„Sny szczęśliwe”

Wierszyki  Józefa  Czechowicza  zilustrował  Józef  Wilkoń.

Sny szczęsliwe_okładkaNOC  W  TATRACH

Pośród zamarłych szczytów
cichutka drży muzyka:
po gładzi wiecznych śniegów
wiatr nocny tak pomyka.

W mroźnym powietrzu górskim,
jak w szklanych stawów głębi,
ten wiatr przewala chmury,
mąci je, gna i kłębi.

Więc strzępią się na turniach,
w przepaściach głuchych giną
i zmartwychwstają znowu,
i z wiatrem nocnym płyną.

A on, po śniegach goniąc
drobniutki pył lodowy,
świegoce bardzo cicho –
gra marsz podksiężycowy…

Sny szczęsliwe_blog

Książeczka pochodzi z  WYDAWNICTWA  LUBELSKIEGO.
Nakład – 500 tysięcy;  wydanie I  z 1984 r.

„O kotku, który szukał czarnego mleka”

Książeczkę Heleny Bechlerowej zilustrował Józef Wilkoń.

O kotku_okładkaBył raz biały kotek, który miał przyjaciela – czarnego kotka.
Biały kotek koniecznie chciał być taki sam, jak jego przyjaciel.

– Po co cio to? – pytał ten czarny. – Mnie wcale nie przeszkadza, że ty jesteś inny niż ja.
– A ja bym wolał być taki sam – mówił biały. – I będę taki, zobaczysz!
Kogo tylko spotkał, pytał, co robić, żeby być czarnym.

Sowa, która po nocy lata, poradziła mu:
– Jeżeli przez trzy dni i trzy czarne noce będziesz siedział w czarnej piwnicy, staniesz się czarny. Możesz mi wierzyć, stara jestem i mądra.
Siedział biały kotek w ciemnej piwnicy, świata nie widział. Wyszedł i przejrzał
się w lusterku…

O kotku_blog

Książeczkę wydała  NK  w 1959 roku.  Nakład – 20 tysięcy;  wydanie – I.

„Marcin spod Dzikiej Jabłoni”

Tom drugi: „Na łące”.
Autorką książeczki jest Eleanor Farjeon / 1881 – 1965 /.
Przełożyła Hanna Januszewska. Ilustrował Józef Wilkoń.

Marcin spod dzikiej jabłoni_okładkaWidziałem raz bogacza.
W płaszcz ubrał się wspaniały,
każdy się przed nim płaszczył:
– Co za pan okazały!

Lecz on sam wiedział tylko,
że myli się ten chór,
że płaszcz podszyty licho
podszewką pełną dziur.

Widziałem raz człowieka,
w ubogim szedł okryciu.
Więc – nikt go nie dostrzegał,
jak to się zdarza w życiu.

On – szedł z wzniesioną głową
i miał pogodną twarz.
Podszewką atłasową
ubogi podszył płaszcz.

Marcin spod dzikiej jabłoni_blog

Książeczkę wydała  NK  w 1966 r.  Nakład – 20 tysięcy;  wydanie – I.

„Siedem księżyców”

7… księżycowych wierszy napisała Wanda Chotomska.
Ilustrował Józef Wilkoń.

KSIĘŻYC  I  KONWALIE

Siedem księżyców_okładkaChodzi po smutnym mieście –
sam, niepotrzebny nikomu
i nikt na niego nie czeka,
i nie ma żadnego domu.

Na ławce w parku siada,
pochyla srebrną głowę
i płacze. A łzy płyną
na liście konwaliowe.

I rano w gwarnym mieście
kwiaciarki na ulicach
sprzedają za uśmiechy –
konwalie – łzy księżyca…

Siedem księżyców_blog

Książeczkę wydał  RUCH  w 1970 r.  Nakład – 20 tysięcy;  wydanie – I.

Ostatni rejs „Grubego Jana”

Autorem książeczki jest Zbigniew Żakiewicz / 1932 – 2010 /.
Ilustrował Józef Wilkoń.

… Posadziła Zosia Zielonego Smoczka na otwartej dłoni i rzekła:

Ostatni rejs Grubego Jana_okładkaMój mały Zielony Smoczku, jak dorośniesz i staniesz się dużym Zielonym Smokiem, takim dużym  jak nasz dom, będziesz mieszkał w ogromnej pieczarze, co się mieści w Krakowie pod zamkiem królewskim nad rzeką Wisłą. I będziesz jadał na śniadanie konia, krowę i trzy świnki, prawda?…

…Ale pamiętaj, żebyś nigdy nie jadł barana, którym uraczy cię dzielny mały szewczyk, gdyż będzie w nim zaszyta ogromna beka siarki. Jak zjesz takiego barana, a potem wypijesz cały staw wody i beczkę piwa na dodatek, pękniesz, nieboraku, i rozlecisz się na drobniutkie zielone kawałeczki…

Ostatni rejs Grubego Jana_blog

Książeczkę wydał  CZYTELNIK  w 1976 r.  Nakład – 30 tysięcy;  wydanie – I.

„Dookoła chmurek”

Autorką 29 wierszyków jest Anna Przemyska / 1924 – 1995 /.
Ilustrował Józef Wilkoń.

„MOJA  KOLEŻANKA”

Dookoła chmurek_okładkaOczy – grochy zielone,
wesołe.
Nos – kartofelek,
w policzku dołek.
A usta?
Usta od ucha do ucha.
I czy kto słucha,
czy nie słucha,
wciąż grucha,
grucha i grucha:

Że szkoła jest ładna, a nie brzydka,
że pani jest cienka jak nitka,
że w klasie mieszka hałas, a nie cisza,
że gumka, chociaż myszka, nie mysza,
że rybki, te z akwarium, to żaby,
że dzieci z drugiej klasy są gapy,
że gapy mają w głowach pstro.

Dookoła chmurek_blog

I tak przez całą lekcję:
– Gru, gru i gro, gro i gro i gro…
Mówię dziś: – Sza, bądź cicho lepiej!
a ona trzepie, trzepie i trzepie.
Proszę ją: – Ciii… pani się patrzy –
A ona gada i gada… za trzy.

Książeczka pochodzi z WYDAWNICTWA LITERACKIEGO.
Nakład – 30 tysięcy;  wydanie II z 1974 r.

„Kto wymyślił choinki?”

Fragment tytułowego wierszyka  jest…  tutaj.
Książeczkę  ilustrował Józef Wilkoń.

„PIOSENKA  ZIMOWA” – Lucyna Krzemieniecka /1907 – 1955/

Kto wymyslił choinki_okładkaZaglądała śniegulinka
do izdebki, do Marcinka.
Kręciła się, tańcowała,
pantofelki z gwiazdek miała…
A po polu wicher gnał,
na skrzypeczkach cienkich grał:
Śniegulinka,
śnieguliczka,
śnieżyneczka,
śniegula…

Śniegulinkę ujrzał Marcin,
z komóreczki wyjął narty.
Po deszczułkach woskiem suwał:
– Będę ptaszkiem z górki fruwał!
A po polu wicher gnał,
na skrzypeczkach cienkich grał:
Śniegulinka, śnieguliczka, śnieżyneczka, śniegula…

Kto wymyslił choinki_blog
Ledwo Marcin wybiegł z izby,

Zosia za nim niesie łyżwy,
za nią Janek z parą sanek,
wszystkie dzieci roześmiane!
A po polu wicher gnał,
na skrzypeczkach cienkich grał:
Śniegulinka, śnieguliczka, śnieżyneczka, śniegula…

Książeczka pochodzi z  KAW.  Nakład – 60 tysięcy;  wydanie II  z 1988 r.

„W Nieparyżu i gdzie indziej”

Autorką książeczki jest Anna Kamieńska / 1920 – 1986 /.
Ilustrował Józef Wilkoń.

Nie wolno stać!
Nie wolno siedzieć!
Nie wolno używać rzeczowników
rozpoczynających się na „P”!
Nie wolno wąchać kwiatów!
Nie wolno łapać motyli!
Nie wolno hodować mrówek!
Nie wolno polować na słonie!
Nie wolno ubierać się na czerwono!
Nie wolno!
Nie wolno!
Nie wolno!

– wołały, krzyczały, wrzeszczały i zakazywały groźne tablice miasta Nieparyża…

Książeczkę wydała  NK  w 1967 r.  Nakład – 20 tysięcy;  wydanie – I.

„Wyprawa Tapatików”

Autorką książeczki jest Marta Tomaszewska / 1933 – 2009 /.
Ilustrował Józef Wilkoń.

… Właśnie – gdzie jest Bimbel? – zaniepokoiła się Babcia.
– Czy ktoś z was go nie widział? Nikt?
– On wcale nie przyszedł, Babciu –
powiedział z satysfakcją Tapatik.
– On specjalnie nie przyszedł, żeby nas zdenerwować. Babcia nie wie, jaki on jest
?
– Zastanów się lepiej, jaki ty jesteś, Tapatiku –
rzekła surowo Babcia.
– Tyle razy ci tłumaczyłam, że ktoś, kto mówi źle o innych, wystawia złe świadectwo przede wszystkim sobie.
Obawiam się, ze Bimblowi coś się stało. Idę go poszukać.
– Ja pójdę, Dusieczko – sprzeciwił się Dziadek…

Książeczka pochodzi z RSW „PRASA-KSIĄŻKA_RUCH”.
Nakład – 45 tysięcy;  wydanie I z 1974 r.

„Kraina Sto Piątej Tajemnicy”

Autorem książeczki jest Zbigniew Żakiewicz / 1933 – 2010 /.
Ilustrowała Józef Wilkoń.

Drogie Dzieci, na pewno lubicie słuchać lub czytać o przeróżnych fantastycznych przygodach, które dzieją się gdzieś za siedmioma rzekami i za siedmioma morzami. Pojawiają się tam zazwyczaj piękne księżniczki, dzielni rycerze, złe czarownice, krwiożercze smoki…

Ale nikt z was nie słyszał ani nie czytał o fantastycznej
i tajemniczej krainie, którą zamieszkują Bardzo Dziwne Stworzenia i w której dzieją się Bardzo Dziwne Rzeczy.
A najdziwniejsze w tej krainie jest to, że znajduje się ona nie za siedmioma górami i za siedmioma morzami, lecz prawie tuż-tuż koło nas…

Książeczkę wydał  CZYTELNIK  w 1977 r.  Nakład – 20 tysięcy;  wydanie – II.

„Maciupinka”

Autorem książeczki jest Jerzy Ficowski / 1926 – 2006 /.
Ilustrował Józef Wilkoń.

Przy Alei Róż 40
żyła sobie w pewnym mieście
Maciupinka – mały duszek.
Więc ją wam przedstawić muszę:

Maciupinka mieszka w kwiatach
i od wiosny, aż do lata
pracy ma ogromnie dużo,
bo rozwija pąki różom,
by się każdy kwiat rozchylił
dla pszczół, trzmieli i motyli.

W krzaku purpurowej róży
czas się Maciupince dłużył.
Zazdrościła zwykłej musze:
– I ja w świat wyruszyć muszę,
by spod różanego dachu
dotrzeć aż na Dziki Zachód.
Gdy zasłynę w wielkim świecie,
wszyscy o mnie się dowiecie!

I uciekła rankiem w piątek.
Taki przygód jest początek…

Książeczka pochodzi z  KAW.   Nakład – 60 tysięcy;  wydanie II z 1974 r.

„Pan Tip-Top”

Poczynania Pana Pędzla opisał Zbigniew Żakiewicz / 1933 – 2010 /.
Ilustrował Józef Wilkoń.

… Tip-Top żył na swej planecie samiuteńki jak palec i strasznie się nudził, chociaż planeta jego – jak wszystkie planety Panów Pędzlów – pyszniła się trzystu trzydziestoma jeziorkami pełnymi po brzegi kolorowej farby.
Tip-Top nigdy w życiu nie zanurzył swojej bujnej czupryny w jeziorku, albowiem na swej planecie nie widział niczego poza równinną pustynią, kreską horyzontu obiegającą wkrąg trzysta trzydzieści trzy jeziorka i złotą kropką malutkiego słońca świecącego dniem i nocą nad głową Tip-Topa.

„Cóż może być nudniejszego od malowania kresek lub kropek?”
– myślał Tip-Top, nie bacząc na to, że był najprawdziwszym Panem Pędzlem.

Tak mijały lata…

Książeczkę wydała  NK  w 1982 r.  Nakład – 40 tysięcy;  wydanie – I.

« Older entries