„Przez pola, ogrody, sady”

19 wierszyków Kazimierza Śladewskiego /1932 – 2003/
zilustrowała Maria Sołtyk.

POŻEGNANIE

Przez pola ogrody sady_okładkaCoś ćwierknęło na sztachecie,
coś przemknęło ponad płotem,
coś, co było z nami w lecie;
drozd czy słowik przed odlotem?

Uchyl okno, wpatrz się w ogród,
słuchaj pożegnalnych tonów
i jak zawsze proś, by wrócił
na bzu krzaki koło domu.

Może wcześniej niż co roku
na gałązce siądzie wiosną
i opowie tobie właśnie,
z krajów różnych różne baśnie.

Przez pola ogrody sady_blog
Książeczkę wydała NK  w 1982 r.  Nakład – 30 tysięcy;  wydanie – I.

„Przygoda w plamie”

Autorem książeczki jest Ludwik Jerzy Kern /1920 – 2010/.
Ilustrował Waldemar Andrzejewski /1934 – 1993/.

… – Tutaj jest główna autostrada – mówiłem. – Widzisz?
- Widzę – przytaknęła żona.
- Wyruszyliśmy stąd, o, potem jechaliśmy tędy, aż do tego skrzyżowania…
- Zgadza się – powiedziała żona.
- Potem skręciliśmy w boczną drogę, pamiętasz?
- Pamiętam doskonale.
- I tą drogą jechaliśmy, aż do… Czekaj, co to jest? – spytałem zaniepokojony.

Przygoda w plamie_okładka- To? – To jest plama.
- Ale z czego ta plama może być?
- Chyba z kleju – powiedziała żona, przyjrzawszy się dokładnie plamie. – Jeszcze nawet trochę się lepi…
- Skąd się wziął klej na mojej samochodowej mapie? – zawołałem oburzony.
- O ile cię znam, to sam go pewnie na niej położyłeś – powiedziała uszczypliwie żona. – Używałeś przecież wczoraj kleju do klejenia materaca…
- Prawda, prawda – przypomniałem sobie nagle to klejenie.
- Po prostu nie zakręconą tubkę z klejem położyłeś na mapie, klej wypłynął
i zrobiła się plama, wielka biała plama…

- Popatrz tylko – powiedziałem zmartwionym głosem – pod działaniem kleju zniknęły drogi, tory kolejowe, rzeki i nawet czarne punkty oznaczające miejscowości… Nie mam pojęcia, gdzie my się znajdujemy.
_ To nie takie ważne! – powiedziała żona. – Jesteśmy na wakacjach i nie należy się niczym przejmować. Znajdujemy się po prostu w plamie, rozumiesz?
Gdzieś w plamie…

Przygoda w plamie_blog
Książeczkę wydała  NK  w 1971 r.  Nakład – 30 tysięcy; wydanie – I.

„Przygody Tomcia Palucha”

Autorem książeczki jest Czesław Janczarski /1911 – 1971/.
Ilustrował Marian Walentynowicz /1896 – 1967/.

… – Ach, gdyby był tutaj
mały synek z nami!
Niechby sobie nawet
był tyci jak palec,
rozjaśniłby życie
w naszej izbie malec…

Przygody Tomcia Palucha_okładkaI tak się zdarzyło,
że po pewnym czasie
urodził się chłopczyk,
Tomcio Paluch właśnie.
Mały był jak palec
i bystry nad podziw,
choć miał dzień zaledwie –
już mówił i chodził.

Raz miał ojciec Tomka
zrąbać drzewo w borze
i rzekł: – Kto mi koniem
kierować pomoże?
A Tomek zawołał:
- Jedźmy rąbać drzewo,
pokieruje koniem
i w prawo i w lewo.
Spójrz tylko…

Przygody Tomka Palucha_blog
Książeczka pochodzi z  FILMOWEJ AGENCJI WYDAWNICZEJ.
Nakład – 180 tysięcy; wydanie I z 1957 r.

„Oj, sikorko, sikoreczko”

Autorem wierszyka jest Teofil Lenartowicz /1822 – 1893/.
Ilustrował Jerzy Karolak /1906 – 1994/.

Oj, sikorko, sikoreczko!
Nie ściel gniazdka, kochaneczko,
Nie ściel blisko nade drogą.
Bo ci gniazdko popsuć mogą.

Oj, sikorko, sikoreczko_blogUściel lepiej tam w gęstwinie,
Tam w gęstwinie, na leszczynie,
Gdzie się listek nie zachwieje,
Nikt się gniazdka nie spodzieje.

Oj, sikorko, sikoreczko!
Nie wierz temu, kochaneczko,
Bo i w gąszczach po orzeszki
Pastuszkowie depcą ścieżki.

Oj, sikorko, sikoreczko!
Ściel gniazdeczko, kochaneczko,
Lepiej w borze, na jaworze,
Gdzie go dostać nikt nie może…

Książeczkę wydała  NK  w 1959 r.  Nakład – 150 tysięcy; wydanie – I.

„Jestem już pierwszakiem”

Autorką książeczki jest Eva Janikovszky /1926 – 2003/.
Przełożył Stefan Pęksa. Ilustrowała Maria Uszacka.

Jestem już pierwszakiem_okładka… Ciekawe, że od kiedy chodzę do szkoły, dorosłych
interesuje tylko jedno. Wszyscy wciąż pytają:

- A czy lubisz chodzić do szkoły?
Najpierw odpowiadałem, że nie wiem.
I wszyscy załamywali ręce z rozpaczy:

„A dlaczego nie lubisz chodzić do szkoły?
Może nie lubisz pani nauczycielki?”

A przecież wcale nie powiedziałem, że nie lubię chodzić
do szkoły, tylko że nie wiem. Bo tak jest naprawdę.

Czasem lubię, a czasem nie.

Kiedy rano wyjdę z bramy i idę ulicą z tornistrem, i wszyscy widzą,
że ja już chodzę do szkoły, to wtedy lubię.

I jak pani Klara zadaje pytania, na które nikt nie potrafi odpowiedzieć,
tylko ja, wtedy też lubię chodzić do szkoły.

Kiedy pani Zosia prosi mnie, żebym zaśpiewał przed całą klasą
„Stary niedźwiedź mocno śpi”, to…

Jestem już pierwszakiem_blog
Książeczkę wydała  NK  w 1986 r.  Nakład – 50 tysięcy; wydanie – I.

„Agata nogą zamiata”

Autorką książeczki jest Janina Porazińska /1888 – 1971/.
Ilustrował Bogdan Zieleniec /1917-1973/.

Agata nogą zamiata_okładkaW białej chatce mieszaka Wojciechowa: ma
ona córeczkę, a tej córeczce na imię Agatka.

Idzie raz mama Agatki w pole, aby ziemniaków
na obiad ukopać. I mówi do dziewczynki:

- Córeczko, weź miotłę, i zamieć mi tu izbę.
A no, dobrze. Matka poszła. A Agatce zamiatać
się nie chce.

Wyszła Agatka na środek izby i
szmyrg! nogą ziemniak pod łóżko.
Szmyrg! nogą patyki pod piec.
Szmyrg! nogą obierzyny do kątka. I rada, że już izbę zamiotła.
Pobiegła przez ogród do przełazka, żeby Justysię wywołać, z Justysią pogwarzyć.

Agata nogą zamiata_blog
A tymczasem w izbie miotła okrutnie się złości i krzyczy:

- Na to jest miotła
abym co dzień izbę zamiotła!
Na to mam nóżek trzysta,
Abym zamiotła do czysta!
Na to tu stoję w kątku,
abym pilnowała porządku!…

Książeczkę wydała NASZA KSIĘGARNIA  w  1953 r.  Nakład – 150 tysięcy.

„Szelmostwa lisa Witalisa”

Autorem książeczki jest Jan Brzechwa /1898 – 1966/.
Ilustrowała Izabela Kowalska-Wieczorek.

Szelmostwa lisa Witalisa_okładkaZnano w świecie różne lisy:
Był więc lis Ancymon Łysy;

Pospolity lisek rudy,
Pełen sprytu i obłudy;

Lis niebieski – wielki sknera;
Zezowaty lis-przechera;

Czarny lisek ogoniasty;
Lis Patrycy Jedenasty;

Srebrny lis niezwykle szczwany;
Lis Mikita spod Oszmiany;

Lis Telesfor farbowany,
Niebezpieczny i zawzięty;

Lis Wincenty, lis Walenty;

Lecz nie było w świecie lisa
Ponad lisa Witalisa…

Szelmostwa lisa Witalisa_blog
Książeczka pochodzi z Wydawnictwa GLOB.
Nakład – 200 tysięcy; wydanie II z  1989 r.

„Małpa w kąpieli”

Autorem wierszyka jest Aleksander Fredro /1793 – 1876/.
Ilustrowała Bogusława Zdep-Łukasiewicz.

Rada małpa, że się śmieli,
Kiedy mogła udać człeka,
Widząc panią raz w kąpieli,
Wlazła pod stół – cicho czeka.
Pani wyszła, drzwi zamknęła;
Małpa figlarz – nuż do dzieła!

Małpa w kąpieli_okładkaWziąwszy pański czepek ranny,
Prześcieradło
I zwierciadło -
Szust! Do wanny.

Dalej kurki kręcić żwawo!
W lewo, w prawo,
Z dołu, z góry,
Aż się ukrop puścił z rury.
Ciepło – miło – niebo – raj!
Małpa myśli: „W to mi graj!”

Hajże! – kozły, nurki, zwroty,
Figle, psoty,
Aż się wody pod nią mącą!
Ale ciepła coś za wiele…
Trochę nadto… Ba, gorąco!…
Fraszka! – Małpa nie cielę,
Sobie poradzi:
Skąd ukrop ciecze,
Tam palec wsadzi.
„Aj! Gwałtu! Piecze!”
Nie ma co czekać,
Trzeba uciekać!

Małpa w kapieli_blog

KSIĄŻECZKI_BABUNIMałpa w nogi

Ukrop za nią – tuż, tuż w tropy,
Aż po progi.
Tu nie żarty – parzy stopy…
Dalej w okno… Brzęk! Uciekła!
Że tylko palce popiekła,
Nader szczęśliwa.
Tak to zwykle małpom bywa.

Książeczka pochodzi z  KAW.  Nakład – 100 tysięcy;  wydanie  I  z  1984 r.

W tym samym roku i w takim samym nakładzie, z ilustracjami Bogusławy Zdep-Łukasiewicz, ukazał się  „CHORY KOTEK” Stanisława Jachowicza.

Chory kotek_blog
http://jarmila09.wordpress.com/2009/04/24/pan-kotek-byl-chory/

„Piórko do pióreczka”

Autorką 30 wierszyków jest Hanna Ożogowska /1904 – 1995/.
Ilustrowała Danuta Przymanowska-Boniuk.

STRUMYK

Piórko do pióreczka_okładkaPłynie strumyk po kamykach,
srebrną falą śpiewa,
a na brzegu pochylone,
zasłuchane drzewa.

O czym strumyk piosnkę śpiewa?
Chyba nikt nie zgadnie.
Może o tej złotej rybce,
która mieszka na dnie?

Może o zielonej żabce,
drżącej przed bocianem?
Może o tych wodnych liliach,
co zakwitły ranem?

Nikt piosenki nie rozumie,
chociaż dzwoni ładnie.
Pluska fala, płynie… płynie…
aż do morza wpadnie.

Piórko do pióreczka_blog
Książeczka pochodzi z  WYDAWNICTWA LUBELSKIEGO.
Nakład – 300 tysięcy;  wydanie  I  z  1989 r.

„Mili-lili-lawi”

Autorką 22 wierszyków jest Emilia Waśniowska /1954 – 2005/.
Ilustrowała Hanna Grodzka-Nowak.

WIERSZE

Gdy nie mogę zasnąć
o dwunastej w nocy,
o pierwszej,
wtedy przychodzą do mnie
najładniejsze wiersze.

Mili lili lawi_okładkaMają barwne czapeczki
i postrzępione grzywki.
Znają na pamięć wiosnę,
a jesień na wyrywki.
Niektóre wiersze nosek
mają mocno obity.
To te, co się starały
wspiąć na najwyższe szczyty.
Inne znowu są smutne,

zziębnięte strasznie i bose.
Więc mówię:

- Chodźcie szybko pod kołdrę,

no, chodźcie, bardzo proszę.
Wskakują w łóżka ciepło
i robi się taka cisza,
że aby przy mnie zostały,
muszę wstać
i je zapisać.

Mili lili lawi_blog
Książeczkę wydała  NK  w 1988 r. Nakład – 40 tysięcy;  wydanie – I.

„Przygody kangurka skoczka”

Autorem książeczki jest Aleksander Rymkiewicz /1913 – 1983/.
Ilustrowała Zofia Darowska /1923 – 1997/.

… Letnia noc krótka. Brzask z daleka
pasemkiem nieba już przecieka.
Śpi Skoczek, wokół trawa miękka.
W śnie niczego się nie leka,
sen to na lęk najlepsza rada.
- Nagle na głowę coś mu spada.

Przygody kangurka skoczka_okładakaZerwał się Skoczek, wstrząsnął głową,
coś w mech upadło, fruwa znowu.
Mysz – Skoczek widzi przebudzony -
ale ta mysz ma spadochrony:
rozpina z boków płaty skóry
i wolno na nich spływa z góry,
długim ogonkiem w czasie skoku
zręcznie sterując mimo zmroku.

Biegnie, podfrunie, spada w trawy,
znów bierze go za cel wyprawy.
Nie wiedział, że to stwór nie nowy,
że to jest mysz opossumowa.
Uskoczył, widzi, że w półmroku
skaczą i lecą myszy wokół.
Struchlały Skoczek hop przez krzaki
i pędzi prosto i zygzakiem…

Przygody kangurka skoczka_blog
Książeczka pochodzi z  WYDAWNICTWA LITERACKIEGO.
Nakład – 15 tysięcy;  wydanie  II  z 1968 r.

„Ballady chłopackie”

Autorką książeczki jest Hanna Januszewska /1905 – 1980/.
Ilustrowała Elżbieta Murawska.

Poniżej, fragment „Kołysanki”.

Ballady chłopięce_okładkaNocą, gdy obóz jest pełen snów,
gdy krąg się podnosi księżyca,
podchodzą pod namiot jelenie i gnu,
i wilki, i ruda lisica.

Podchodzi żbik, tygrys i zsuwa się z drzew
w stu skrętach wąż boa, król gadów,
i burczą, i mruczą wieczorny swój śpiew,
i w trawach wysokich się kładą…

… I w półśnie mi szepczą: Chłopaku, śpij. Śpij.
Noc idzie. W księżycu śpią łowcy,
chowają zębiska i żądła, i kły,
wciągają pazury – jak chłopcy.

I ja też pazury me wciągam jak ryś,
i chowam swe złości codzienne.
Czas wszystkie ostrości i żądła mi skryć,
bo przecież też robię się senny…

Ballady chłopięce_blog
Książeczka pochodzi z  KAW.  Nakład – 60 tysięcy; wydanie I  z  1987 r.

„Jak Krak zbudował Kraków”

Autorką książeczki jest Anna Świrszczyńska /1909 – 1984/.
Ilustrował Jan Zieliński.

… I skoczył Krak na jakiś pniak,
do ludzi wkoło mówi tak:

Jak Krak zbudował Kraków_okładka- Słuchajcie, ludzie znad Wisły,
bo dobre mam pomysły.
Smok mocny jest, lecz głupi,
na tym chcę myśli skupić.
I taka moja rada:
Trza skórę wziąć owieczki,
do środka siarkę wkładać
i smoły wlać pół beczki.
Rzucę smokowi to jadło,
by przed jaskinię padło. –

Mówi gromada:
- Mądrze Krak gada. -

No i pobiegli wszyscy szparko,
wypchali owczą skórę siarką.
Ciemną nocą wziął Krak tę skórę,
skrada się cicho pod górę.
Słyszy, jak smok przez sen sapie,
jak syczy i jak chrapie.
Skórę cichutko kładzie…

Jak Krak zbudował Krakó_blog
Książeczka pochodzi z  WYDAWNICTWA ŁÓDZKIEGO.
Nakład – 500 tysięcy;  wydanie  I  z  1984 r.

„Żuczek i Marsjanie”

Autorką książeczki jest Jadwiga Korczakowska /1906 – 1994/.
Ilustrował Jerzy Karolak /1907 – 1984/.

Żuczek i Marsjanie_okładka… Chłopcy długo stoją przed klatką. Tomek coś gada,
rad, że Janek go słucha. Ale Janek wcale go nie słucha,
gdyż nęka go pewna pokusa…

Ach zdobyć się na odwagę – i jeżeli już nie do lwów, to przynajmniej wejść do małpiej klatki… Jakie to będzie uczucie? Drzwiczki zasunięte tylko na skobel, kłódki nie ma. Warto by wypróbować własną śmiałość i zręczność.

Chociaż przez chwilę udawać pogromcę! Ale nie każdy
jest odważny, kto nie jest uważny.
Lepiej żeby Tomek nie był świadkiem tego wyczynu…

- Nie masz karmelka, Rudy? Dałbym mu.
- Nie, skąd. Ale została ci złotówka, daj, polecę do kiosku.
- Dobrze, masz, idź.
Janek poczekał, aż gromadka zwiedzających przeszła przed klatkę z lwami. Rozmawiają z dozorcą.
Rozejrzał się, raz dwa odsunął skobel i…

Żuczek i Marsjanie_blog
Książeczkę wydała  NK  w 1964 r.  Nakład – 30 tysięcy;  wydanie – I.

„Opowiadania wybrane”

Autorem 11 opowiadań jest Jan Grabowski /1882 – 1950/.
Ilustrował Stanisław Rozwadowski /1923 – 1996/.

Poniżej – fragment opowiadania „Gąska Małgosia”.

Opowiadania wybrane_okładka… Lato. Upał. Żar taki, że język usychał w ustach z pragnienia. Idę przez wieś i rozmyślam, gdzie by tu
dostać coś do picia. Patrzę – sad! Zapachniały mi gruszki, soczyste jabłka, śliwki! Prędzej więc do tego sadu.
Idę jakąś zarośniętą drożyną pomiędzy drzewami.
Oglądam się, gdzie może być sadowy.

Nagle coś szczypie mnie w łydkę. I słyszę złośliwy syk. Odskakuję w bok. Rozlega się takie głośne gęganie, jakby kto trąbił w róg!

Gęś! Uwiązana postronkiem za nogę! Gęga, aż się zanosi! A co przestanie gęgać, sunie do mnie z wyciągniętym dziobem i dobiera mi się do łydek!

Zjawił się wreszcie sadowy. Gąska spojrzała na mnie, spojrzała na swojego pana i ze spokojem zabrała się do szczypania zielska.
- Dobra Małgosia – pochwalił gąskę sadowy.
Odpowiedziała mu przymilnym gęganiem.
- Cóż to? Zamiast psa gęś sobie pan trzyma na uwięzi? – pytam sadowego.
- A tak – powiada – Czujniejsze to od psa…

Opowiadania wybrane_blog
Książeczkę wydała  NK  w 1987 r.  Nakład – 50 tysięcy;  wydanie – I.

« Older entries

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 46 obserwujących.