„Niezwykłe choć prawdziwe przygody kapitana Korkorana”

… napisał – w 1867 r. – Alfred Assollant /1827 – 1886/.
Tłumaczyła Janina Zielonko.
Ilustrował Janusz Grabiański /1929 – 1976/.

Niezwykłe choć prawdziwe przygody_okładka– Luiza, do mnie! – zawołał Korkoran nie wstając z fotela.
Na to wezwanie drzwi się otwarły, jakby wyważone katapultą, i ukazał się tygrys królewski, niezwykle wielki
i niezwykle piękny. Zwierzę dało susa ponad głowami akademików i wylądowało u stóp kapitana Korkorana.

– Cóż to, moja droga Luizo? – rzekł kapitan.
– Hałasujesz w przedpokoju, przeszkadzasz uczonym. Bardzo to niepięknie. Połóż się. Jeśli tak dalej pójdzie, nie wprowadzę cię więcej do towarzystwa.

Zdawać się mogło, że ta pogróżka przejęła Luizę wielką trwogą…

Niezwykłe choć prawdziwe przygody_blog
Książeczkę wydały ISKRY  w 1969 r. Nakład – 50 tysięcy;  wydanie – III.