„Strażniczka Ognia”

4 francuskie baśnie zilustrował Zdzisław Witwicki.

Strażniczka Ognia_okładkaW naszych stronach każda praca jest związana z ogniem. Taka to już jest kraina. Nie ma u nas ani urodzajnych pól, ani porosłych winnicami wzgórz, ani wielkich pastwisk. Nic, tylko góry, skały i cierniste krzewy. Ale za to pełno
tu żelaza. I dlatego wszystko wokół niego się obraca.

Jest takie powiedzenie: „Gród to słynny w okolicy, chałup pięć, kuźni nie zliczysz”. Rzecz jasna, nie trzeba tego brać dosłownie, bo są u nas także odlewnie, wyrabia się noże i gwoździe. Słowem jest wszystkiego po trochu.
Ale jakiekolwiek pod nią podłożyć słowa, zawsze to ta sama śpiewka:
zawsze wprzęgamy do pracy ogień. Ogień to nasz główny robotnik…

Strażniczka Ognia_blog

Książeczkę wydała  NK  w 1966 r.  Nakład – 20 tysięcy;  wydanie – I.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: