W Światowym Dniu Książki

Nasze lektury_logoAby przeczytać książeczkę z tej serii należało ze środka
„Płomyczka” wyjąć 8 kartek i złożyć je wzdłuż zaznaczonych linii.

WIERSZYK  CESARZA  –  Alan Aleksander Milne

Nasze lektury_okładkaPewien znany mi Cesarz
po żywota zwykł kres aż
krótki wierszyk deklamować,
który warto jest znać.
Kiedy czuł się nietęgo,

gdy zraziło czymś się go,
gdy miał gości przyjmować,
gdy wpadł w studnię lub kadź
albo kiedy na balu
stanął damie na szalu,
lub ślizgając się fiknął,
po czym runął na wznak,
gdy był w kiepskim humorze,
szeptał sobie niebożę,
aż zły nastrój nie zniknął,
wierszyk, który brzmiał tak:

zzzz395 kopiaDwa razy dwa jest pięć,
więc pomnóż to przez siedem,
gdyś nadal zły,
odejmij trzy
i dodaj jeszcze jeden.
Trzy razy trzy jest sześć,
dwa możesz dodać też,
odejmij sto
lub pomnóż to.
W ogóle – rób co chcesz!

Kiedy mowę wspaniałą
mu kichnięcie przerwało,
kiedy zgubił koronę
i nie znalazł jej w mig
albo kiedy mu rano
zamiast zrazów podano
dwa gołąbki duszone,
a na deser – pięć fig,
albo gdy cesarzowa
była trochę nerwowa
i gderała bez przerwy,
że rozrywek jej brak,

Nasze lektury_blog

wtedy – w kiepskim humorze –
szeptał sobie, niebożę,
by ratować swe nerwy,
wierszyk, który brzmiał tak:

Dwa razy dwa jest pięć…

„Wiersze dla Krzysia” …

Dla_Krzysia_blog

… napisał A.A. Milne –  autor Kubusia Puchatka. Ilustrował – E.H. Shepard.

17 … rozweselających wierszyków przetłumaczyli: Irena Tuwim i Antoni Marianowicz.

Książeczkę wydała oczywiście :) –  Nasza Księgarnia w 1957 roku. I jest to pierwsze wydanie w nakładzie 15 tysięcy.

Grzbiet tego egzemplarza jest trochę porozrywany, a wszystkie kartki są bardzo zżółknięte, co nie przeszkadza mi zacytować fragmentów dwóch wierszyków. Wybrałam … początek Trzech lisków i Śniadania króla.

Liski_blog


Były sobie raz trzy liski,
które jadły z jednej miski.

A te liski takie były,
że nie nosiły (bo nie lubiły)
ani paletek,
ani szalików,
ani skarpetek,
ani bucików.

Chodziły gołe i bose, bo się
lubiły gonić boso po rosie.
I na golasa lubiły hasać,
i na bosaka
lubiły skakać…

Sniadanie_blog
Król zapytał
raz Królowej,
a Królowa
Pokojowej:
– Czyżby masło
się znalazło,
bo Król zjeść
śniadanie chce?


– Sądzę – rzekła
Pokojowa –
że się już
zbudziła krowa,
bo słyszała
służba cała,
jak mówiła
rano: „Mee!” …