„Morskie bajki”

12 bajeczek Światosława Sacharnowa zilustrował Mirosław Pokora.

KUREK /fragment/

Morskie bajki_okładkaW morzu rozeszła się wieść, że pojawiła się w nim nowa ryba. Zebrali się wszyscy mieszkańcy morza, omówili sprawę
i postanowili posłać do niej morskiego karasia.
Niechaj się wszystkiego dowie, a potem złoży relację.
Jeśli ryba warta tego, to wszyscy pójdą do niej z wizytą.
A jak nie – to szkoda czasu.

Karasiowi nie trzeba było dwa razy powtarzać.
Żywo poleciał do nowej, wrócił i opowiada:

– Znalazłem. Jest przy piaszczystej mierzei. Widziałem na własne oczy.
Ale ryba! Grzbiet ma bury, brzuch żółty. Płetwy – ciemnoniebieskie!
A oczy – wiecie jaki ma?

– Czarne!
– Nic podobnego! Nie zgadniecie za nic… Błękitne!..

Morskie bajki_blog

Książeczkę wydała  NK  w 1982 r. Nakład – 30 tysięcy;  wydanie – I.

Reklamy

„Tufo-ryży pirat”

Autorem książeczki jest Georgi Konstantinow.
Z bułgarskiego przełożyła Wanda Medyńska.
Ilustrował Mirosław Pokora /1933 – 2006/.

Tufo-ryży pirat_okładkaTufo – ryży pirat nie pływał po oceanach. Nie napadał na statki handlowe i rybackie kutry, nie rabował ich cennego ładunku. Nie pił rumu, nie był jednooki i nie posiadał drewnianej nogi.

Wręcz przeciwnie. Tufo miał cztery łapy, jak wszystkie koty na świecie. A wychował się na szesnastym piętrze, w mieszkaniu z lodówką, z telewizorem i wielką biblioteką.

Jednemu tylko nie można było zaprzeczyć – Tufo był rudy. Jak liście drzew jesienią, jak mapa Azji Środkowej. Należał do odważnych, do najbardziej odważnych kotów w bloku: nie bał się windy, a po poręczy balkonu spacerował z wielką gracją i nawet okiem nie mrugnął.

Gdyby urodził się na jakiejś wyspie Oceanu Spokojnego, na pewno zostałby piratem, i to jednym z najsławniejszych…

Tufo-ryży pirat_blog

Książeczkę wydała  NK  w 1989 r.  Nakład – 30 tysięcy;  wydanie – I.

17 lutego  przypada Światowy Dzień Kota

„Związek Szlachetnych”

Autorem książeczki jest Ryszard Przymus. Ilustrował Mirosław Pokora.

Zwiąek Szlachetnych_okładka… Zza kępy jałowców wyszły na alejkę dwie dziwne postacie w zielonych skafandrach i w maskach, za którymi było widać tylko ich oczy.
– Marsjanie… – szepnął Jurek.
Chcieliśmy uciec, ale w tej samej chwili jeden
z nieznajomych zamachał białą chusteczką.

– Mają pokojowe zamiary… – odetchnąłem.
– Zaczekajmy…

Dwaj przybysze zatrzymali się przed nami i pozdrowili nas gestem ręki.
Mimo woli zrobiliśmy to samo i wskazaliśmy na niebo, zapytując na migi,
czy przylecieli stamtąd. Widocznie zrozumieli nas, bo kiwnęli głowami.

– Jesteście z Marsa? – zapytał Jurek…

Związek Szlachetnych_blog
Książeczka pochodzi z  KAW.  Nakład – 100 tysięcy;  wydanie I  z  1986 r.

„Wiercipiętek”

Autorką książeczki jest Krystyna Boglar. Ilustrował Mirosław Pokora.

… pewnej nocy, kiedy światło latarni wpadło wąską smugą do pokoju Tomka – zamieszkał w kaktusowej doniczce Wiercipiętek.

Wiercipiętek_okładkaFakt zamieszkania nie byłby, sam w sobie, niczym nadzwyczajnym, ostatecznie doniczki z kaktusami muszą przecież do czegoś służyć, tylko że z tą chwilą, spokojne dotąd życie przy ulicy Kubusia Puchatka zaczęło przypominać garnek z wrzącą wodą.
Wiercipiętek, o którego charakterze wolimy na razie nie wyrażać zdecydowanego poglądu, postanowił wydać walkę pewnemu pojęciu, które dorośli zwykli określać mianem „SPOKÓJ”.

Gdyby to zależało wyłącznie od Tomka – współżycie między nim
a Wiercipiętkiem ułożyłoby się prawdopodobnie ku obopólnemu zadowoleniu. Niestety, istnieli jeszcze pozostali domownicy…

Wiercipiętek_blog
Książeczkę wydał  RUCH  w 169 r.  Nakład – 30 tysięcy;  wydanie I.

„Pięciopsiaczki”

Autorką książeczki jest Wanda Chotomska. Ilustrował Mirosław Pokora.

Pięciopsiaczki_okładkaPierwsza strona książki
przypomina drzwi.
Za tymi drzwiami
mieszka cała rodzina:
babcia, mama i tata,
Karol, i Karolina,
i psina Balbina.
Balbina też należy
do rodziny.
A teraz otwórz drzwi,
do tego mieszkania
można wejść bez pukania.

Balbina urodziła szczeniaki.

Pierwszy urodził się ten czarny i kudłaty,
drugi – cały piegowaty,
trzeci – brązowy jak czekoladka,
czwarty – podobny do niedźwiadka,
a ta piąta to jest suczka,
na szarym końcu urodzona
i taka szara jak myszka,
od głowy do ogona.

Pieciopsiaczki_blog

Książeczkę wydała  NK  w 1985 r.  Nakład – 30 tysięcy;  wydanie – I.

„Pan Maluśkiewicz i wieloryb”

Autorem książeczki jest  Julian Tuwim / 1894 – 1953 /.
Ilustrował  Mirosław Pokora / 1933 – 2006 /.

Pan Maluskiewicz i wieloryb_okładkaBył sobie pan Maluśkiewicz,
Najmniejszy na świecie chyba.
Wszystko już poznał i widział
Z wyjątkiem wieloryba.

Pan Maluśkiewicz był – tyci,
Tyciuśki jak ziarnko kawy,
A oprócz tego podróżnik,
A oprócz tego ciekawy.

Więc nie można się dziwić,
Że ujrzeć chciał wieloryba,
Bo wieloryb jest przeogromny,
Największy na świecie chyba.

Pan Maluskiewicz i wieloryb_blog

Pan Maluśkiewicz wesoły,
Że mu się podróż uśmiecha,
Zrobił sobie z początku
Łódkę z łupinki orzecha…

Książeczkę wydała  NK  w 1986 r.  Nakład – 375 tysięcy;  wydanie – XII.

Poczytaj_mi_mamo

„Oj, tato, co robisz?”

Autorem książeczki jest Zdzisław Nowak / 1930 – 1995 /.
Ilustrował Mirosław Pokora / 1933 – 2006 /.

Oj tato co robisz_ okładka... Kiedy Ajbek ukończył czternaście lat, mama na przyjęcie urodzinowe przygotowała brzuchaty dzban morelowego soku i upiekła siedem półmisków placuszków nadziewanymi konfiturami z winogron.
Od rodziców chłopiec otrzymał też prezent: małego śmiesznego osiołka z ciepłym nosem i długimi kosmatymi uszami.

Nazajutrz po urodzinach ojciec zastanawiał się przez cały dzień, a wieczorem powiedział:
– Jesteś już duży, synku. Najwyższa pora, by pomyśleć, co powinieneś robić
w życiu. W jaki sposób będziesz kiedyś zarabiać na chleb?
Myślę, że najlepiej nauczyć się zawodu…

Oj tato co robisz_blog

Książeczkę wydała  NK  w 1984 r.  Nakład 500 tysięcy;  wydanie – I.

Poczytaj_mi_mamo

„Serafin”

Autorką książeczki jest Ewa Skarżyńska. Ilustrował Mirosław Pokora.

Serafin_okladkaNadeszły wreszcie święta. W pokoju stała choinka cała
w cukierkach i motylach, w świecidełkach i gwiazdkach. Mrugała kolorowymi światełkami.

Nagle ktoś zapalił lampę.
– Ależ tu się wystudziło ! – zawołała babcia biegnąc
w kierunku okna.
– Zupełnie jak w lodówce. Brrr !

Miała ochotę wyjść z pokoju jak najprędzej, kiedy naraz ujrzała pod choinką mnóstwo prezentów. Były małe i duże, owinięte w kolorowe bibułki, z wielkimi kokardami. Był też wśród nich prezent szczególnie osobliwy. Miał cztery łapy, czarne paski i najwyraźniej ruszał się. – Ojej, mała zebra ! – zawołała babcia.

Serafin_blog

Natychmiast zbiegła się cała rodzina. Wszyscy przyglądali się prezentowi z daleka i z bliska, nikt jednak nie umiał wytłumaczyć, skąd się tam wziął…

Książeczkę wydała  NK  w 1980 r.  Nakład – 30 tysięcy;  wydanie – I.

„Leśniczówka”

Autorem wierszyka jest Stanisław Grochowiak /1934 – 1976/,
a pocztówek – z lat sześćdziesiątych – Mirosław Pokora /1933 – 2006/.

Mirosław Pokora_2012_01W leśniczówce dziwne ferie…
Stryj gajowy mnie tu sprosił:
„Rzuć ruchliwe miast arterie,
W leśne pustki zdążaj co sił”.

Patrzę w okno: a tu zima,
Ani listka, ani ptaka.
Ja tam chyba nie wytrzymam,
Już nazajutrz dam drapaka.

Ale w domku pełnym drewna
Wącham żywic aromaty.
Nocą słucham, jak mróz zwełnia
Na okienkach białe kwiaty.

Rankiem spacer lisim tropem.
Buziak z ziąbu mi kraśnieje;
Droga długa, ale potem
Tak jak nigdy żurek się je.

Nawet śmieszno, bo stryjowi
Z konopnego kapie wąsa.
Przecież stryjcio się nie głowi,
Niby kożuch wąs otrząsa.

Mirosław Pokora_2012_02
Lecz najpiękniej, kiedy lampy

Złotą naftę wuj roznieci;
Ja nad grubą książką, jakby
Ktoś wycięty sprzed stuleci.

„Rozbójnicy z Kardamonu”

Autorem książeczki jest Thorbjorn Egner / 1912 0 1990 /.
Z norweskiego przełożyła Beata Hłasko.
15 piosenek opracowała Anna Chodorowska.
Ilustrował Mirosław Pokora / 1933 – 2006 /.

„PIOSENKA  ROZBÓJNIKÓW” /fragment/

Gdy miasto już otuli mrok,
gdy cisza w Kardamonie,
nikt nie odkryje naszych dróg
i nikt nas nie dogoni.
Skradamy się za krokiem krok,
w ciemności wytężamy wzrok.
A nikt nas nie widzi, bo chroni nas cień
i z łupem wrócimy, nim znów wstanie dzień.
           (Tak właśnie zrobimy)…

… A kiedy worki pełne już,
to każdy ma ochotę
na jedną sztukę srebra lub
na jedną sztukę złota.
I to już wszystko. Wstaje dzień,
nie skryje nas już żaden cień,
więc mkniemy do domu. I czy to jest źle,
że pyszne śniadanko nasz lew z nami zje?
  (A bierzemy jak najmniej, to prawda!)

Książeczka pochodzi z  WYDAWNICTWA POZNAŃSKIEGO.
Nakład – 40 tysięcy;  wydanie I z 1973 r.

„Dwa pstryki techniki”

Autorem 35 wierszyków jest Włodzimierz Scisłowski / 1931 – 1994 /.
Ilustrował Mirosław Pokora / 1933 – 2006 /.

LORNETKA
Takie maleńkie szkiełka,

a taka przyjemność wielka!
Takie maleńkie szkła,
a kotka zamienią w lwa!

Spójrz przez lornetkę na ciastka,
spójrz przez lornetkę na krem! –
Będzie większy od razu,
może i ja go zjem?

A drugą stroną lornetki,
tą, która wszystko oddala,
patrz na swoje kłopoty
i rosnąć im nie pozwalaj!

Książeczka pochodzi z  WYDAWNICTWA POZNAŃSKIEGO.
Nakład – 200 tysięcy;  wydanie II z 1985 r.

„Odwiedziła mnie żyrafa”

Wizytę żyrafy opisał Stanisław Wygodzki /1907 – 1992 /.
Ilustrował Mirosław Pokora / 1933 – 2006 /.

Winda zatrzymała się na moim piętrze, rozległy się
drobniutkie kroki, ktoś zadzwonił szybko, więc podbiegłem do drzwi, otworzyłem je… i cofnąłem się zdumiony. Na progu stała żyrafa i uśmiechała się najmilszym uśmiechem…

– Czy mogę odpocząć u pana? Jadę z bardzo daleka.
– Bardzo proszę. Czy pragnie pani przespać się trochę?
– Dziękuję. Chciałabym zrobić sobie prysznic
i uczesać się.
Potem chciałabym obejrzeć miasto.
– Proszę bardzo. A może pani coś zje, lub wypije?
– Chętnie – zgodziła się żyrafa. – A z czego pan pije?
– Nie rozumiem.
– Z jakiego naczynia? – wyjaśniła żyrafa.
– Bo ja przywykłam tylko do porcelany, lub szkła…

Książeczkę wydała  NK  w 1967 r.  Wydanie – I;  nakład – 60 tysięcy.

« Older entries