„Baśń o cudownej lampie Alladyna”

Autorką książeczki jest Halina Szayerowa. Ilustrował Czesław Wielhorski.

… Schodzi Alladyn, lękiem przejęty,
w labirynt długi, ciemny i kręty.
„To ja, Alladyn!” – szepcze – a brama
wnet się bez szmeru otwiera sama,
bo tylko chłopiec tego imienia
miał jeden prawo zejść do podziemia.

Baśń_okładkaSzedł przez cudowny ogród baśniowy,
gdzie blask się sączył z pereł różowy.
Dziwny to ogród i tajemniczy
i niepodobny do innych w niczym.

I znów następne drzwi się rozwarły,
gdzie kwitły drzewa krępe jak karły,
a wśród zieleni, na podziw oczom,
klejnoty barwą lśniły uroczo.

Alladyn patrzy jak urzeczony.
Zerwał ich garstkę. Ani świadomy
bogactw bezcennych, ani ciekawy.
Pragnie je tylko mieć do zabawy,
olśniony szkiełek cudnym migotem.

Baśń_blog

Wtem rozsunęły się odrzwia złote
i mur zobaczył, a w muru wnęce
płonęła dziwna lampa – nic więcej…

Książeczkę wydał RUCH  w 1960 r. Nakład – 60 tysięcy; wydanie – I.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: