolanach, bawiły się razem na balkonie.

Teraz tańczą przy muzyce z radia, Iza okręca lalkę w kółeczko, śmiejąc się na cały głos, przytupując – a przy niej, przeraźliwie szczekając, skacze gruby Tramp…

Przygody Joanny_blog

Książeczkę wydała  NK  w 1974 r.  Nakład – 20 tysięcy;  wydanie – II.

„Dżdżownica”

Autorką książeczki jest Dorota Gellner.
Ilustrowała Janina Krzemińska.

… – Dzień dobry – powiedział ślimak i zaczął
z powrotem gramolić się na liść.

– Cześć – odparła dżdżownica – a co ty tam
niesiesz na plecach?

– Dom.
– Niemożliwe – zdziwiła się dżdżownica.
A nie mógłbyś go gdzieś zostawić?

Ślimak popatrzył na nią zgorszony.
– No wiesz!? Jakbym go zostawił, to musiałbym zawsze do niego wracać.
A tak, chodzę dokąd mi się podoba, a dom mam zawsze ze sobą. A ty nie?…

Książeczkę wydało  ZRZESZENIE  KSIĘGARSTWA  w 1986 r.
Nakład – 150 tysięcy;  wydanie – I.

„Mateuszek na zaczarowanej wyspie”

Autorką książeczki jest Stefania Szuchowa /1890 – 1972 /.

… Jadę sobie w świat daleki
i powożę bryczką sam!
Nie potrzeba mi opieki –
wszędzie sobie radę dam!

Niech się o mnie nikt nie martwi,
mam osiołka, wózek, bat.
Do widzenia, babciu, mamo –
Mateuszek jedzie w świat!…

Ilustrowała Janina Krzemińska.

Książeczkę wydała   NK  w 1961 r.  Nakład – 30 tysięcy;  wydanie – II.

„O wesołej Ludwiczce”

Autorką przygód Ludwiczki jest Anna Świrszczyńska /1909 – 1984/.
Ilustrowała Janina Krzemińska.

… Raz powiedziała Ludwiczka:
– Chcę mieć kolegę takiego wesołego, jak ja. Żeby miał zawsze słodki humor, żeby się nigdy nie złościł i żeby mnie słuchał. Chcę mieć za przyjaciela króla z piernika.

I poszła w świat szukać króla z piernika.Idzie, patrzy, a tu stoi kapuściany domek. Ma dach z kapusty i drzwiczki z kapusty. A komin z kapuścianego głąba.
– Puk, puk!
– Kto tam?
– To ja, wesoła Ludwiczka.
Czy tu mieszka król z piernika, co nigdy się nie złości?

– Nie, tu mieszka zając, co szybko biega i ma długie uszy.
– A czy ty lubisz, zajączku, wędrować po świecie?…

Książeczkę wydała  NK  w 1967 r.  Wydanie – I;  nakład – 60 tysięcy.

„Za żywopłotem”…

… to zbiór 42 przygód Plastusia i jego przyjaciół, które opisała
Maria Kownacka /1894 – 1982 /. Ilustrowała Janina Krzemińska.

… skrzeczała żabka rzegotka, że król Cebulak makówkę spotkał i że zawołał:
„Niech co chce będzie, ja z makówką wesele wyprawię na grzędzie!”
No więc buraczki, pory, pietruszki – na to wesele szykują nóżki, a marchewka z pasternakiem popiszą się krakowiakiem. Będzie śmiechu, będzie krzyku, Fiku-miku na patyku!
– A gdzie to będzie?
– No, w teatrzyku. Wszystkich do teatru proszę,
bilety są po trzy grosze.
Teatrzyk jest jak się patrzy, a nazywa się „Raz-dwa-trzy”.

Będzie wesele, będą dożynki, a występują same jarzynki. Można się uśmiać, no i napatrzeć – nie ma zabawy nad nasz teatrzyk!
– Zwijaj się, Tosiu, Jacku, Tadziku! Czekamy!
– Dzwonek już w teatrzyku!
– Kurtynka – w lewo! Kurtynka – w prawo!
Tańczą makówki! Heej! Brawo! Brawo!


Książeczkę wydała NK  w 1987 r. Nakład – 50 tysięcy; wydanie – III.

„Przygoda z małpką”

Przygodę czteroletniego Adasia opisała Stefania Szuchowa / 1890 – 1972 /.
Ilustrowała Janina Krzemińska.

… Duduś sam włożył do chlebaka wielki rogal, dwa jabłka, cukierki, butelkę herbaty i małą szklaneczkę. W końcu zabrakło miejsca dla ukochanej pluszowej małpki.

Małpka była ulubioną zabawką Dudusia i chłopczyk nigdy się z nią nie rozstawał. Gdy wychodził na spacer, zabierał ją zawsze ze sobą.

– Wsadzę małpkę do kieszeni płaszczyka – powiedział po namyśle.
– Wystawię ci łepek – przemawiał do małpki – żebyś mogła patrzeć na ulice i tramwaje. A w lesie posadzę cię na drzewie, wysoko! Ja wiem, że małpki to lubią.
Ale nie czas na rozmyślania. Zrobiło się późno. Trzeba się spieszyć, aby zdążyć na pociąg. Las był za miastem i jechało się do niego elektrycznym pociągiem…

Książeczkę wydała NK  w 1988 r. Nakład – 40 tysięcy; wydanie – VI.

„Lalki u lekarza”

Lekarz jest w białym kitu, a w uszach ma słuchawki,
jak to ujrzała Beatka – ze strachu – dostała czkawki!

Lekarz zbadał Weronikę i dla Weroniki
– zapisał zastrzyki!
Biegnie pielęgniarka z pudełkiem zastrzyków,
ale Weronika narobiła krzyku….
– Pozwól zrobić zastrzyk – to przecież nie boli
– ale Weronika za nic nie pozwoli!
– Co począć?… Niegrzeczna taka Weronika!
Pręży się… wygina i nogami fika!

Ale za to Dorotka – trudno mądrzejszą spotkać!
Dorotka bez żadnej hecy pozwoliła bańkami obstawić sobie plecy!…

Od 1950 r. – 7 kwietnia – obchodzony jest Światowy Dzień Zdrowia.
Okolicznościowy :) fragmencik pochodzi z „Wesołego Przedszkola” –
Marii Kownackiej i Janiny Krzemińskiej /więcej – 6.09.2010 r./

„Kurczak Żółty Bill…

… czyli western dla przedszkolaków” napisała Dorota Gellner.
Ilustrowała – Janina Krzemińska.

Kurczak Żółty Bill miał same zalety. Oczywiście
w swoim własnym przekonaniu. Natomiast zdaniem mieszkańców podwórka miał on co najmniej jedną, powszechnie znaną wadę. Była nią namiętność do strzelania.
Kurczak Żółty Bill strzelał, kiedy się dało i z czego
się dało… Najbardziej jednak lubił strzelać ziarnami zielonego grochu w płot. Nie zawsze jednak trafiał
do celu. Rzadko bowiem patrzył dalej niż na koniec własnego dzioba…

… A kiedy nie trafiał do celu, wówczas złośliwy oset, rosnący tuż przy płocie, wołał:
– Ho! Ho! Nie udało się! A kowboje to strzelają do podrzucanego pieniążka!…

Książeczkę wydało – w 1987 r. –  Zrzeszenie Księgarstwa.
Nakład – 60 tysięcy, wydanie – I.

« Older entries