„Migdałowa historia” – Wanda Grodzieńska

Ani oko nie widziało,
Ani ucho nie słyszało,
Co się naszej gospodyni
Przy pieczeniu tortu stało.
Już migdałki oparzyła,
Już z łupinki oczyściła,
Kiedy bęc! – największy migdał
Tylko w oczach biało mignął
I tyle go zobaczyła.

Rys. Halina Gutsche

Może schował się pod szafę?
Może w koszyk upadł trafem?
Może się utopił w dzbanie?
Gdzie tam! Szukaj igły w sianie!

A w kąciku , na chodniku
Siedzą ludki-domowiki,
Siedzą godnie, radzą zgodnie,
Jak tu zdobyć smakołyki?
Bo i ludki-krasnoludki
Także lubią jeść torciki!

Gdy tak razem z swym kucharzem
Krasnoludki uradzały,
Spadł ze stołu migdał biały,
Okazały słodki migdał.
To mi gratka! Jeszcze nigdy
Taki przysmak się nie zdarzył!
Krzyczą ludki: – Ej, kucharzu,
Zrób trzynaście dań z migdała.
Będzie uczta doskonała,
Jakiej oko nie widziało
Ani ucho nie słyszało!

I za chwilę już gotowa
Dymi zupa migdałowa.
Cztery placki rosną w dzieży,
Na talerzu ciasto leży.
Pięknie lukrem ozdobione
Babki zwykłe i parzone.
Tort z migdałka, krem z migdałka!
Nie masz mistrza nad Michałka!

Rys. Wanda Orlińska

Krasnoludki wnet z radości
Zaprosiły mnóstwo gości.
W wielkiej szparze pod podłogą
Ledwo się pomieścić mogą:
Sześciu wujów, ciotek chmara,
Dwóch kuzynów, babcia stara,
Dziadek, tatuś i wnuczęta.
Piękne były skrzatów święta!

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: