„Rostik i Kiesza”

Przygody tytułowych bohaterów opisała Irina Tokmakowa.
Przełożyła Danuta Wawiłow. Ilustrowała Maria Mackiewicz.

… Pies zatrzymał się przed Rostikiem, chwilę sapał
z wywieszonym językiem, wreszcie zapytał:

– Jak się nazywasz?
– Rostik – odparł chłopiec.
Pies podszedł ostrożnie i obwąchał mu kolano.
– A ja jestem Kiesza – powiedział – I nie boję się ciebie. Prawda?
– Prawda – odparł Rostik.
– Dlaczego miałbyś się mnie bać?

Pies zamerdał ogonem i zwinął go jak obwarzanek.
– A ty nie rzucasz kamieniami w psy?
– No, wiesz!
– Ani kijami?
– Oczywiście, że nie!
Kisza znów zamerdał swoim obwarzankiem.
– Pomóż mi – poprosił.
– Dobrze – powiedział Rostik. – Ale jak?…

Książeczkę wydała  NK  w 1982 r.  Nakład – 30 tysięcy;  wydanie – I.

Reklamy

„Królewna z Krainy Czereśni”

Bajeczkę o królewnie Oleńce napisała Marketa Zinnerova.
Z czeskiego przetłumaczył Andrzej Piotrowski.
Ilustrowała Maria Mackiewicz.

Tulipanie, piękny panie,
ach, powiedz mi, co się stanie,
kiedy zły wiatr drzewko złamie?
Nigdy drzewko już nie wstanie?

Czemu ziarnko zasadzili?
Czemu rośnie małe dziecię?
Czemu babcia w dół się chyli?
Czemu mniej jej na tym świecie?

Czy powróci niemowlęciem?
Czy też małym ziarnkiem będzie?
Tulipanie, piękny panie,
opowiedz mi , co się stanie?

Książeczkę wydała  NK  w 1981 r.  Nakład – 30 tysięcy;  wydanie – I.

„O ciekawym wróbelku”…

… opowiedziała Julia Duszyńska / 1894 – 1947 /.
Ilustrowała Maria Mackiewicz.

Była sobie dziura w murze. Kawałek cegły się wykruszył i zrobiło się takie małe schowanko.
A w tym schowanku?…

A w tym schowanku wróble usłały gniazdko.
Mieszkał tam tato wróbel i mama wróbliczka.
Mieszkały trzy małe wróbelki.

Tato wróbel i mama wróbliczka cały dzień latali, żeby coś upolować dla swoich małych wróbelków. A trzy małe wróbelki cały dzień piszczały: jeść! jeść! jeść!
I cały dzień te wróbelki jadły. Rosły im brzuszki, rosły im nóżki, rosły im skrzydełka.
Już niedługo będę was uczył latać – mówił tato wróbel –
i zobaczycie cały duży świat…


Książeczkę wydała  NK  w 1984 r.  Nakład – 400 tysięcy;  wydanie – I.

„Jarzębinka”

Autorem bajeczki o Jarzębince i jej babci jest Jakow Tajc /1905 – 1957/.
Przełożyła – Maria Górska;  ilustrowała – Maria Mackiewicz.

… Wraca babka do domu, a tu Jarzębinki nie ma!
Pobiegła do lasu i woła:
– Jarzębinko, gdzie jesteś? Jarzębinko! Jarzębinko!
A do babki przybiegły wiewiórki, przyleciały łabędzie i bury niedźwiedź. Wszyscy szukają , wołają:
„Jarzębinko, gdzie jesteś? Jarzębinko!”

Aż wreszcie z bardzo daleka, zza mórz i zza gór, rozległ się cieniutki głosik:
– Jestem tutaj!… W podziemnej jaskini!… U szarego wilka!… Chcę do domu!…
Rzuciła się babcia w stronę, skąd dochodził głos Jarzębinki.
– Idę!… Biegnę do ciebie! Jarzębinko!
Nagle zastąpiło jej drogę morze. Siadła babcia na brzegu i rozpłakała się…


Książeczkę wydała NK  w 1987 r. Nakład – 100 tysięcy;  wydanie – X.

„O Zofijce sierocie”

Bajeczkę o Zofijce napisała Kornelia Dobkiewiczowa / 1912 – 1990 /.
Ilustrowała Maria Mackiewicz.

… Na skraju polany rosły cierniste krzewy. W największym z tych krzaków zobaczyła maleńką owieczkę. Ostre kolce tarniny pochwyciły za runo i przytrzymały biedaczkę, że się wyrwać nie mogła. Miała u szyi dzwonek na czerwonej tasiemce. Gdy ujrzała Zofijkę, odezwała się do niej ludzką mową, prosiła:
                             Pomóż, miła dzieweczko!
                             Ulituj się nad owieczką…
Zofijka miała kozik, którym w górach wykopywała leczące korzenie, zręcznie i szybko przecięła nim cierniste gałęzie, uwolniła owieczkę, a ta odezwała się znowu:
Dzięki ci,panienko miła,
rada będę ci służyła…


Książeczkę wydała NK   w 1987 r.  Nakład – 60 tysięcy;  wydanie – I.


„Helenka i Księżniczka”

Historyjki o małej dziewczynce napisał Eduard Petiska / 1924 – 1987 /.
Przełożyła z czeskiego Maria Marjańska-Czernik.
Ilustrowała Maria Mackiewicz.

Kto już umie czytać gładko,
dowie się tutaj o Władku,
o Ewie i o Helence,
a może i o czymś więcej.
Leniuch, co ma pustki w głowie,
ten niczego się nie dowie…

… Kot prowadzi Helenkę:
idzie tędy i owędy,
dokąd wiedzie ją, którędy?
Między płoty, między domy
i pod drzewa cień znajomy,
po chodniku, po trawniku,
wreszcie przed ogródkiem staje,
już jesteśmy. Tu zostaję…


… W bajce – zanim przyjdzie ranek,
noc jest pełna niespodzianek.
Znów przeminął dzień, po dniu
noc wyciąga złoty klucz.
Otwiera księżycem ciemność,
szepcze coś, rozmawia ze mną.
A może z kimś innym? O czym
mądra noc rozmowy toczy?…

Książeczkę wydała NK  w 1985 r. Nakład – 30 tysięcy; wydanie – I.

„Bajki indyjskie”

… w roku 1913… pani Michalina Jankowska opracowała tych kilka bajek dla Waszych prababć i pradziadków – wówczas takich samych dzieci, jak Wy teraz. Nie wiemy, niestety, czy dzięki tej książeczce ówczesne dzieci zmądrzały, ale jesteśmy przekonani, że spodobała im się. Mamy nadzieję, że i Wy przeczytacie    ją z zainteresowaniem, bowiem bajki, które się na nią składają, nie starzeją się nigdy. Życzymy Wam przyjemnej lekturyREDAKCJA

– Jak bramini wskrzesili lwa
– Sroki i wąż
– Lew i zajączek
– Rak zbawca
– Gołębie w sieci i mysz
– Osioł bez uszu i serca
– Żółw gaduła
– Sąd małpi
– Wdzięczne zwierzęta i niewdzięczny człowiek
– Przyjaciele
Ilustrowała Maria Mackiewicz.


Książeczkę wydała NK w 1987 r. Nakład – 50 tysięcy, wydanie – I.

Newer entries »