„Wesołe odwiedziny”

Wesołe odwiedziny_okładkaAutorem książeczki jest Nikołaj Nosow /1908 – 1976/.
Przełożyła Hanna Ożogowska.
Ilustrował Bohdan Wróblewski.

Bobik siadł przy stole, Medor otworzył kredens. Stała tam salaterka pełna kisielu, a na górnej półce leżał duży placek.

Medor wziął salaterkę, postawił na podłodze i wspiął się na górną półkę po placek. Kiedy już schodził, trafił nogą w kisiel, pośliznął się i przewrócił.

Naturalnie cały kisiel rozlał się po podłodze.
– Bobik, chodź tu prędko! Doskonały kisiel! – krzyknął Medor…

Wesołe odwiedziny_blog
Książeczkę wydała  NK  w 1964 r.  Nakład – 30 tysięcy;  wydanie – I.

Moje_książeczki

Reklamy

„Mój czerwony latawiec”

Autorem 11 bajeczek jest Alois Mikulka. Przełożyła Hanna Kostyrko.
Ilustrował Bohdan Wróblewski.

… Ściągam linkę (latawca) i ściągam, i patrzę ze strachem na chmurę. Linka o mało nie wyśliznęła mi się z rąk. Musiałem kawałek podbiec, bo chmura ciągnęła ze wszystkich sił. Po chwili widocznie ją to zmęczyło, a kiedym porządnie zaparł się nogami o ziemię, linka aż zaświstała – a chmura zatrzymała się. Była schwycona jak szczupak na wędkę.

Mój czerwony latawiec_okładkaZacząłem pomalutku ściągać chmurę ku ziemi. Cały byłem mokry z wysiłku, alem przecież przyciągnął chmurę na ziemie i mocno  przywiązałem ją do drzewa.

Patrzę na tę białą chmurkę, patrzę – a ona cała z lodów waniliowych! Kto by to pomyślał?…
Założyłem czapkę lodziarza i zacząłem wyśpiewywać:

Dla chłopców i dziewczątek, dla babci i wnuczek,
dla Mruczków i Azorków, dla kurek i i indorków!
Witajcie, mili goście, o lody nas proście!

I zaraz ustawiła się kolejka po lody. Każdemu nakładałem czubate rożki – ile kto chciał. Kto tam był, użył za wszystkie czasy, kto nie był – żałował.

Mój czerwony latawiec_blog
Książeczkę wydała NK  w 1966 r. Nakład – 30 tysięcy;  wydanie – I.

„Okulary” – Julian Tuwim

Ilustrował Bohdan Wróblewski.

Biega, krzyczy pan Hilary:
– Gdzie są moje okulary?

Okulary_okładkaSzuka w spodniach i w surducie,
W prawym bucie, w lewym bucie.

Wszystko w szafach poprzewracał,
Maca szlafrok, palto maca.

– Skandal! – krzyczy. – Nie do wiary!
Ktoś mi ukradł okulary!

Pod kanapą, na kanapie,
Wszędzie szuka, parska, sapie!

Szpera w piecu i w kominie,
W mysiej dziurze i w pianinie.

Już podłogę chce odrywać,
Już milicję zaczął wzywać.

Okulary_blog

Nagle – zerknął do lusterka…
Nie chce wierzyć… Znowu zerka.

Znalazł! Są! Okazało się,
Że je ma na własnym nosie.

Książeczkę wydała  NK  w 1968 r.  Nakład – 60 tysięcy;  wydanie – I.

Z kronikarskiego obowiązku :), muszę napisać,
że dzisiaj – tak po ósmej rano – blog „To dla pamięci”
odwiedził… Półmilionowy Gość
!!!!

„Świąteczny Rynek”

Autorem wierszyka jest Tadeusz Śliwiak,
a świątecznych pocztówek – Bohdan Wróblewski.

Bohdan Wróblewski_01Stoi dziadek na Rynku, wita nas uśmiechem.
Włos anielski sprzedaje i złote orzechy.

Już z łańcucha futrzaste diabły swoje rozkuł,
co łby maja rogate z czerwonego wosku.

Już okręca się Rynek w wirującym śniegu,
cały w środku ze światła, a biały jest z brzegu.

Sukiennice sukienki wdziały koronkowe.
Srebrnym szronem porosły maszkaronom głowy.

I przybyli tu także w kożuchach szopkarze,
od złota im jaśnieją i ręce i twarze.

Każda szopka jak gwiazda pełna wież, wieżyczek,
galeryjek i okien, portali i drzwiczek.

B_Wroblewski_02

Pełno dzwonków tu srebrnych, zegarów wąsatych,
chorągiewek na wietrze i kopuł pękatych.

A wszystko to się świeci, iskrzy się i żarzy.
I w barwach się prześciga rysunkiem witraży.

„Najlepszy samochód”

Autorem książeczki jest Igor Sikirycki / 1920 – 1985 /.
Ilustrował Bohdan Wróblewski.

… Dla każdej stacji benzynowej
benzyna zawsze jest potrzebna.
By nie zabrakło jej bez przerwy
dba o to wóz – cysterna srebrna…

… Dziś człowiek często do pośpiechu
Szereg przeróżnych ma powodów.
Stąd na ulicach i na drogach –
rój samochodów osobowych...

… Lecz jest samochód jeszcze jeden,
co nie zna przeszkód ni złej drogi,
najlepszy z wszystkich samochodów –
to własne zdrowe, mocne nogi…

Książeczka pochodzi z  KAW.  Nakład – 160 tysięcy;  wydanie – I z 1976 r.

„Mikołaj Kopernik” – Edward Szymański

Ilustrował Bohdan Wróblewski.

… Nie uwierzą przez długie lata
astronomy ni sławni mędrcy,
że nie ziemia jest środkiem świata,
że się słońce wkoło niej kręci.

Bo niewiele trzeba się trudzić,
żeby wykład dla starych prawd dać,
bo najtrudniej trafia do ludzi
choć najprostsza, lecz nowa prawda.

Ale prawda zostanie na wieki,
ruszy z posad glob nasz ogromny –
i świat cały będzie jak wielki
polskiemu uczonemu pomnik.

Książeczkę wydał  RUCH  w 1970 r.  Nakład – 45 tysięcy;  wydanie – II.

„To więcej niż bajka”

Trzy wierszyki Jana Brzechwy / 1898 – 1966 /:
Ręce i nogiRozrzutny wróbel – Ptasi mózg –
zilustrował Bohdan Wróblewski.
Poniżej, fragment pierwszego wierszyka.

… Mam dwie nogi i dwie ręce,
Wcale nie chciałbym mieć więcej,
Bo określa właśnie to,
Co jest co i kto jest kto.

Stąd wiadomo, żem nie krowa,
Żem nie kret, nie sowa płowa,
Żem nie wąż, nie kogut, nie bóbr,
Nie stonoga i nie żubr.

Stąd się właśnie pewność bierze,
Że nie jestem ptak, ni zwierzę,
Tylko człowiek, starszy pan,
który zwie się Brzechwa Jan.


Książeczkę wydal  RUCH  w 1968 r.  Nakład – 60 tysięcy;  wydanie – II.