„Bajka o śnieżnym królu”

Wierszyk Tadeusza Kubiaka z ilustracjami Zbigniewa Rychlickiego.

… Biały niedźwiedź stał
u wrót śnieżnej groty.
Władał król śnieżysty
białym, mroźnym krajem
swoim berłem złotym.

Bajka o śnieżnym królu_okładkaNic nie wiedział król,
że pod jego berłem
ptaki z zimna drżą,
ptaki z głodu mrą
obsypane srebrem.

Aż do króla raz
przyszedł strach na wróble
w dziwacznym kapeluszu,
w poszarpanej kapocie,
 o sękatym szczudle.

Królu – rzecze strach –
strach pomyśleć aż,
ile ptaków głodnych,
ile ptaków biednych
w swym królestwie masz.

Choć jam strach na wróble,
choć mną ludzie gardzą,
nie mam pod kapotą
drewnianego serca,
żal mi ptaków bardzo.

Bajka o śnieżnym królu_blog

Na to z groty wyszła
srebrzysta królewna,
jakby z mgły utkana,
z topniejących śniegów,
zwiewna i powiewna…

Książeczkę wydała  NK  w 1968 r.  Nakład – 60 tysięcy; wydanie – I.

Reklamy

„Narciarz”

Wiersz Tadeusza Kubiaka /1924 – 1979/ ilustrują pocztówki
– z lat siedemdziesiątych – Zbigniewa Rychlickiego /1922 – 1989/.

Jeżeli nie jesteś tchórzem,
nie lękasz się gór i skał,
stawaj na szczycie,
na górze –
i w białą dolinę – w cwał!

Narciarz_okSłońce i śnieg wokół głowy.
Wiatr w piersiach zapiera dech.
Pryska pod niebo Kasprowy,
Liliowe
i Kozi Wierch!

Zawrat zawraca na granie.
Kościelec umyka w głąb.
W kosówkach muzykowanie
fletów, waltorni
i trąb.

Znów zakos!
Szybciej i szybciej!
I w dół – jakbyś strzelił –
szus!
A w świerkach kobzy i skrzypce
wiatrem skrzypiące przez chrust.

Narciarz_blog

Już stawy lśnią na dnie kotła.
Pod nartą – lodowy zgrzyt.
Tak – nawet na czarcich miotłach
nie latał
po górach
nikt!

„Ptaki mówią po polsku”

Autorami 17… ptasich wierszyków są: Czesław Janczarski /1911 – 1971/
oraz Tadeusz Kubiak /1924 – 1979/.
Ilustrował Jan Marcin Szancer /1902 – 1973/, którego rocznica urodzin
przypada właśnie 12 listopada.

Ptaki mówią po polsku_okładkaW Łazienkach na stawie
W królewskiej Warszawie
Pływamy – śnieżyste łabędzie.
Od wiosny po jesień
Łabędzi śpiew niesie
I snuje się poprzez gałęzie.

Gdy w parku jest cisza,
kto jeszcze nie słyszał
Tych śpiewów – niech przyjdzie. Posłyszy.
W teatrze na wyspie
Te śpiewy srebrzyste
Co wieczór usłyszy wśród ciszy.

Gdy noc już w ogrodzie ,
Przychodził tu co dzień
Król Staś, by popatrzeć na róże.
A róże pachniały
I jaśmin w świt biały
Jak srebro w łabędzim lśnił piórze…

Ptaki mówią po polsku_blog

Książeczkę wydała  RSW „PRASA-KSIĄŻKA-RUCH”  w  1974 r.
Nakład – 55 tysięcy;  wydanie – II.

„Kim będą?”

Wierszyk Tadeusza Kubiaka ilustrowała Maria Uszacka.

Kiedy Zosia będzie duża,
już nie będzie leczyć lalek,
a prawdziwa pani doktor,
wielkim zajmie się szpitalem.

Kim będą_okładka– A kim będzie Kasia? – Wiemy! –
woła Bolek, woła Lolek.
– Dzisiaj uczy kotka Mruczka,
duża – będzie uczyć w szkole.

A Irenka szmatkę bierze.
Tu przyszyje, a tam utnie.
Gdy urośnie… – Już zgadliśmy!
– Będzie szyła piękne suknie.

Zaś Martusia, ta malutka,
bierze kredki – mądra głowa!
Dom rysuje. – Też już wiemy!
Będzie domy projektować.

Waży kaszę, waży groch,
waży gruszki, waży jabłka.
Gdy dorośnie, w wielkim sklepie
będzie ważyć Małgorzatka.

Kim będą_blog

Aha, jeszcze jest Agatka!
Buzia – słonko, dwa warkocze.
– Gdy dorośniesz, o tym wszystkim
napisz książkę!
– Bardzo proszę!

Książeczkę wydała  KAW  w 1987 r.  Nakład – 200 tysięcy; wydanie – II.

„Skrzaty ciotki Agaty”

Były sobie dwa skrzaty,
mieszkały u ciotki Agaty,
dobrze im było.
Narąbały w zimie drzewa,
by w kominie ogień śpiewał,
by ciepło było i miło.

Skrzaty ciotki Agaty_okładkaJesienią jabłka zbierały,
na półkach układały –
jabłka, śliwki, gruszki.
Wiosną drzewa bieliły,
siały i sadziły,
choć miały małe paluszki.

A kiedy przyszło lato,
siadały przed chatą,
na skrzypcach grały.
Grały, grały na skrzypcach
przez wszystkie noce lipca,
że aż gwiazdy spadały.

Skrzaty gwiazdy zebrały,
na nitkę nanizały,
naszyjnik dla Agaty zrobiły.
Sprzedały nawet skrzypce,
kupiły księżyc – i księżycem
naszyjnik ozdobiły.

Skrzaty ciotki Agaty_blog

Takie to były skrzaty
tej ciotki Agaty.

Książeczkę wydała  NK  w 1972 r.  Nakład – 40 tysięcy;  wydanie – II.

„Karuzela”

15 wierszyków Tadeusza Kubiaka zilustrował Adam Kilian.

MAJOWE  PYTANIA  /fragment/

Karuzela_okładkaA czy wiecie, co to wiosna?
Pora.
A czy wiecie, co to księżyc?
Koral.

A kiedy jest najpiękniejszy?
W maju,
właśnie wtedy, gdy słowiki
śpiewają…

A czasami w maju spadnie
deszcz.
Ale deszcz ten jest wesoły
też.

Wiecie, kiedy deszcz też śpiewa?
Wiosną.
Gdy pokropi dzieci – dzieci
rosną…

Karuzela_blog

Książeczkę wydała  NK  w 1957 r.  Nakład – 30 tysięcy;  wydanie – I.

„Kolorowy spacer”

24 wierszyki Tadeusza Kubiaka zilustrowała Elżbieta Gaudasińska.

SZTAFETA

Widziałeś sarnę – jak biegnie?
Jak lekko, zwinnie, jak prędko!
A ja znam takich co mogą
ścigać się z chyżą sarenką.

Kolorowy spacer_okładkaWystarczy tylko popatrzeć
na telewizyjny ekran:
pędzi sztafeta biegaczy.
Już gdzieś z ekranu uciekła.

Już jest daleko, daleko
na pięknym, wielkim stadionie.
Sztafeta mknie jak na skrzydłach!
W sto koni jej nie dogonię!

Już znowu biegną przez ekran.
Aż dech w piersi zapiera!
Tak szybko – to nie jeździmy
nawet i my na rowerach!

Brawo! Sztafeta przed nami!
Patrzmy, bo znowu nas minie!
Podają sobie pałeczki.
Z ręki do ręki. Jak zwinnie!

Znów pofrunęły nad bieżnią
białe koszulki biegaczy.
Kto pierwszy będzie na mecie?
Trzymamy kciuki za naszych!

Kolorowy spacer_blog

Bo tak przyjemnie, radośnie,
gdy flaga biało-czerwona
wśród innych powiewa w słońcu
na olimpijskich stadionach.

Książeczkę wydała  KAW  w 1985 r.  Nakład – 100 tysięcy;  wydanie – I.

„Zaczarowane konie”

Wiersz Tadeusza Kubiaka zilustrował Tomasz Borowski.

Znam różne konie, w uprzęży, wolne,
na przykład małe koniki polne.

Zaczarowane konie_okładkaIle na łąkach pięknej muzyki –
skrzydłami grają polne koniki.

Ile melodii, ile zabawy,
zanim nie zasną pod źdźbłami trawy.

Albo te z cyrku… Tańczą tak pięknie
i tak leciutko, i z takim wdziękiem.

I na podkowach, jakby na palcach,
tańczą koniki , gdy grają walca…

Zaczarowane konie_blog
Książeczkę wydała  NK  w 1987 r.  Nakład – 375 tysięcy;  wydanie – III.

Poczytaj_mi_mamo

„Czeremcha” – Tadeusz Kubiak

Kto z was już widział krzewy czeremchy
jak wrysowane w wiosenny błękit?

Drobne jak skrzydła motyla – listki
w lesie nad Gopłem, nad brzegiem Wisły?

A jakże pachną wiatry czeremchą,
gdy lekkim tchnieniem nad nami przemkną!

2014_Wielkanoc_J_Czerwiński

Kręci się w głowie, kołuje w głowie
od tej zawiei, tej czeremchowej.

Jak gdyby śniegiem ją obsypała
kapryśna wiosna – od kwiatów biała…

Kocham czeremchy – jeszcze i jeszcze
mógłbym wam pisać o tej czeremsze.

Ale mam pomysł – nie atramentem
najlepiej wam opiszę czeremchę.

2014_Wielkanoc_J_Czerwiński_blog

 Chodźmy na spacer w jary, parowy,
tam gdzie się krzewi gaj czeremchowy.

Dotkniemy dłonią kwiatów śnieżystych
w lesie nad Gopłem, nad brzegiem Wisły.

Muśniemy dłonią liście kwietniowe,
liście wiosenne i czeremchowe.

A z kwiatów, z liści na tych czeremchach
popłynie cicha, kwietna piosenka.

Autorem pocztówek – z lat sześćdziesiątych – jest Józef Czerwiński.

„Tęczowa parasolka”

18 wierszyków napisał Tadeusz Kubiak /1924 – 1979/.
Ilustrował Wiktor Sadowski.

Tęczowa parasolka_okładkaNajpierw padał deszcz,
potem błysło słońce.
Cztery gąski szły
po wilgotnej łące.

Mokre miały nóżki,
mokre miały pióra.
A tu znowu idzie
prosto na nie – chmura.

Pobiegłem na łąkę
z parasolką mamy.
Teraz już deszczowi
zmoczyć się nie damy.

Kiedy pierwsze krople
zabłysły nad głową,
rozłożyłem nad gąskami
parasolkę tęczową.

Tęczowa parasolka_blog
Książeczka pochodzi z  KAW  . Nakład – 300 tysięcy;  wydanie II  z  1986 r.

„Ta srebrna dziewczyna”

Autorem wierszy o Warszawie jest Tadeusz Kubiak /1924 – 1979/.
Ilustrował Zbigniew Rychlicki /1922 – 1989/.

DO  WNUKÓW

Ta srebrna dziewczyna_okładkaZnacie to tylko z historii.
Płonęło to nasze miasto.
Wasi dziadkowie widzieli,
jak wypalone już gasło.

Ale wrócili tu ludzie
z dalekich, najdalszych stron,
wrócili, aby budować
na nowo rodzinny dom.

A mieli ci wszyscy ludzie
marzenia skromne i proste.
Kto by pomyślał, Warszawo,
że w niebo strzelisz wieżowcem.

Że będziesz się pięła wciąż wyżej
i ciągle wyżej w obłoki,
Warszawo zacisznych ogrodów
i strzelistości wysokiej.

Więc rośnij, moja Warszawo,
strzelista, smukła, skrzydlata,
moja Warszawo przyszłości,
w gołębiach,
topolach,
kwiatach.

Ta srebrna dziewczyna_blog
Książeczkę wydała  NK  w 1982 r.  Nakład – 30 tysięcy;  wydanie – I.

„Ptasie ulice”

Wierszyk Tadeusza Kubiaka zilustrował Tomasz Borowski.

… A jej ojciec, stary kaczor,
po całej Warszawie
szuka, szuka – na Żurawiej,
Wroniej, Szczyglej, Pawiej.

Ptasie ulice_okładkaBiega smutny, zrozpaczony,
rwie na sobie piórka.
Był na Sowiej, na Gołębiej,
na wszystkich podwórkach.

I na Orlej w każdy kącik,
w każdą dziurkę zerknął.
– Gdzieś podziała się, kaczuszko,
ktoś cię porwał pewno!

Łzy już łyka biedny kaczor,
zaraz się rozpłacze.
– Jeszcze Krucza jest i Kawcza.
Jeszcze tam zobaczę.

Nie ma więcej ptasich ulic,
nie ma też kaczuszki.
Gdzie, na jaką więc ulicę
zaniosły ją nóżki?…

Ptasie ulice_blog
Książeczkę wydała  NK  w 1984 r.  Nakład – 500 tysięcy;  wydanie – V.

Poczytaj_mi_mamo

« Older entries