„Agnieszka opowiada bajkę”

Bajeczkę Joanny Papuzińskiej zilustrowała Krystyna Michałowska.

Agnieszka opowiada bajkę_okładkaKiedy mama wróciła z pracy i zjadła obiad, Agnieszka usiadła jej na kolanach i zapytała:
- Czy chcesz, mamo, posłuchać nowoczesnej
bajki o kotku?

- Bardzo chcę! – zawołała mama.
- Więc posłuchaj.

Żył, był sobie mały kotek, który szukał swojej mamusi. Chodził, chodził,
aż spotkał małego pieska.

- Czemu płaczesz, mały zwierzaczku? – spytał piesek, który nigdy w życiu
nie widział kota.

- Zgubiłem swoją mamusię, zaprowadź mnie do niej – szlochał kotek.
- A jak wygląda twoja mamusia? Powiedz mi, to ci pomogę jej szukać.
- Ma miękkie, puszyste futerko… powiedział kotek.
- Ach, tak! – szczeknął radośnie piesek. – To przestań szybko płakać,
bo bardzo dobrze znam twoją mamusię. Chodź, zaprowadzę cię do niej…

Agnieszka opowiada bajkę_blog_zm

Książeczkę wydał  NK  w 1972 r.  Nakład – 375 tysięcy;  wydanie – II.

„Gavroche” – Wiktor Hugo

Fragment powieści „Nędznicy” przetłumaczyła Ludmiła Dunikowska.
Ilustrował Stanisław Rozwadowski /1923 – 1996/.

PIOSENKA  GAVROCHE’A

Tam ta ram!
Zagraj, bębnie, leć, piosenko!
Tam ta ram!
Pif, paf, bum! tam ta ram pam!
Świeć, jutrzenko!

Gavroche_okładkaPrzeciw królom świat knuje,
Brońcie królów, burżuje,
Astmatyki w szlafmycach,
Których berło zachwyca.
Warczy bęben, co za raj!
W to mi graj!

Trzebaż króla u władzy,
Gdyśmy głodni i nadzy?
„Tak” – odpowiesz, armato,
„Nie” – odrzeknie bruk na to.

Tam ta ram!…

Gałganiarzu, bierz, proszę,
Twe szpikulce i kosze.
Nadziej króla na haczyk,
Potem wszystkich bogaczy.
Warczy bęben, co za raj!
W to mi graj!

Tronów chwieje się władza,
więc do kosza je wsadzaj,
Od króla Dagoberta
Do cesarza Goberta.

Tam ta ram!…

Gavroche_blog

Książeczkę wydała  NK  w 1970 r.  Nakład – 100 tysięcy;  wydanie – VII.

„Mały kapitan”

Autorem książeczki jest Jurij Jakowlew.
Z rosyjskiego przełożyła Jadwiga Jaskólska.
Ilustrowała Leonia Janecka /1906 – 2003/.

Mały kapitan_okładka… Kapitan Jack przeciął podwórze dużego domu i znalazł
się przed małą, pochyloną szopą. Ukradkiem obejrzał się za siebie, przekręcił klucz, zdjął szybko kłódkę, otworzył drzwi
i skrył się we wnętrzu.
Po chwili z szopy wyszła dziewczynka w krótkiej sukience,
z dwoma swobodnie spuszczonymi warkoczykami. Trudno było uwierzyć, iż w taką dziewczynkę może się przeobrazić kapitan Jack. Czyż nie podobnie w starej bajce Królewna Żabka zmieniała swoją sukienkę ze złotogłowiu na zieloną skórkę?
Dziewczynka przeszła przez podwórze. Po drodze poskakała sobie po kwadratach klas nakreślonych na szarym asfalcie. Kapitan Jack nigdy nie poczyniałby sobie tak lekkomyślnie.
W szopie, widać, pozostał nie tylko ubiór, ale i dusza marynarza.

Dziewczynka lekko wbiegła po schodach, nacisnęła dzwonek…

Mały kapitan_blog

Książeczkę wydała  NK  w 1976 r.  Nakład – 20 tysięcy;  wydanie – I.

„Ania i Ewa i Marian i Rusak i inni…

Autorką książeczki jest Mira Michałowska /1914 – 2007/.
Ilustrował Janusz Stanny /1932 – 2014/.

- Ta twoja pani to jest bardzo sympatyczna i inteligentna babka, ale nie lubi pewnych, jak ci to powiedzieć, form.

Ania i Ewa_okładka- Co to są formy? – zdziwiła się Ania.
- Wiesz, co to jest treść?
- Nie bardzo.
- Ale co to jest bajka, to wiesz.
- Wiem.
- No więc każda bajka ma treść i formę.
- Gdzie?
- W środku. Treść to jest to, o czym jest ta bajka.
Że krasnoludki pomogły sierotce Marysi, to jest treść
bajki o sierotce Marysi i krasnoludkach. Zgoda?

- Pewnie.
- A ta bajka pisana jest wierszem. Tak czy nie?
- I tak i nie.
- A więc ta bajka opowiadana jest czasem tak, żeby się zdania rymowały.
Ale można ją opowiedzieć zwyczajnie, takimi zdaniami, co się wcale nie rymują. Tak czy nie?

- No, można.
- Jak z rymem, to jest wiersz, a jak bez rymu, to jest proza. – Marian zaczynał się wyraźnie jąkać i nawet trochę pocić.
– Na tym polega forma. Sposób opowiedzenia tej samej rzeczy tak czy inaczej – wierszem lub prozą – czyli w takiej albo innej formie. Uff!

- Marian, strasznie nakręciłeś – westchnęła Ania…

Ania i Ewa_blog

Książeczkę wydała KRAJOWA AGENCJA WYDAWNICZA  w 1977 r.
Nakład – 50 tysięcy;  wydanie – II

„Pani Twardowska” – NK

Balladę Adama Mickiewicza /1798 – 1855/
zilustrował Zbigniew Rychlicki /1922 -1989/.

… Diablik co był w wódce na dnie,
Istny Niemiec, sztuczka kusa;
Skłonił się gościom układnie,
zdjął kapelusz i dał susa.

Z kielicha aż na podłogę
Pada, rośnie na dwa łokcie,
Nos jak haczyk, kurzą nogę
I krogulcze ma paznokcie.

Pani Twardowska_okładka„A, Twardowski: witam, bracie!”
To mówiąc bieży obcesem:
„Cóż to, czyliż mię nie znacie?
Jestem Mefistofelesem.

Wszak ze mnąś na Łysej Górze
Robił o duszę zapisy:
Cyrograf na byczej skórze
Podpisałeś ty, i bisy.

Miały słuchać twego rymu:
Ty, jak dwa lata przebiegą,
Miałeś pojechać do Rzymu,
By cię tam porwać jak swego.

Już i siedem lat uciekło,
Cyrograf nadal nie służy;
Ty, czarami dręcząc piekło,
Ani myślisz o podróży.

Pani Twardowska_blog

Ale zemsta, choć leniwa,
Nagnała cię w nasze sieci:
Ta karczma Rzym się nazywa,
Kładę areszt na waszeci”…

Wydanie – II  z 1984 r.; nakład – 100 tysięcy.  TUTAJ. – wydanie KAW-u.

21 lutego przypada Dzień Języka Ojczystego

„Pan Tau i tysiąc dziwów”

Autorem książeczki jest Ota Hofman /1928 – 1989/.
Z czeskiego przełożyła Cecylia Dmochowska.
Ilustrowali Aleksandra i Marian Stachurscy.

Pan Tau_okładkaMoże zdarzają wam się takie dni, kiedy wszystko idzie jak z płatka, i inne, które lepiej byłoby przespać: w takie dni budzik rozdzwania się akurat, gdy śni się Wam coś pięknego, i brzęczy natrętniej niż zwykle, tak natrętnie, że zapominacie, iż kiedykolwiek w życiu coś pięknego wam się śniło, z dwojga złego wolicie już wstać, ale oczywiście wstajecie lewą nogą, pasta do zębów w łazience jest zaschnięta, ciepła woda – zimna, herbata za gorąca, koszula zmięta, lewego buta w ogóle nie możecie znaleźć, a gdy w końcu go znajdziecie, pęknie sznurowadło – wówczas najlepiej jest wrócić pokornie do łóżka i naciągnąć kołdrę na głowę. Ponieważ można zaręczyć, że w taki pieski dzień…

Pan Tau_blog

Książeczkę wydała  NK  w 1977 r.  Nakład – 20 tysięcy;  wydanie – I.

„Tufo-ryży pirat”

Autorem książeczki jest Georgi Konstantinow.
Z bułgarskiego przełożyła Wanda Medyńska.
Ilustrował Mirosław Pokora /1933 – 2006/.

Tufo-ryży pirat_okładkaTufo – ryży pirat nie pływał po oceanach. Nie napadał na statki handlowe i rybackie kutry, nie rabował ich cennego ładunku. Nie pił rumu, nie był jednooki i nie posiadał drewnianej nogi.

Wręcz przeciwnie. Tufo miał cztery łapy, jak wszystkie koty na świecie. A wychował się na szesnastym piętrze, w mieszkaniu z lodówką, z telewizorem i wielką biblioteką.

Jednemu tylko nie można było zaprzeczyć – Tufo był rudy. Jak liście drzew jesienią, jak mapa Azji Środkowej. Należał do odważnych, do najbardziej odważnych kotów w bloku: nie bał się windy, a po poręczy balkonu spacerował z wielką gracją i nawet okiem nie mrugnął.

Gdyby urodził się na jakiejś wyspie Oceanu Spokojnego, na pewno zostałby piratem, i to jednym z najsławniejszych…

Tufo-ryży pirat_blog

Książeczkę wydała  NK  w 1989 r.  Nakład – 30 tysięcy;  wydanie – I.

17 lutego  przypada Światowy Dzień Kota

„Zapraszamy do SMOKA”

Książeczkę Marii Stengert zilustrowała Danuta Konwicka.

Zapraszamy do SMOKA_okładka… I oto nadeszła sobota, oczekiwana przez dzieci
z ogromnym zainteresowaniem.
Ile psów weźmie ostatecznie udział w konkursie?
Ile osób odwiedzi wystawę?
Czy będzie to generalna klapa – czy pełny sukces?

- Cela mówiła, że kółko przyrodnicze może liczyć na 23 psy na pewno – opowiadał Asiek przy obiedzie.
– Olek, który jest przewodniczącym kółka, przeprowadził wśród kolegów rano… reko…
– Rekonesans – podpowiedział ciocia Wala.

- Tak, reko-nesans. I o tylu psach wie na pewno.
- To by już chyba wystarczyło? – zastanowiła się ciocia Wala.
– Ta ilość pomnożona przez rodziny właścicieli psów i osoby z nimi zaprzyjaźnione daje około setki zwiedzających!

- A my? – oburzyła się Ata. – Przecież z samego przedszkola przyjdzie sto osób. Słyszałam…

Zapraszamy do Smoka_blog

Książeczkę wydał KAW.  Nakład – 55 tysięcy;  wydanie – I.

„Pan Piramido z trzynastego piętra”

Książeczkę Adama Bahdaja zilustrowała Elżbieta Srokowska.

Pan Piramido_okładka… Wyobraźcie sobie taką sytuację: mama wyszła
po zakupy, ojciec poszedł na ważną konferencję,
a ja zostałem sam w domu i okropnie się nudzę.
Tak okropnie się nudzę, że z tych nudów wziąłem zeszyt rachunkowy i próbuje odrabiać lekcję.

Najlepiej odrabia mi się lekcje, kiedy jem chleb z dżemem. Nie wiem dlaczego, ale dżem, zwłaszcza truskawkowy, ogromnie mi pomaga w myśleniu.
Myślę więc i kombinuję, jakby to zrobić, żeby rachunki same się zrobiły.

Aż tu bęc! Tak się ogromnie zamyśliłem, że chleb upadł mi na zeszyt i,
jak na złość, tą posmarowaną stroną…

Pan Piramido_blog

Książeczka pochodzi z  RSW „PRASA-KSIĄŻKA-RUCH”.
Nakład 30 tysięcy;  wydanie I z 1973 r.

„Gorąca skorupa”

Książeczkę Danuty Wawiłow ilustrowała Hanna Czajkowska.

- Co tu się dzieje? – zawołała przestraszona pani Jadzia.
- To Michał – powiedział Sławek i szybko zlazł z półki.
- On powiedział, że kiedyś ziemia była gorącą skorupą.
- On kłamie – powiedziała Marta – To bardzo brzydko kłamać.

Gorąca skorupa_okładka- On nie kłamie – powiedział pani Jadzia. – Bardzo,
bardzo dawno temu ziemia naprawdę była pokryta
gorącą skorupą. A potem ostygła.

I pani dała Michałowi chustę do nosa.
- I co? – zapytały dzieci.
- I wyrosły na niej różne rośliny. Kto zgadnie jakie?
- Choinki – powiedziała Magda.
- Dmuchawce – powiedział Marta.
- Nie, bo paprocie – powiedział Michał. – Takie wielkie
jak drzewa. I tam, gdzie dzisiaj jest morze, to wtedy były góry. A tam, gdzie
teraz są góry, to było morze. I jeszcze były jaszczurki, ale większe od słoni.
I ptaki takie wielkie jak samoloty. I te ptaki miały zęby…

Gorąca skorupa_blog

Książeczkę wydała  NK  w 1984 r.  Nakład – 375 tysięcy; wydanie – I.

Poczytaj_mi_mamo

WSZYSTKIM, KTÓRZY WZIĘLI UDZIAŁ W ESEMESOWEJ ZABAWIE
BARDZO SERDECZNIE DZIĘKUJĘ!!!!

„Zakochany obłok”

Autorem książeczki jest Nazim Hikmet. Ilustrował Wiktor Sadowski.
Tłumaczyła Małgorzata Łabęcka-Koecherowa.

Zakochany obłok_okładka… Derwisz odsapnął chwilę, nabrał powietrza i dalej
w swój flecik dmucha. Z otworka wyleciał w powietrze człowiek, a nos miał jak dziób, oczy jak gały i brodę jak miotła kominiarza. Fiknął w górze parę kozłów i spadł na ziemię, tuż obok derwisza. Ten człowiek miał na imię Kara Sejfi, co znaczy Czarny Sejfi, a jeśli wolicie – to po prostu Czarniawiec.

Czarniawiec popatrzył w prawo, popatrzył w lewo, potem wsunął rękę do kieszeni derwisza, wyciągnął sakiewkę z pieniędzmi i w nogi…

Zakochany obłok_blog

Książeczkę wydał  KAW  w 1987 r.  Nakład – 200 tysięcy;  wydanie – I.

„Czerwony Kapturek”

Baśń braci Grimm przełożył Marceli Tarnowski.
Ilustrowała Jolanta Marcolla.

… Kiedy dziewczynka weszła do lasu, spotkała wilka. Ale Czerwony
Kapturek nie wiedział, że to takie złe zwierzę, i nie bał się go.

Czerwony Kapturek_okładka- Dzień dobry, Czerwony Kapturku! – rzekł wilk.
- Dzień dobry, wilku!
- Dokąd to tak wcześnie, Czerwony Kapturku?
- Do babci.
- A cóż to niesiesz w koszyczku?
- Placek i wino. Mamusia piekła wczoraj ciasto, posyła więc chorej i słabej babuni, żeby jej sił przybyło.
- A gdzie mieszka twoja babcia, Czerwony Kapturku?
- O, to jeszcze z kwadrans drogi stąd!
Daleko w lesie, pod trzema wielkimi dębami, stoi chatka, naokoło żywopłot,
to już będziesz wiedział – rzekł Czerwony Kapturek.

Wilk zaś pomyślał sobie…

Czerwony Kapturek_blog

Książeczkę wydała  NK  w 1983 r.  Nakład – 375 tysięcy;  wydanie – I.

Poczytaj_mi_mamo

A inne wydania „Czerwonego Kapturka”TUTAJ.

„Zaczarowane konie”

Wiersz Tadeusza Kubiaka zilustrował Tomasz Borowski.

Znam różne konie, w uprzęży, wolne,
na przykład małe koniki polne.

Zaczarowane konie_okładkaIle na łąkach pięknej muzyki -
skrzydłami grają polne koniki.

Ile melodii, ile zabawy,
zanim nie zasną pod źdźbłami trawy.

Albo te z cyrku… Tańczą tak pięknie
i tak leciutko, i z takim wdziękiem.

I na podkowach, jakby na palcach,
tańczą koniki , gdy grają walca…

Zaczarowane konie_blog
Książeczkę wydała  NK  w 1987 r.  Nakład – 375 tysięcy;  wydanie – III.

Poczytaj_mi_mamo

„Baśń o królewnie Niezapominajce”

Autorką baśni jest Konstancja Rostworowska Morawska.
Ilustrowała Maria Biłowicka Francuz.

LIST  NIEZAPOMINAJKI

Baśń o królewnie Niezapominajce_okładkaMoje miłe, dobre dzieci,
ja nie tylko żyję w bajkach,
lecz jak wy, tu na tym świecie,
z wami chcę się cieszyć, płakać…

O radościach, o kłopotach,
o przeżyciach waszych wielkich,
psotach, figlach, złych humorach,
gdy wam dwójka w zeszyt wleci,
mówcie ze mną szczerze, śmiele,
waszych wzruszeń los podzielę.

Przyjdźcie do mnie nad staw wiosną -
to opowiem wam baśń nową,
bardzo lubię zmyślać baśnie.
O mnie – nie zapominajcie.

Bez nazwy 1zz
Książeczkę wydał INSTYTUT PRASY I WYDAWNICTW „NOVUM”.
Nakład – 20 tysięcy;  wydanie I  z 1983 r.

„Latarnie Polskiego Wybrzeża”

Autorem książeczki jest Jerzy Ringer  /1926 – 1988/.
Ilustrował Andrzej Heidrich.

Latarnie polskiego wybrzeża_okładka… żaglowiec z okropnym trzaskiem pękającego kadłuba osiadł na podwodnej skale, przewaliła się przez niego potężna fala, a gdy woda spłynęła, pięknej córki kapitana
nie było na pokładzie. To był już koniec…

Ale fala, która przeszła przez statek, nie rzuciła dziewczyny na dno. Ingrid była dobrą pływaczką i potrafiła utrzymać się na grzbiecie fali. Jednak walka z wodną kipielą wyczerpała
jej siły. Była już bliska omdlenia, gdy usłyszała huk przyboju. Jeszcze kilka ruchów i za chwilę morze wyrzuciło młodą Szwedkę na brzeg. Choć śmiertelnie znużona, poderwała się natychmiast – przecież tam, wśród sztormu jest jej ojciec, jest cała załoga żaglowca,

może nie wiedzą, że brzeg jest tak blisko, że mogą się uratować…

Latarnie polskiego wybrzeża_blog

Książeczkę wydal  RUCH  w 1969 r. Nakład – 30 tysięcy;  wydanie – I.

« Older entries

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 56 obserwujących.