„Kacperek”

Autorką książeczki jest Janina Porazińska /1888 – 1971/.
Ilustrowała Zofia Fijałkowska /1909 – 1989/.

… Była mama Kłopocinka.
Miała kozę, miała synka.
I nad rzeczką srebrosiną
chatkę. Spójrz – pod jarzębiną.

Kacperek_okładkaPod tym drzewem, co się przecie
zdaje w śniegu, gdy jest w kwiecie.
Pod tym drzewem, co się z dala
widzi w ogniu, gdy w koralach.

Koza była poczciweczka;
co dzień dała garnek mleczka.
A ten synek  – prawdę powiem,
to miał tylko psoty w głowie,
aż martwiła się mateczka:

„Co wyrośnie z mego dziecka?
Nie chcę mieć syneczka osła,
więc go oddam do rzemiosła”.
– Mój Kacperku, chodź do miasta.
Musisz uczyć się i basta!…

Kacperek_blog

Książeczkę wydała  NK  w 1960 r.  Nakład – 60 tysięcy;  wydanie – III.

„Kogut i perła”

Autorką książeczki jest Anna Przemyska. Ilustrowała Ewa Frysztak.

…A tymczasem kos śpiewa:

Kogut i perła_okładkaMalowane żółte słonko,
malowana łąka.
Rozpostarłem szare piórka,
ale nie ma Szumopiórka,
po świecie się błąka.

Smutno mi, smutno mi
bez Kogucika.
On pieje, gdy dnieje,
w blasku promyka.

Malowana biała chmura,
malowane drzewa,
okrążyłem płot przy grzędzie,
Kogucika szukam wszędzie,
gdzie on się podziewa?…

Kogut i perła_blog

Książeczka pochodzi z  WYDAWNICTWA LITERACKIEGO.
Nakład – 60 tysięcy;  wydanie – III z 1976 r.

„Słoń Trąbalski”

16 wierszyków Juliana Tuwima zilustrowała Teresa Wilbik.

W  AEROPLANIE  /zakończenie/
… Aeroplan coraz chyżej,
coraz śmielej, coraz wyżej.

Na dół popatrzyły,
Dziwy zobaczyły:
Wielkie góry – jak kupki piasku,
Wielkie drzewa – jak krzaczki w lasku,
Rzeki – srebrne wstążeczki,
Łąki – zielone chusteczki,
Domki – klocki drewniane,
Pola – kratki malowane,
Jeziora – jak donice,
Pociągi – jak gąsienice,
Ludzie – jak boże krówki,
A kurek to nawet nie widać.

Słóń_okładkaPopatrzyły do góry –
Co zobaczyły? Chmury?
Akurat!
Chmury już w dole były
I ziemię zasłoniły.

„Ach, babciu – krzyczy kurka –
Na głowie stanął świat!”
Aż tu naraz w środku nieba
Księżyc zjawia się przed niemi,
Ze sto razy chyba większy
Niż ten, który widać z ziemi:
Przymrużył jedno ślipie,
A drugim groźnie łypie,
Otworzył usta jak okno,
I byłby samolot połknął,
Ale babcia zeskoczyła
I nagle się obudziła.

Słoń_blog

Patrzy – porządek wszędzie,
Nic złego się nie dzieje,
Kurka siedzi na grzędzie
I z babci się śmieje.

Książeczkę, która była lekturą w II klasie, wydała NK  w 1988 r.
Nakład – 100 tysięcy;  wydanie – XVIII.

„Marysina służba”

Autorką książeczki jest Ewa Szelburg-Zarembina.
Ilustrowała Małgorzata Korecka.

… – Pięknie to, moje dziecko, że matce chcesz ulżyć i rodzeństwu dopomóc. Rad bym ja więc coś dla ciebie uczynić, ale u mnie, starego, roboty nijakiej nie ma… Chyba, że któraś z moich czterech córek przyjedzie. Każda z nich gospodarstwo ma setne, to im rąk do pracy potrzeba. Poczekajże na nie tutaj u mnie w chacie. Żeby ci się nie nudziło przez okno możesz powyglądać.

Marysina służba_okładkaPodziękowawszy staruszkowi za wszystko usiadła Maryś na ławeczce pod oknem i przez szybki wygląda. Wygląda i dziwuje się. Bo i jakże się nie dziwować, skoro przez małe okienko cały, caluśki świat widać jak na dłoni. Widać oto wszystkie lasy czubami drzew kołyszące, wszystkie drogi przez pola biegnące, wszystkie rzeki płynące do morza, i wsie ciche i gwarne miasta widać, i dokoła niebo z chmurami wędrującymi wśród gwiazd. i księżyc blady, zamyślony, i słonko radośnie, ciepło uśmiechnięte.

Patrzy Marysia na te dziwy, patrzy i napatrzyć się nie może.
– Że też to wszystko przez takie okienko w chacie widzieć można – dziwuje się – chyba że ta chata jakaś cudowna, a i gospodarz jej nie zwyczajny człowiek. Ale nie miała dziewczyna czasu dłużej nad tym się głowić, bo oto starzec klasnął w ręce ucieszony…

Marysina służba_blog

Książeczkę wydał  RUCH  w 1961 r.  Nakład – 60 tysięcy;  wydanie – I.

„Królowa Bałaganiara”

Bajeczkę o królowej Bałaganiarze opowiedziała – wierszem – Dorota Gellner.
Ilustracje – Witold Chmielewski.

…W zamku okropny był nieporządek:
zwalona wieża, ogród bez grządek.
Kwiaty sadzono w kącie kredensu…
Wszystko bez ładu, wszystko bez sensu.

Królowa Bałaganiara _okładkaCiągle tam słychać
było okrzyki:
– Gdzie są królowej
nowe kolczyki?
Gdzie suknia nowa?
Suknia na drzewie,
ale dlaczego?
Tego nikt nie wie?

– Gdzie są klejnoty?
– Gdzie jest korona?…

A królowa zamyślona,
a królowa roztrzepana,
od wieczora aż do rana
tak woła do swych dam:
– Ja nic nie wiem!
Co mi tam!

Królowa Bałaganiara_blog

Każdy biegał rad nie rad,
damy dworu, rycerz, kat.
Każdy jęczał cały dzień,
a najbardziej chyba C I E Ń…

Książeczkę wydało   ZRZESZENIE  KSIĘGARSTWA  w 1987 r.
Nakład – 100 tysięcy;  wydanie – I.

„Dla Dzieci” – Wł.Broniewski

Wierszyki zilustrowała Zofia Fijałkowska /1909 – 1989/.
Książeczkę wydał  CZYTELNIK  w 1961 r. Nakład – 30 tysięcy; wydanie – III.

Wierszyki Władysława Broniewskiego / 1897 – 1962/z ilustracjami
Olgi Siemaszko /1911 – 2000/ znajdują się   TUTAJ.

OPATRUJEMY  OKNA

Po zimowe okna chodźmy na poddasze,
bo już coraz chłodniej jest w mieszkaniu naszym.
Okna umyjemy, watą opatrzymy,

żeby ciepła wata nie wpuściła zimy.

Nasypiemy piasku, nałożymy waty,
potem barwną włóczkę ciąć będziemy w kwiaty:
żółtą i różową, złota i błękitną –

i włóczkowe kwiaty w oknach nam zakwitną.

Dla dzieci_02_okładkaNARTY
Narty to są zwykłe deski,
przyczepione do podeszwy.

A niech no śnieg upadnie,
pokażemy, jak to ładnie
zjeżdża się, aż w uszach dzwoni!

Jak się można bawić, gonić,

jak się można tarzać w śniegu!
A gdy ktoś upadnie w biegu,
też nic złego się nie stanie:

śnieg – mięciutkie to posłanie.

WRÓBELKI  ZIMĄ

Ćwir, ćwir, ćwir, zima biała,
podwóreczko przysypała,
w białym puchu cała ziemia,

nic nie widać do jedzenia.

Ćwir, ćwir, ćwir, na podwórko
wyglądamy z gniazdka z dziurką,
czy na śmietnik dla wróbelków

nie wysypią kartofelków.

Dla dzieci_02_blog

A  W  NIEDZIELĘ –  GRAMY  W  NAJWIĘKSZEJ
I  NAJWSPANIALSZEJ  ORKIESTRZE  ŚWIATA!

WOSP_blog

„Bajka o śnieżnym królu”

Wierszyk Tadeusza Kubiaka z ilustracjami Zbigniewa Rychlickiego.

… Biały niedźwiedź stał
u wrót śnieżnej groty.
Władał król śnieżysty
białym, mroźnym krajem
swoim berłem złotym.

Bajka o śnieżnym królu_okładkaNic nie wiedział król,
że pod jego berłem
ptaki z zimna drżą,
ptaki z głodu mrą
obsypane srebrem.

Aż do króla raz
przyszedł strach na wróble
w dziwacznym kapeluszu,
w poszarpanej kapocie,
 o sękatym szczudle.

Królu – rzecze strach –
strach pomyśleć aż,
ile ptaków głodnych,
ile ptaków biednych
w swym królestwie masz.

Choć jam strach na wróble,
choć mną ludzie gardzą,
nie mam pod kapotą
drewnianego serca,
żal mi ptaków bardzo.

Bajka o śnieżnym królu_blog

Na to z groty wyszła
srebrzysta królewna,
jakby z mgły utkana,
z topniejących śniegów,
zwiewna i powiewna…

Książeczkę wydała  NK  w 1968 r.  Nakład – 60 tysięcy; wydanie – I.

„Szedł czarodziej”

Zamieszczone w grudniu wiersze przepisałam właśnie z tej antologii.
Wyboru dokonał Wiesław Kot, a ilustrował – Stanisław Ożóg.
Zdziwiło mnie, że wśród 93 autorów… nie ma Marii Konopnickiej.

Szedł czarodziej_okładka

KWITNĄ GAWRONY – Joanna Kulmowa

A czym drzewa kwitną w styczniu? Wróblami.
Żeby ćwierkać, a nie szumieć nad nami.
I kawkami kwitną zamiast liści.
Żeby krakać, a nie szeleścić
I gilami płoną czerwono.
I sikorką kwitną żółto-błękitną.
Żeby śpiewać, a nie szemrać koroną.
A najczarniej kwitnie się gawronom.
Czarne liście. I czarny śpiew.
Nie lubimy gawronich drzew.
Ale wiosną,gdy odlecą gawrony,
znów powróci szum bardzo zielony.

Szedł czarodziej_blog

ROK – Wiesław Zieliński

STYCZEŃ zaczął się od ukropu,
LUTY w złotych trawach się spocił,
MARZEC wciąż marzy o marcepanach,
KWIECIEŃ tęskni do listopada,
MAJ opowiada o tęczach śniegu,
CZERWIEC się mrozem zarumienił,
LIPIEC słonecznym śniegiem darzy,
SIERPIEŃ się okrył futerkiem szronu,
WRZESIEŃ z nadzieją wiosny czeka,
PAŹDZIERNIK zacznie od niej uciekać,
LISTOPAD za to cały słoneczny,
GRUDZIEŃ zakończy ten rok bajeczny…

Antologię wydała  KAW  w 1986 r.  Nakład – 100 tysięcy;  wydanie –  I.

„Biały walczyk”

Autorką wierszyka jest Maria Kownacka /1894 – 1982/,
a pocztówek  – Maria Mackiewicz /1927 – 2004/.

Walczyk_okHej, biały walczyk, hop, hop, hop!
Zając na śniegu znaczy trop!
Zając na śniegu pomyka,
A my tańczymy walczyka!

Hej, biały walczyk! Baczność, start!
Dzieci, do sanek i do nart!
Sikorka prosi czyżyka:
Tańczmy białego walczyka!

Saneczki z góry niosą nas.
Wiatr szumi w uszach, szumi las!
A nasze ptaki z karmnika
tańczą białego walczyka.

Walczyk_blog

I niech ten biały walczyk będzie zapowiedzią udanego
Sylwestra
oraz bajecznie szczęśliwego Nowego Roku!!!!

„Pastorałka”

Autorem wierszyka jest Stanisław Grochowiak /1934 – 1976/.

Dobrze być kolędnikiem, lecz tylko Turoniem,
Kożuch plecy mu grzeje, gwiazda nad łbem płonie.

Kobak Tadeusz_blog

Pocztówki Tadeusza Kobaka

Dobrze być kolędnikiem, ale tylko Królem,
Ma koronę z pozłotki, ojcowską koszulę.

Dobrze być kolędnikiem, lecz tylko Aniołem,
Dźwigać skrzydła puchowe, z drutu aureolę.

Dobrze być kolędnikiem, lecz tylko kukiełką,
Mróz zaskwierczy – dać susa w stajenne ciepełko.

C_blog

Pocztówki Ireny Czarneckiej

Dobrze być kolędnikiem, lecz najlepiej kosem,
Ofuknąć swym świergotem groźną śmierci kosę…

„Rozmowa z panem Mickiewiczem”

Do fragmentu wiersza Wandy Chotomskiej dołączyłam
pocztówki Tomasz Rumińskiego /1930 – 1982/.

… dzisiaj Wigilia.
Dwudziesty czwarty grudnia.
Niech pan tylko popatrzy –
ulica się wyludnia.
Cień za cieniem przemyka,
pusto koło pomnika.

R_ok

Rys. Janusz Stanny

Pan tak zostać nie może –
sam w ten wieczór na dworze.
Ludzie do domów spieszą,
idą przez śnieżną zamieć.
Prosimy pana do nas,
panie Adamie.

Choinka już ubrana
i miejsce jest dla pana –
tutaj przy naszym stole.
Tata świeczki zapali,
wszyscy będą śpiewali –
pewnie chce pan posłuchać kolęd?

Pod drzewkiem książka dla nas,
przez pana napisana –
prezent na święta.
„O, gdybym dożył tej pociechy,
żeby te księgi zbłądziły pod strzechy.”
Czy pan pamięta?

Pan tutaj razem z nami,
nad książką, nad wierszami,
a tam za oknem zamieć.

Tu – biała jak śnieg gryka,
tam – śnieg koło pomnika…
O czym pan teraz myśli,
panie Adamie?

R_blog

WESOŁYCH  ŚWIĄT!

Aż trudno uwierzyć

… jak wielka radość mnie dzisiaj spotkała!!!!
Otóż, PANI WANDA ORLIŃSKA – Autorka zamieszczonych poniżej pocztówek – przesłała mi  swoją ilustrację wiersza „Pierwsze zabawki” – K.I.Gałczyńskiego.

Pierwsze zabawki_Wanda Orlińska

DROGA PANI WANDO!

Dziękując, najpiękniej jak potrafię, za tak fantastyczną niespodziankę pozdrawiam Panią… świątecznie, życząc wszystkiego co najlepsze!!!!

« Older entries

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 74 obserwujących.