„Zaszumiało jesienią”

Piosenkę Agnieszki Osieckiej z muzyką Franciszki Leszczyńskiej
zilustrowała Zofia Góralczyk.

Zaszumiało jesienią,
zapłakało jesienią,
zastukało jesienią do okien…

Zapłonęło czerwienią,
zaszkodziło marzeniom,
zadudniło. zawisło obłokiem…

Zasazumiało jesienią_okładkaChociaż nie chce się wierzyć –
to od Ciebie zależy,
ile będzie jesieni w tym roku…

Czy nas wiatrem zawieje,
czy zabierze nadzieje
i roztopi w zbyt wczesnym półmroku?

Czy uśmiechem jarzębin
krótkie dni nam obrębi
i przyjaznym odezwie się świerszczem?

Czy ze smutkiem zadławi
w czarnym kluczu żurawim
 i niedobrym pożegna nas wierszem?

Czy nam jakoś przyjemnie
przy nagrzanym kominie –
będzie śmiać się, czy raczej zapłacze?

Czy zmokniętym szarakiem
pójdzie z deszczem na bakier
między drogi pożółkłe i sosny?

Zaszumiało jesienią_blog

Czy jabłuszkiem wesołym
będzie toczyć się kołem,
i dotrwamy, przetrwamy do wiosny…

Książeczkę wydała  KAW  w 1984 r.  Nakład – 500 tysięcy; wydanie – I.

Z WIEWIÓRKĄ

„Piosenki Zielonej Półnutki”

Muzykę do 15 wierszyków Doroty Gellner skomponowała Barbara Kolago.
Książeczkę ilustrowali: Ireneusz Czesny i Jerzy Stępień.

KWIATKI – BRATKI

Piosenki Zielonej Nutki_okładkaJestem sobie ogrodniczka,
mam nasionek pół koszyczka.
Jedne gładkie, drugie w łatki,
a z tych nasion będą kwiatki.

Kwiatki – bratki i stokrotki
dla Malwinki, dla Dorotki.
Kolorowe i pachnące,
malowane słońcem.

Mam konewkę z dużym uchem,
co podlewa grządki suche,
mam łopatkę oraz grabki,
bo ja dbam o moje kwiatki.

Kwiatki – bratki i stokrotki…

Piosenki Zielonej Nutki_blog
Książeczka pochodzi z  WYDAWNICTWA RADIA I TELEWIZJI.
Nakład – 70 tysięcy;  wydanie I z 1989 r.

„Pankracy i jego pan śpiewają”

Teksty 26 piosenek napisali: J. Brzechwa, W. Chotomska, T. Kubiak
i Maciej Zimiński (18 ), autor piosenki o…  czterech łapach.

Książeczka pochodzi z  WYDAWNICTWA RADIA I TELEWIZJI.
Ilustrował Zygmunt Bobrowski. Nakład – 100 000;  wydanie z 1988 r.

ŁAPY – ŁAPY – CZTERY ŁAPY

Pankracy i jego pan spiewają_okładkaPoprzez miedze,
poprzez łąki,
poprzez leśne ścieżki wąskie
cztery łapy psa unoszą w świat!
Łapy, łapy,
cztery łapy,
a na łapach
pies kudłaty.
Kto dogoni psa?
Może ty… Może ty…
Może właśnie ja?

Kiedy biegnie z rozwichrzoną psią czupryną,
nos przy ziemi jak tropiciel nisko niesie.
O odwadze przypomina groźną miną
i ogonem w cztery strony świata macha –
                    poprzez miedze…

Świat otwiera przed nim swoje tajemnice,
jak szkatułkę pełną skarbów czarodziejskich.
W blasku słońca opowiada swe przygody
i zaprasza na wędrówkę gdzieś w nieznane –
                     poprzez miedze…

Po wyprawie głowa pełna nowych wrażeń,
przed oczami świat w stu barwach malowany.
W uszach szumi jeszcze las wspomnieniem lata
i namawia na kolejne wędrowanie –
                       poprzez miedze…

Pankracy i jego pan śpiewają_blog
I pomyśleć, że to już … TYSIĘCZNY POST !!!!

A ten pierwszy jest  TUTAJ.

„Moja Babcia gra na trąbie”

Autorką książeczki jest Wanda Chotomska. Ilustrował Edward Lutczyn.

Moja Babcia gra na trąbie,
Dziadek wiolonczelę ma,
a na flecie w tym tercecie
wnuczek bardzo ładnie gra.

Moja babcia_okładkaGdy zagra trąba i wiolonczela,
jak również flet piccolo,
to, proszę, ludzi
słońce się budzi
i świat ma ładniejszy kolor.

Muzyka jest dobra na serce,
bo lat ci ubywa, gdy zagrasz,
i nie wiesz już, co to korzonki,
reumatyzm, skleroza, podagra.

Leciutki się robisz jak piórko,
jak ptaszek, jak motyl, jak wiatr
i śmiejesz się głośno,
i zima jest wiosną,
i znów masz piętnaście lat…

Moja babcia_blog
Książeczkę wydał  CZYTELNIK  w 1990 r.  Nakład – 40 tysięcy;  wydanie – I.

„Czarny Kot”

Piosenka Bułata Okudżawy niejako towarzyszy cudnym pocztówkom,
jakie dzisiaj dostałam od autorki – Elżbiety Wasiuczyńskiej !!!!
Wielkie, bardzo wielkie DZIĘKI !!!!

Kotek_01Kotek_02Na podwórku, tuż za bramą,
czarnej sieni czarny wlot.
W sieni dzień i noc tak samo
rezyduje Czarny Kot.

Uśmiechając się pod wąsem
czai się w ciemnościach, łotr.
Drą się koty wniebogłosy,
ale milczy Czarny Kot.

Kotek_03Kotek_04Myszy dawno już nie łowi,
stroszy wąs i śmieje się –
łapie wszystkich nas za słowo
i kiełbasę naszą żre.

Ani żąda, ani prosi,
kryje w ślepiach żółty blask.
Każdy sam mu coś wynosi
jeszcze mu się kłania w pas.

Kotek_05Kotek_06Nie zamiauczy ani razu,
ale z sieni – ani rusz;
o framugę ostrzy pazur,
jakbyś miał na gardle nóż!

Stąd też wszyscy przygnębieni,
wszystko w domu – byle jak…
Światło by założyć w sieni…
Ale jakoś chętnych brak!

A o tym, dlaczego dostałam te pocztówki, można przeczytać TUTAJ!

Kot_07z

„Czerwone jabłuszko”

Wierszyki i piosenki ludowe wybrali i opracowali
Danuta Wawiłow i Oleg Usenko.
Ilustrowała Maria Uszacka.

Czerwone jabłuszko
na gałązce wisi.
Zerwijże go, Jasiu,
dajże go Marysi.

Czerwone jabluszko_okładkaAaa, kotki dwa,
szare, bure obydwa.
Nic nie będą robiły,
tylko dziecko bawiły.
Jak się kotki rozigrały,
to dziesiątko kołysały.
Jeden szary, drugi bury,
a ten trzeci myk do dziury.
Jakby tylko jeden był,
toby z dzieckiem mleczko pił.

Wlazł kotek na płotek i mruga,
piękna to piosenka, niedługa.
Wlazł piesek w owiesek i szczeka,
A synuś przed pieskiem ucieka.
Wlazł kurek na murek i pieje,
a synuś z kureczka się śmieje.

Ani ja, ani ty
nie umiemy roboty.
Kupim sobie wózeczek,
będziem wozić piaseczek.

Czerwone jabłuszko_blog
Książeczkę wydała  NK  w 1983 r.  Nakład 40 tysięcy;  wydanie – I.

W Dniu Kobiet…

Brunetki, blondynki – ja wszystkie was dziewczynki
Całować chcę,
Lecz przyznam się o jednej tylko śnię
Tą kochać chcę

Bo ta jedyna, słodkousta ma dziecina
Jej czar znam i dlatego
Tylko jej jedynej serce dam!

Jan Kiepura w 1937 r.
Brunetki, blondynki

ja wszystkie was dziewczynki

Całować chcę,
Lecz przyznam się o jednej tylko śnię
Tej wyśnionej, wymarzonej dam serce me!

Ideał swój ma każdy, on czy też ona
I każdy też z miłości gdzieś kiedyś konał
Ale ja, ale ja milion kobiet kocham, albo dwa!
Dziewczyn wszak, nie jest brak,
A więc bierz, którą całować chcesz, trala lala lala


Brunetki, blondynki –

ja wszystkie was dziewczynki

Całować chcę,
Lecz przyznam się o jednej tylko śnię
Tą kochać chcę

Bo ta jedyna, słodkousta ma dziecina
Jej czar znam i dlatego
Tylko jej jedynej serce dam!

Brunetki, blondynki – ja wszystkie was dziewczynki
Całować chcę,
Lecz przyznam się o jednej tylko śnię
Tej wyśnionej, wymarzonej dam serce me!

SłowaMichał Halicz / 1888 – 1969 /
Muzyka – Robert Stolz / 1880 – 1975 /

„Witajcie w naszej bajce”

Słowa – Krzysztof Gradowski
Muzyka – Andrzej Korzyński

Piosenki_blogWitajcie w naszej bajce, słoń zagra na fujarce,
Pinokio nam zaśpiewa, zatańczą wkoło drzewa,
Tu wszystko jest możliwe, zwierzęta są szczęśliwe,
A dzieci wiem coś o tym latają samolotem.

Nikt tutaj nie zna głodu, nikt tu nie czuje chłodu
I nawet ja nie kłamię, nikt się nie skarży mamie.

Witajcie w naszej bajce, słoń zagra na fujarce,
Pinokio nam zaśpiewa, zatańczą wkoło drzewa,
Bo z wami jest weselej, ruszymy razem w knieje,
A w kniejach i dąbrowach przygoda już się chowa.

My ją znajdziemy sami, my chłopcy z dziewczętami,
A wtedy daję słowo, że będzie kolorowo.

Czytaj resztę wpisu »

„Przyleciał ptaszek z Łobzowa”

Przyleciał ptaszek z Łobzowa,
usiadł na Rynku Krakowa.
Asa tadarasa, asa tadarasa
usiadł na Rynku Krakowa.

A na tym Rynku w Krakowie
domy stanęły na głowie.
Asa tadarasa, asa tadarasa
domy stanęły na głowie.

I zatańczyły, raz, dwa trzy,
a ptaszek siedzi i patrzy.
Asa tadarasa, asa tadarasa,
a ptaszek siedzi i patrzy…

Tekst piosenki i rysunki Marii Orłowskiej-Gabryś pochodzą
z książeczki „Albośmy to jacy tacy”.

„Albośmy to jacy tacy…”

Autorkami książeczki są: Jadwiga Gorzechowska i Maria Kaczurbina.
Ilustrowała Maria Orłowska-Gabryś.

Albośmy to jacy tacy,
chłopcy Krakowiacy!

Czerwona czapeczka,
na cal podkóweczka
i biała sukmana,
danaż moja, dana!

Kierezyja wyszywana,
lamowana, haftowana
złocistymi hafteczkami
i modrymi pętliczkami.

Dyć to wkolusieńko,
moja matusieńko!

I pasiczek okowany,
rzemyczkami wyszywany,
z mosiężnymi kółeczkami,
złocistymi klapeczkami,

goździkami wybijany,
jak to mają Krakowiany.
Tak pięknie błyszczący,
jak złoto będący!

Książeczkę wydała  NK  w 1965 r.  Nakład – 30 tysięcy;  wydanie – I.

„My, kibice”…

albo „Po zielonej trawie piłka goni”. Piosenkę skomponował
– w 1974 r. – Jerzy Krzemiński, a słowa napisał Ludwik Jerzy Kern.

Ach jak się czeka tego dnia.
Sędzia gwizdkiem sygnał da.
Marzymy wciąż o grze jak z nut,
Wierzymy w jakiś cud.
Funduje nam ten cały czar,
Tych męskich jedenaście par.
Gdy noga piłkę wprawia w ruch,
W kibicach rośnie duch.

Po zielonej trawie piłka goni,
Albo my wygramy,
Albo oni.
Albo będzie dobrze,
Albo będzie źle,
Piłka jest okrągła,
A bramki są dwie.

NO TO CO i Piotr Janczerski

Kibicem być to żaden wstyd.
Emocji się przeżywa szczyt,
A jak nie wyjdzie naszym gra,
To jest się znowu na dnie dna.
Ale w zasadzie on ma gest
I gol jak wpadnie krzyczy:
– Jest!
Na drużyny swojej cześć,
Kapelusz gotów zjeść.

Czasami trzeba przegrać mecz,
To jest normalna w końcu rzecz.
Nie będzie kibic robił szop,
Że ma ktoś inny lepszy kop.
Gdy przeciwnikom wyjdzie strzał,
Nie będzie płakał, ani łkał.
Ale podskoczy sobie aż,
Gdy gol strzeli nasz…

Na X Mistrzostwach Świata w Piłce Nożnej / 13 czerwca – 7 lipca 1974 r. /
nasza drużyna zajęła III miejsce.

PIŁKARSKA REPREZENTACJA POLSKI z KAZIMIERZEM GÓRSKIM


„Zagrajcie nam…

wszystkie srebrne dzwony” / 1975 r. / – Ernest Bryll

Zwycięstwo, zwycięstwo, zwycięstwo!
Taki bezpieczny stał się świat!
Zwycięstwo, zwycięstwo, zwycięstwo!
Grajcie dzwony, bijcie nam!

Zagrajcie nam dzisiaj wszystkie srebrne dzwony,
Zagrajcie nam na tysiąc tonów.
Czekajcie, witajcie białe narzeczone,
Bo chłopcy wracają do domu.

Zagrajcie nam wszystkie srebrne dzwony
Przez cały świat dzwońcie nam
Bo chłopcy już wracają do swych narzeczonych
Zagrajcie nam, grajcie nam!

Szykujcie stolarze kolibki lipowe
Wesela już przyszedł czas
Bo chłopcy wracają śluby nam ślubować
Bo dzwony witajcie nas!
Zagrajcie nam, zagrajcie nam
Bijcie wszystkie srebrne dzwony!

Czekałyśmy w płaczu przez tyle czekania
Nie będzie już więcej rozstania
Uciekaj, goryczy, miłości nam pomóż
Bo chłopcy wracają do domu.

Zagrajcie nam wszystkie srebrne dzwony

« Older entries