„Toni”

Autorką książeczki jest Mieczysława Buczkówna.
Ilustrowała Teresa Wilbik.

Daleko stąd, bardzo daleko,
Aż w Afryce, nad ogromną rzeką –
Wędrowało przez dżunglę, w upale,
Stado słoni, nie spiesząc się wcale.

Toni_okładkaBo i po co się spieszyć? Do czego?
Pełno wszędzie jedzenia smacznego.
Żadne zwierzę, najbardziej srogie,
Nie ośmieli się słoniom wejść w drogę.
Nosorożec, pantera dzika
Na ich widok w popłochu zmyka.
Idą słonie, cieszą się słonkiem,
Jedzą liście, trawy, korzonki.
Nie boją się nikogo,
Idą noga za nogą…

Raz stanęły na dłuższy popas,
Każdy słoń się do syta popasł,
Dżungla stara szumiała obok,
Szedł po niebie bielutki obłok –
Wtedy właśnie narodził się słonik.
Ta opowieść – będzie o nim…

Toni_blog
Książeczkę wydała  NK  w 1963 r.  Nakład – 45 tysięcy;  wydanie – I.

Reklamy

3 Komentarze

  1. Marlow said,

    05/03/2014 @ 11:39

    Słoni w literaturze dla dzieci u nas dostatek, bo to i „Słoń Trąbalski”, „Bimbo niezdara”, „Proszę słonia” i niesłusznie zapomniany „Słoń w sklepie z porcelaną” Śliwiaka ale i ten niezły :-)

    • jarmila09 said,

      05/03/2014 @ 14:08

      Jednak największym sentymentem darzę Słonia Trąbalskiego :)

  2. 06/03/2014 @ 17:34

    super…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: