„Przez okrągły roczek”

Cztery książeczki Ewy Szelburg-Zarembiny… w jednej :)
zilustrował Zbigniew Rychlicki. Kliknij w poniższe tytuły:
– „Na zielonej trawie”
– „Na listeczku kalinowym”
– „Dziadzio Mrok”
– „Srebrne gwiazdki”

BOŻA KRÓWKA

Przez okrągły roczek_okładkaBoża krówka-matka
ubrała córeczkę
w nowiutko uszytą
krasną sukieneczkę.

I tak ją przestrzega:
– Moja córuś miła,
żebyś tej sukienki
nigdzie nie zbrudziła!

Nad wieczorem córuś
powraca do mamy,
ma na krasnej sukni
śliczne czarne plamy.
– Coś robiła, gadaj,
bo pójdziesz do kątka!

– … Ach! mnie całowały
małe Murzyniątka…
Więc to, proszę mamy,
są kropeczki-pamiąteczki,
a wcale nie plamy.

Przez okrągły roczek_blog
Książeczka pochodzi z  WYDAWNICTWA LUBELSKIEGO.
Nakład – 200 tysięcy;  wydanie I  z  1989 r.

Reklamy

„Poszedł Marek na jarmarek”

37 kołysanek i śpiewek dla małych dzieci zebrała i opracowała
Jadwiga Gorzechowska. Ilustrował Zbigniew Rychlicki.

Poszedł Marek na jarmarek_okładkaPoszedł Marek na jarmarek,
Kupił sobie oś.
Postawił ją za stodołą,
Zabrał mu ją ktoś.

Więc sąsiady wnet do rady,
Aż mu rzeknie ktoś:
– Idźże, Marek, na jarmarek,
Kupże nową oś.

Poszedł Marek na jarmarek,
Kupił sobie oś.
Postawił ją za stodołą,
Zabrał mu ją ktoś! itd.

Książeczkę wydała  NK  w 1986 r.  Nakład – 30 tysięcy;  wydanie – I.

Poszedł Marek na jarmarek_blog

„Wielkie Święto”

Nauczycielom

Bardzo, ale to bardzo na tym mi zależy,
abym mógł spojrzeć dziś z Mariackiej Wieży
na Rynek Krakowski,
bo właśnie tam w dole
pięknie mienią się w słońcu
barwne parasole.
A pod nimi kwiaciarki
wiążą mocnym łykiem
czerwone i białe róże
i biało-czerwone goździki.
Kto na rękawie tarczę szkolną nosi,
dzisiaj o kwiaty najpiękniej prosi.

Bo dzisiaj w całej Polsce
Dzień Wielkiego Święta,
o którym każdy uczeń
na pewno pamięta.

Wierszyk Tadeusza Śliwiaka pochodzi z książeczki „Złota trąbka”.

„Złota trąbka”

Autorem 16 wierszyków jest Tadeusz Śliwiak / 1928 – 1994 /.
Ilustrował Zbigniew Rychlicki / 1922 – 1989 /.

„CHODZI   JESIEŃ  PO  LESIE”

Chodzi jesień po lesie,
wydeptuje dróg wiele.
Chodzi jesień po lesie,
płaci złotem za zieleń.

A co ujdzie kawałek,
to przysiądzie na pniaku,
gładzi wrzosy zrudziałe
i coś woła do ptaków.

Chodzi jesień po lesie,
drzewom nisko się kłania,
za nią wiatr liście niesie,
nieba więcej odsłania.

A na niebie wysoko
klucz żurawi szybuje.
Lecą ptaki. A dokąd?
– Tam gdzie lato zimuje.

Książeczka pochodzi z  KAW.  Nakład – 50 tysięcy;  wydanie I z 1988 r.

„Lotnicza Omega”

Autorem książeczki jest Janusz Przymanowski /1922 – 1998 /.
Ilustrował Zbigniew Rychlicki / 1922 – 1989 /.

… zapytałem, jak znajdują drogę samoloty. Wiem,
że nawigatorzy, to znaczy pomocnicy pilotów od wskazywania drogi, mają mapy, na których wszystko jest zaznaczone i narysowane tak, jak wygląda z powietrza – rzeki, szosy i linie kolejowe, lasy i miasta, brzegi mórz i oceanów.

Ale jeśli jest mgła albo chmury zakrywają ziemię –
to jak? Przecież gwiżdżą silniki i zagłuszają wszystko,
co mogliby usłyszeć, a poza tym są zbyt daleko od ziemi, najczęściej prawie dziesięć kilometrów, żeby dobiegały ich dźwięki trąbki, teleferii czy nawet najgłośniejszej dyskoteki.

– Niezależnie od tego, jak wysoko lecimy – powiedział ojciec –
dosięgają nas fale radiowe i…

Książeczkę wydała  NK  w 1982 r. Nakład – 20 tysięcy;  wydanie – I.

„Pyza na polskich dróżkach”…

… to poemat przygodowo-krajoznawczy, którego autorką jest Hanna Januszewska /1905 – 1980/. Ilustrował Zbigniew Rychlicki /1922 – 1989/.

… Ale pyzy się udały!
Miękkie, pulchne, krągłe, białe…
Pięknie się udały – wierzcie!
Chodźcie,  dzieci! Łyżki bierzcie!

Jedna – krągła… krągła druga…
A ta trzecia – oczkiem mruga!
– Matulu, matulu! Ta Pyza ma oczy!
Ja Pyzę – na łyzę! A ona – jak skoczy!

Hycnie z łyżki na stół! Stoi!
I powiada: – Ludzie moi,
tu się nie ma co cudować –
wiatr mnie musiał zaczarować!

Dla nikogo nie nowina,
że prym w baśniach – wicher trzyma.
Czarem chuchnie, czarem dmuchnie –
dziś to właśnie czynił w kuchni!

Dzisiaj – czarów w gar nadmuchał,
w Pyzę tchnął dziarskiego ducha!
I wigoru, i humoru
wyczarował we mnie sporo!

Dziarska jestem: stać nie mogę!
Już bym chciała ruszyć w drogę!…

Książeczkę wydała  NK  w 1990 r. Nakład – 50 tysięcy;  wydanie – III.

„Bukiet z wierszy”

Autorem 34 wierszyków jest Ludwik Jerzy Kern / 1920 – 2010 .
Ilustrował Zbigniew Rychlicki / 1922 – 1989 /.

WISŁA

Wisi mapa na ścianie,
Ciekawa to rzecz niesłychanie,
Po prostu fenomen natury:
Wisła płynie z dołu do góry.
Choć nie jestem specjalny orzeł,
Wiem, że tak być nie może,
Bo wszystko, od wody do rosołu,
Płynie zawsze z góry do dołu.

Więc palcem po głowie się drapię
I długo przyglądam się mapie.
przyglądam się mapie i myślę,
Że ciężko jest płynąć tej Wiśle.
Aż mnie przechodzą ciarki!
Zwłaszcza że statki i barki
Na swoich falach dźwiga,
A to – dodatkowa fatyga.

Coś muszę zrobić w tej sprawie,
Przecież Wisły tak nie zostawię!
Może mi rozum pozwoli
Ulżyć jej w jej ciężkiej doli.
Zrób coś, rozumie mój ścisły,
W sprawie pomocy dla Wisły…
Już wiem, co zrobię, kochani!
Odwrócę mapę do góry nogami!

Książeczkę wydała  NK  w 1990 r. Nakład – 20 tysięcy;  wydanie – I.

„Muzyka pana Moniuszki”

Autorką książeczki jest Wanda Chotomska. Ilustrował Zbigniew Rychlicki.

DWAJ  PANOWIE

Rozmawiają przed Teatrem pan Moniuszko z Bogusławskim:
– Co dziś grają, proszę pana? Czy pan słyszy te oklaski?
   Ma pan program? – Nie, niestety, i muzyki też nie słyszę…
– Będę musiał zejść z pomnika, żeby spojrzeć na afisze.

– Zejść z pomnika nie wypada, drogi panie Stanisławie,

jak zobaczą pusty pomnik, raban zrobi się w Warszawie.
Poczekajmy jeszcze chwilę. Może człek się jakiś trafi?
Może ktoś z teatru wyjdzie i przeczyta głośno afisz?

Znów oklaski! – Słyszę, słyszę… – Wie pan co? W Ogrodzie Saskim
mieszka stary nasz przyjaciel – zawsze rześki wiatr warszawski.
Może przyjdzie tu z Ogrodu? – Poprosimy go, by przyszedł.
– Czy pan widzi, co się dzieje? – Leci do nas wiatr z afiszem!

Jeden afisz, drugi, trzeci – wszystkie tańczą przed Teatrem.
– Mazur ze „Strasznego dworu” przez Warszawę leci z wiatrem!
Brawo, panie Stanisławie! To dla pana te oklaski!
W takt mazura na pomniku tańczy imć pan Bogusławski.

– Czy pan Wojciech się nie myli? „Straszny Dwór” to wczoraj grali,
dziś w teatrze wystawiają „Krakowiaków i Górali”.
Na krakowską skoczną nutę śpiewa śpiewki wiatr warszawski,
woła głośno pan Moniuszko: – Brawo, panie Bogusławski!

Uśmiechają się do siebie dwaj panowie przed Teatrem,
dwa afisze wiatr kołysze, szmer oklasków leci z wiatrem.
Brawa, brawa – ciągle brawa… Rękawiczki klaszczą w szatni,
kapelusze się kłaniają, spektakl skończył się ostatni.

Wszyscy wyszli. Wielkim kluczem woźny wielkie drzwi zamyka
i uśmiecha się pod wąsem do dwóch panów na pomnikach:
– Znam się trochę na teatrze. Zasłużyli na oklaski
nasz kochany pan Moniuszko i jegomość Bogusławski!

Książeczkę wydała  NK  w 1987 r.  Nakład – 60 tysięcy;  wydanie – I.

„Proszę Wycieczki”

Autorką książeczki jest Hanna Januszewska /1905 – 1980 /.
Ilustrował Zbigniew Rychlicki / 1922 – 1989 /.

– A teraz, proszę Wycieczki, posiedzimy sobie trochę – mówi przewodnik PTTK, pan Witek, gdy już oprowadzi nas po wszystkim, co warto zwiedzić.
I wtedy Wycieczka siada.

Pewno wszyscy wiedzą, że PTTK – to Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze, więc trzeba tylko objaśnić, że Wycieczka – to my:
tata, Franka, Felek, pan Kowalski, pan Romeo Pawik i pani Seweryna. Wszyscy jesteśmy członkami PTTK, wszyscy chodzimy zawsze w tej samej grupie, wszyscy znamy się jak łyse konie i wszyscy bardzo lubimy naszego przewodnika, pana Witka…


Książeczkę wydała  NK  w 1971 r.  Nakład – 10 tysięcy;  wydanie – I.

„Bajki Misia Uszatka”

Autorem 38 bajeczek jest Czesław Janczarski.
Ilustrował Zbigniew Rychlicki.

Pojechał Miś Uszatek
łąką, polem, gajem.
Zostawił w upominku
wiele, wiele bajek.

Bajki stare i nowe,
a każda niedługa.
Jedzie Miś, skrzypią koła,
gwiazda w górze mruga.

Wesoło parska biegnąc
osiołek Filipan.
Wiatr szeleści w topolach,
szumi w złotych lipach.

Spadają lekkie liście,
gwiazda oczy mruży.
Do widzenia, Uszatku,
szczęśliwej podróży!


Książeczkę wydała  NK  w 1988 r.  Nakład – 30 tysięcy;  wydanie – III.

Z tej… misiowe serii brakuje mi tylko ostatniej – piątej – książeczki, zatytułowanej „Zaczarowane Kółko Misia Uszatka”.
O dwóch pierwszych – wspominałam… w maju 2010 r.

„Gromadka Misia Uszatka”

Dalsze przygody tytułowego misia i jego przyjaciół opisał Czesław Janczarski
/1911 – 1971 /. Ilustrował Zbigniew Rychlicki / 1922 – 1989 /.

Poniżej, tekst piosenki Pajacyka Bimbamboma z historyjki „Przedstawienie”.

Cyrk Misia Uszatka
w całym świecie słynie.
Zaraz wiewióreczka
zatańczy na linie.

Dwa Białe Króliczki
będą fikać kozły.
Wilga nam zaśpiewa
na gałązkach brzozy.

Osiołek Filipan
stuknie w korzeń dębu.
Co zechcecie – zliczy
szybko i bez błędu.

Małpka będzie rzucać
piłki i talerze.
Bijcie nam oklaski
gorąco i szczerze!


Książeczkę wydała  NK  w 1984 r.  Nakład – 50 tysięcy;  wydanie – II.

„Idą sobie…

… trzy miednice drogą” – wierszyk Ludwika Jerzego Kerna
z książeczki „Mądra poduszka”.

Idą sobie trzy miednice drogą.
Kogo umyć? Kogo umyć?
Kogo?

Idą sobie na przełaj przez dróżki.
Komu nóżki? Komu nóżki?
Komu nóżki?

Idą sobie przez pola, przez łączki.
Komu rączki? Komu rączki?
Komu rączki?

Dookoła rozlega się głucho:
Komu ucho? Komu ucho?
Komu ucho?

Kręta droga uroczo się wije.
Komu szyję? Komu szyję?
Komu szyję?

Idą sobie trzy miednice drogą,
Kto jest brudny, tego umyć mogą.
Kogo umyć? Kogo umyć?
KOGO?

Rysunek Zbigniewa Rychlickiego.

« Older entries Newer entries »