„Kłopoty Kacperka…

… góreckiego skrzata” opisała – w 1924 – Zofia Kossak /1889  – 1968 /.
Ilustrował Antoni Boratyński.

Maru jest talizmanem, który każdy skrzat mieć musi, inaczej nie byłby nic wart. Przedziwny jest ten kolczyk samoświecący: kto go posiada, może stawać się niewidzialnym, przenosić się w jednej chwili z miejsca na miejsce i dokonywać najtrudniejszych rzeczy. Maleńki podciepek za pomocą swego maru mógł wysunąć ciężką szafę na środek pokoju lub znaleźć się nagle gdzieś o milę.

Szpakowata broda Kacperka była z lewej strony przyżółkła i jakby przypalona od świecącego kolczyka, a lewe oko zmrużone do ciągłego blasku. Na sobie miał krótki, granatowy spencerek, klucze u pasa i małą, nie gasnącą latarkę w ręku.

Ukończył właśnie trzysta czternaście lat wieku i z przyjemnością myślał,
że przeżyje drugie tyle…

Książeczkę wydał  PAX  w 1968 r.  Nakład – 30 tysięcy;  wydanie – II.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: