„Pampilio”

Pampilio_okładka… w opracowaniu Ireny Tuwim /1899 – 1987/
zilustrował Ignacy Witz /1917 – 1971/.

Zwierzęta biegały tu i tam po lesie, żywiąc się korzonkami roślin i gałązkami drzew i wszystkim, co popadło. Ale na próżno. Wciąż były głodne i głodne.

Pewnego dnia natknęły się na olbrzymie drzewo uginające się pod ciężarem owoców. Ale nie mogły ich zjeść, bo nie wiedziały, co to za drzewo…

Pampilio_blog
Książeczkę wydała  NK  w 1962 r.  Nakład – 90 tysięcy;  wydanie – I.

Moje_książeczki

Reklamy

„Wielki wyścig””

Wielki wyścig_okładkaAutorem książeczki jest Adam Bahdaj /1918 – 1985/.
Ilustrował Ignacy Witz /1919 – 1971/.

– Ślimaki urządzają wyścig? Jeszcze nigdy nie słyszałam
o czymś podobnym. Skandal!

– Boki można zrywać, moja pani. A najśmieszniejsze to,
że pierwszą nagrodę otrzyma ten, kto ostatni przyjdzie
na metę.

– Ładna historia! Toż my wszystkie uśniemy, zanim one ukończą ten wyścig – oburzyła się Kumkiewiczowa…

Wielki wyścig_blog
Książeczkę wydała  NK  w 1967 r.  Nakład – 60 tysięcy;  wydanie – I.

Moje_książeczki

„Lisie opowieści”

Autorem sześciu… lisich opowieści jest Jiri Mahen / 1882 – 1939 /.
Przełożyła z języka czeskiego Emilia Witwicka.
Ilustrował Ignacy Witz / 1919 – 1971 /.

Pewnego razu wybrałem się na daleki samotny spacer.
Szedłem pustym wąwozem…

Lisie opowieści_okładka… Na zakręcie drogi stał powóz. Konie grzebały kopytami, ale woźnicy nie było widać. Obejrzałem się za nim i zobaczyłem go za skałą koło głębokiej jamy. Miał torbę podróżną przewieszoną przez ramię
i właśnie coś do niej wrzucał.

– Pomóżcie, paniczu! – krzyknął do mnie. – Mam tu liski. Stara przebiegała z nimi przez drogę i wlazła w ślepą szczelinę. Już drugiego wyciągam!

Wyciągnęliśmy ich pięć. Jednego dostałem w prezencie i zabrałem do domu…

Lisie opowieści_blog

Książeczkę wydała  NK  w 1961 r.  Nakład – 10 tysięcy;  wydanie – I.

„O kotku, który zgubił swój cień”

Autorem książeczki jest Friedrich Feld. Ilustrował Ignacy Witz.

O kotku ktory zgubił swój cien_okladka– Ja mam cień, bo przez okno świeci słońce –
powiedziała Mona. – Ale ty, czy też masz swój cień?

Przerażony Maciek zaczął rozglądać się na obie strony, obszedł nawet w kółko miejsce, na którym przedtem siedział. Wreszcie znowu spojrzał na matkę.
– Wcale tego nie zauważyłem, mamo! – użalił się.
– To prawda, ja nie mam cienia.

Milczał przez chwilę, a potem dodał:
– Czy to bardzo źle?…

O kotku ktory zgubił swój cien_blog

Książeczkę wydała  NK  w 1971 r.  Nakład – 30 tysięcy;  wydanie – I.

„Ja kurczątko, ty kurczątko”

Autorami książeczki są: G.Usacz i J.Czepowiecki.
Przełożyła Wanda Gubarewska. Ilustrował Ignacy Witz.

Ja kurczatko ty kurczatko_okladkaJestem kot Obormot,
straszny i wąsaty!
Gdybym nie był kotem,
to byłbym piratem!

Ja za dnia i nocną porą
wszystkich myszy jestem zmorą.
Gdy łażę po dachu,
to każdy drży ze strachu.

Co ja powiem i rozkażę,
nikt sprzeciwić się nie waży.
A barany – proszę was,
to kłaniają mi się w pas.

Ja kurczątko ty kurczątko_Blog

Książeczkę wydała  NK  w 1971 r.  Nakład – 30 tysięcy;  wydanie – I.

Historia lubi się powtarzać…

… i ja też :), bo ponownie… wystartowałam :)  do tej SMS-owej rywalizacji !!!!

A wierszyk Juliana Tuwima – „Dyzio Marzyciel”  zilustrował Ignacy Witz.

Położył się Dyzio na łące,
Przygląda się niebu błękitnemu
I marzy:


„Jaka szkoda, że te obłoczki płynące
Nie są z waniliowego kremu…
A te różowe –
Że to nie lody malinowe…
A te złociste, pierzaste –
Że to nie stosy ciastek…

I, szkoda, że całe niebo
Nie jest z tortu czekoladowego…
Jaki piękny byłby wtedy świat!
Leżałbym sobie jak leżę,
Na tej murawie świeżej,
Wyciągnąłbym tylko rękę
I jadł… i jadł… i jadł…”

Powiem szczerze, że nie marzę o słodkościach, a jedynie o…  SMS-ach, dzięki którym mój blog może znaleźć się w  III etapie konkursu!!!!

Serdecznie dziękuję za każdy SMS, wysłany na numer: 7122 o treści : E00074
Koszt – 1,23 zł brutto, a w treści nie ma spacji i występują trzy zera.

” To dla pamięci „…

… mówi  Słoń Trąbalski do żony,  która aż krzyknęła na widok mężowskiej trąby zawiniętej w supełek. Natomiast moim pamięciowym supełkiem będzie ten blog :)

blog_03_zm3

Wydanie  VI  z  1959 r.

W tej książeczce zamieszczono 16 wierszyków Juliana Tuwima z ilustracjami Ignacego Witza. Kiedy w niedalekiej :) – przyszłości nauczę się dodawać linki do tekstu, to klikając na tytuł … otworzy się cała treść utworu. A na razie tylko jeden wierszyk :

F i g i e l e k
Raz się komar z komarem przekomarzać zaczął
Mówiąc, że widział raki, co się winkiem raczą.
Cietrzew się zacietrzewił słysząc takie słowa,
Sęp zasępił się strasznie, osowiała sowa,
Kura dała drapaka, że aż się kurzyło,
Zając zajęczał smętnie, kurczę się skurczyło.
Kozioł fiknął koziołka, słoń się cały słaniał,
Baran się rozindyczył, a indyk zbaraniał.

I tak oto, przypominając sobie skąd mi się … wziął ten blogowy tytuł, dochodzę do wniosku, że przecież archiwizację mogę  zacząć od książeczek z dzieciństwa.