„Król deskorolki”

Autorem książeczki jest Juliusz Wasilewski.
Ilustrował Janusz Stanny.

Pewnego razu w mieście Kutno
pod stertą liści jeż smacznie usnął.
Zwinął się w kłębek, nastroszył kolce
i śnił, że jeździ na deskorolce.

Śnił, że jest mistrzem w zjeżdżaniu z góry.
Stoi na szczycie: nad głową chmury,
a w dole widać małe punkciki –
to samochody mkną po ulicy.

Przez megafony spiker ogłasza:
„A teraz będzie zjeżdżał mistrz świata,
słynny jeż z Kutna –
mistrz deskorolki…”

Wybucha wrzawa, mdleją biedronki,
bąk się z wrażenia zmienił w motyla,
kot zaczął szczekać,
psa ugryzł ślimak…

A jeż tymczasem kłania się wszystkim,
przyjmuje kwiaty od polnej myszki,
w słońcu srebrzyście błyszczą mu kolce,
za chwilę stanie na deskorolce
i pomknie na dół…

Książeczka pochodzi z Wydawnictwa Komunikacji i Łączności.
Nakład – 160 tysięcy;  wydanie I z 1985 r.

Reklamy

„Jak paw przez jezdnię przechodził”

Wierszyk Juliusza Wasilewskiego zilustrowała Maria Uszacka.

Po chodniku szedł raz paw
i tak myślał sobie:
– Jaki jestem piękny, ach,
jak dostojnie chodzę.
Podziwiają mnie na pewno
wszyscy dookoła,
bo urodą nikt tu ze mną
zrównać się nie zdoła.

Doszedł paw do skrzyżowania
i choć światło miał czerwone,
on na jezdnię wejść chciał zaraz,
żeby przejść na drugą stronę.
Lecz ktoś krzyknął:
– Stój, co robisz!
Poczekaj chwileczkę,
wszak przez jezdnię się przechodzi
tylko na zielonym świetle!

A paw odparł dumnym głosem:
– Mnie to nie dotyczy.
Ja na każdym świetle mogę
chodzić po ulicy,
bo mam ogon taki piękny,
taki kolorowy,
że aż na mój widok stają
wszystkie samochody.


Zresztą zaraz sam zobaczysz –
krzyknął paw na koniec
i na jezdnię wszedł, choć światło
było wciąż czerwone.
Wtem usłyszał pisk hamulców.
Ratunku! – zawołał,
skoczył w górę, uszedł z życiem,
lecz już bez ogona.

Długo potem opłakiwał
swoje pawie pióra.
Stał przed lustrem i powtarzał:
Wyglądam jak kura.
Ale już od tamtej pory,
gdy idzie przez miasto,
to cierpliwie zawsze czeka
na zielone światło.

Książeczka pochodzi z Wydawnictwa Komunikacji i Łączności.
Nakład – 160 tysięcy; wydanie I z 1985 r.