„Bambi”

Autorem książeczki jest Feliks Salten /1869 – 1945/.
Przekład – Marceli Tarnowski.
Ilustrował Mirosław Pokora /1933 – 2006/.

… Falina biegła zataczając łuki, zawracała nagle i umykała mu ciągle.

– Zatrzymaj się! – dyszał Bambi – zatrzymajże się… muszę cię o coś zapytać! Falina stanęła nagle.
– O co mnie musisz zapytać – zawołała z zaciekawieniem.
Bambi milczał.
– Ach, jeżeli mnie tylko nabujałeś… powiedziała Falina
i chciała się odwrócić.

– Nie! – Bambi mówił szybko: Stójże w miejscu… chcę
… chcę cię zapytać… czy ty mnie kochasz, Falino?

Falina spojrzała na niego ze znacznie większym jeszcze zaciekawieniem niż przedtem i trochę wyczekująco:
– Nie wiem…
– Jakże! – nalegał Bambi. – Musisz przecież wiedzieć! Ja także wiem, czuję zupełnie wyraźnie, że cię kocham. Kocham cię szalenie, Falino. Więc powiedz
mi teraz, czy mnie kochasz…

– Możliwe, że cię kocham – odpowiedziała Falina niezdecydowanie..
– I pozostaniesz przy mnie? – nalegał Bambi…

Książeczka pochodzi z wydawnictwa  ALFA.
Nakład – 100 tysięcy. Wydanie I z 1987 r.

Reklamy

„Pliszka”

Wierszyk Hanny Ożogowskiej z pocztówkami Mirosława Pokory.

Leci pliszka spod kamyszka,
chwali swój ogonek:
– Jakie piórka równiuteńkie!
Jakby przystrzyżone!

A na płocie siedzi sroka,
krzywym okiem patrzy:
– To jest ogon? Gdzie ten ogon?
Cztery piórka na krzyż!
Lepiej powiedz, moja pliszko,
moja samochwało,
czemu wiosna nie przychodzi.
Czy się jej co stało?

– Wczoraj z wiosną rozmawiałam,
idzie już w tę stronę.
Ona także pochwaliła
mój śliczny ogonek.

Pożegnała pliszka srokę,
poleciała dalej.
Słychać właśnie, jak tam znowu
swój ogonek chwali.

„Jak lisek poznał się ze śniegiem”

Fragment wierszyka Wandy Grodzieńskiej /1906 -1966/ i pocztówki
z lat 70-tych Mirosława Pokory /1933 – 2006/ z wyjątkiem… liska
Janusza Grabiańskiego /1929 – 1976/.

Wyszły z norki rude listki,
Wyciągają długie pyszczki.
– Co się stało przez tę noc,
że polana nie ta sama?
To – tłumaczy lisia mama –
Napadało śniegu moc.

Więc najstarszy lisek, Puszek,

Liżąc śnieżek mówi tak:
– Popróbować przecież muszę,
Czy ten śnieg ma jakiś smak.
I próbuje, i smakuje,
Biały śnieżek oblizuje
Z ciekawością rudy zwierz.
A wtem z krzykiem odskakuje
– Co to kłuje? Czy to jeż?

– Widzisz – mówi mama – dzisiaj
Już nauczkę dobrą masz,
Bo tak każe prawo lisie:
Bierz do pyszczka to, co znasz!
To nie jeże, to nie kolce,
Ale mrozik kłuje tak,
Teraz będziesz już pamiętał,
Jaki śnieżek miewa smak!

Myśli puszek: „Dosyć tego!
Już od mamy nie chcę rad.
Pójdę tam, gdzie nie ma śniegu”.
I odważnie rusza w świat…

„Morskie bajki”

12 bajeczek Światosława Sacharnowa zilustrował Mirosław Pokora.

KUREK /fragment/

Morskie bajki_okładkaW morzu rozeszła się wieść, że pojawiła się w nim nowa ryba. Zebrali się wszyscy mieszkańcy morza, omówili sprawę
i postanowili posłać do niej morskiego karasia.
Niechaj się wszystkiego dowie, a potem złoży relację.
Jeśli ryba warta tego, to wszyscy pójdą do niej z wizytą.
A jak nie – to szkoda czasu.

Karasiowi nie trzeba było dwa razy powtarzać.
Żywo poleciał do nowej, wrócił i opowiada:

– Znalazłem. Jest przy piaszczystej mierzei. Widziałem na własne oczy.
Ale ryba! Grzbiet ma bury, brzuch żółty. Płetwy – ciemnoniebieskie!
A oczy – wiecie jaki ma?

– Czarne!
– Nic podobnego! Nie zgadniecie za nic… Błękitne!..

Morskie bajki_blog

Książeczkę wydała  NK  w 1982 r. Nakład – 30 tysięcy;  wydanie – I.

„Tufo-ryży pirat”

Autorem książeczki jest Georgi Konstantinow.
Z bułgarskiego przełożyła Wanda Medyńska.
Ilustrował Mirosław Pokora /1933 – 2006/.

Tufo-ryży pirat_okładkaTufo – ryży pirat nie pływał po oceanach. Nie napadał na statki handlowe i rybackie kutry, nie rabował ich cennego ładunku. Nie pił rumu, nie był jednooki i nie posiadał drewnianej nogi.

Wręcz przeciwnie. Tufo miał cztery łapy, jak wszystkie koty na świecie. A wychował się na szesnastym piętrze, w mieszkaniu z lodówką, z telewizorem i wielką biblioteką.

Jednemu tylko nie można było zaprzeczyć – Tufo był rudy. Jak liście drzew jesienią, jak mapa Azji Środkowej. Należał do odważnych, do najbardziej odważnych kotów w bloku: nie bał się windy, a po poręczy balkonu spacerował z wielką gracją i nawet okiem nie mrugnął.

Gdyby urodził się na jakiejś wyspie Oceanu Spokojnego, na pewno zostałby piratem, i to jednym z najsławniejszych…

Tufo-ryży pirat_blog

Książeczkę wydała  NK  w 1989 r.  Nakład – 30 tysięcy;  wydanie – I.

17 lutego  przypada Światowy Dzień Kota

„Związek Szlachetnych”

Autorem książeczki jest Ryszard Przymus. Ilustrował Mirosław Pokora.

Zwiąek Szlachetnych_okładka… Zza kępy jałowców wyszły na alejkę dwie dziwne postacie w zielonych skafandrach i w maskach, za którymi było widać tylko ich oczy.
– Marsjanie… – szepnął Jurek.
Chcieliśmy uciec, ale w tej samej chwili jeden
z nieznajomych zamachał białą chusteczką.

– Mają pokojowe zamiary… – odetchnąłem.
– Zaczekajmy…

Dwaj przybysze zatrzymali się przed nami i pozdrowili nas gestem ręki.
Mimo woli zrobiliśmy to samo i wskazaliśmy na niebo, zapytując na migi,
czy przylecieli stamtąd. Widocznie zrozumieli nas, bo kiwnęli głowami.

– Jesteście z Marsa? – zapytał Jurek…

Związek Szlachetnych_blog
Książeczka pochodzi z  KAW.  Nakład – 100 tysięcy;  wydanie I  z  1986 r.

„Wiercipiętek”

Autorką książeczki jest Krystyna Boglar. Ilustrował Mirosław Pokora.

… pewnej nocy, kiedy światło latarni wpadło wąską smugą do pokoju Tomka – zamieszkał w kaktusowej doniczce Wiercipiętek.

Wiercipiętek_okładkaFakt zamieszkania nie byłby, sam w sobie, niczym nadzwyczajnym, ostatecznie doniczki z kaktusami muszą przecież do czegoś służyć, tylko że z tą chwilą, spokojne dotąd życie przy ulicy Kubusia Puchatka zaczęło przypominać garnek z wrzącą wodą.
Wiercipiętek, o którego charakterze wolimy na razie nie wyrażać zdecydowanego poglądu, postanowił wydać walkę pewnemu pojęciu, które dorośli zwykli określać mianem „SPOKÓJ”.

Gdyby to zależało wyłącznie od Tomka – współżycie między nim
a Wiercipiętkiem ułożyłoby się prawdopodobnie ku obopólnemu zadowoleniu. Niestety, istnieli jeszcze pozostali domownicy…

Wiercipiętek_blog
Książeczkę wydał  RUCH  w 169 r.  Nakład – 30 tysięcy;  wydanie I.

„Pięciopsiaczki”

Autorką książeczki jest Wanda Chotomska. Ilustrował Mirosław Pokora.

Pięciopsiaczki_okładkaPierwsza strona książki
przypomina drzwi.
Za tymi drzwiami
mieszka cała rodzina:
babcia, mama i tata,
Karol, i Karolina,
i psina Balbina.
Balbina też należy
do rodziny.
A teraz otwórz drzwi,
do tego mieszkania
można wejść bez pukania.

Balbina urodziła szczeniaki.

Pierwszy urodził się ten czarny i kudłaty,
drugi – cały piegowaty,
trzeci – brązowy jak czekoladka,
czwarty – podobny do niedźwiadka,
a ta piąta to jest suczka,
na szarym końcu urodzona
i taka szara jak myszka,
od głowy do ogona.

Pieciopsiaczki_blog

Książeczkę wydała  NK  w 1985 r.  Nakład – 30 tysięcy;  wydanie – I.

„Pan Maluśkiewicz i wieloryb”

Autorem książeczki jest  Julian Tuwim / 1894 – 1953 /.
Ilustrował  Mirosław Pokora / 1933 – 2006 /.

Pan Maluskiewicz i wieloryb_okładkaBył sobie pan Maluśkiewicz,
Najmniejszy na świecie chyba.
Wszystko już poznał i widział
Z wyjątkiem wieloryba.

Pan Maluśkiewicz był – tyci,
Tyciuśki jak ziarnko kawy,
A oprócz tego podróżnik,
A oprócz tego ciekawy.

Więc nie można się dziwić,
Że ujrzeć chciał wieloryba,
Bo wieloryb jest przeogromny,
Największy na świecie chyba.

Pan Maluskiewicz i wieloryb_blog

Pan Maluśkiewicz wesoły,
Że mu się podróż uśmiecha,
Zrobił sobie z początku
Łódkę z łupinki orzecha…

Książeczkę wydała  NK  w 1986 r.  Nakład – 375 tysięcy;  wydanie – XII.

Poczytaj_mi_mamo

„Oj, tato, co robisz?”

Autorem książeczki jest Zdzisław Nowak / 1930 – 1995 /.
Ilustrował Mirosław Pokora / 1933 – 2006 /.

Oj tato co robisz_ okładka... Kiedy Ajbek ukończył czternaście lat, mama na przyjęcie urodzinowe przygotowała brzuchaty dzban morelowego soku i upiekła siedem półmisków placuszków nadziewanymi konfiturami z winogron.
Od rodziców chłopiec otrzymał też prezent: małego śmiesznego osiołka z ciepłym nosem i długimi kosmatymi uszami.

Nazajutrz po urodzinach ojciec zastanawiał się przez cały dzień, a wieczorem powiedział:
– Jesteś już duży, synku. Najwyższa pora, by pomyśleć, co powinieneś robić
w życiu. W jaki sposób będziesz kiedyś zarabiać na chleb?
Myślę, że najlepiej nauczyć się zawodu…

Oj tato co robisz_blog

Książeczkę wydała  NK  w 1984 r.  Nakład 500 tysięcy;  wydanie – I.

Poczytaj_mi_mamo

„Serafin”

Autorką książeczki jest Ewa Skarżyńska. Ilustrował Mirosław Pokora.

Serafin_okladkaNadeszły wreszcie święta. W pokoju stała choinka cała
w cukierkach i motylach, w świecidełkach i gwiazdkach. Mrugała kolorowymi światełkami.

Nagle ktoś zapalił lampę.
– Ależ tu się wystudziło ! – zawołała babcia biegnąc
w kierunku okna.
– Zupełnie jak w lodówce. Brrr !

Miała ochotę wyjść z pokoju jak najprędzej, kiedy naraz ujrzała pod choinką mnóstwo prezentów. Były małe i duże, owinięte w kolorowe bibułki, z wielkimi kokardami. Był też wśród nich prezent szczególnie osobliwy. Miał cztery łapy, czarne paski i najwyraźniej ruszał się. – Ojej, mała zebra ! – zawołała babcia.

Serafin_blog

Natychmiast zbiegła się cała rodzina. Wszyscy przyglądali się prezentowi z daleka i z bliska, nikt jednak nie umiał wytłumaczyć, skąd się tam wziął…

Książeczkę wydała  NK  w 1980 r.  Nakład – 30 tysięcy;  wydanie – I.

„Leśniczówka”

Autorem wierszyka jest Stanisław Grochowiak /1934 – 1976/,
a pocztówek – z lat sześćdziesiątych – Mirosław Pokora /1933 – 2006/.

Mirosław Pokora_2012_01W leśniczówce dziwne ferie…
Stryj gajowy mnie tu sprosił:
„Rzuć ruchliwe miast arterie,
W leśne pustki zdążaj co sił”.

Patrzę w okno: a tu zima,
Ani listka, ani ptaka.
Ja tam chyba nie wytrzymam,
Już nazajutrz dam drapaka.

Ale w domku pełnym drewna
Wącham żywic aromaty.
Nocą słucham, jak mróz zwełnia
Na okienkach białe kwiaty.

Rankiem spacer lisim tropem.
Buziak z ziąbu mi kraśnieje;
Droga długa, ale potem
Tak jak nigdy żurek się je.

Nawet śmieszno, bo stryjowi
Z konopnego kapie wąsa.
Przecież stryjcio się nie głowi,
Niby kożuch wąs otrząsa.

Mirosław Pokora_2012_02
Lecz najpiękniej, kiedy lampy

Złotą naftę wuj roznieci;
Ja nad grubą książką, jakby
Ktoś wycięty sprzed stuleci.

« Older entries