„Gałgankowy skarb”

Wierszyk napisał i zilustrował Zbigniew Lengren / 1919 – 2003 /.

Aa… aa… a! Bee… ee… e!
Ja moją szmacia… ną laleczkę chcę!

Płacze Kasia mała, łzy jej ciurkiem płyną,
bo z samego rana Murzynek jej zginał.
Murzynek malutki, szmaciany chłopaczek,
leży gdzieś samiutki i też pewnie płacze.

– Nie płacz, Kasiu, nie płacz, znajdziemy Murzynka.
Szuka twojej zguby calutka rodzinka:
mama w łóżeczku, ciocia w garnuszkach,
babcia w wózeczku, dziadek w pieluszkach,
brat w szkolnej teczce, tato za szafą,
Wujek za piecem. pies pod kanapą.

– Aa… aa… a! Bee… ee… e!
Ja mego małe… go Murzynka chcę!

– Nie płacz, Kasiu, nie płacz, otrzyj buzię z łez.
Popatrz: szuka dziadek, tato, wujek, pies,
babcia, mama, ciocia, stróż Walenty, brat,
szukają twej zguby od piwnic po dach:
dziadek w spiżarni, babcia w kuchence,
tato w graciarni, mama w łazience,
wujek w piwnicy, ciocia na strychu,
brat na ulicy, pies na śmietniku,
w sieni i w bramie Walenty stróż,
lecz bez wyniku… Nie ma i już.

– Buu… uu… u! Bee… ee… e!
Ja Muu… u… rzynka mego chcę!

– Nie płacz, Kasiu, nie płacz i uśmiechnij się.
Za twego Murzynka każdy coś ci niesie:
babcia placuszek, dziadek babeczkę,
tato kwiatuszek i koneweczkę,
mama dwie lale, wujek wazonik,
ciocia korale, sąsiad balonik,
listonosz paczkę, fotograf fotkę,
ogrodnik taczkę, kominiarz szczotkę,
gosposia prosię, brat misia z pluszu,
a pies nic, bo się gdzieś zawieruszył.

– Aa… aa… a! Bee… ee… e!
Ja moją szmacia… ną laleczkę chcę!

– Nie płacz , Kasiu, nie płacz i uśmiechnij się.
Popatrz, piesek wrócił i też ci coś niesie.

– Piesku ukochany – śliczny upominek,
przecież to szmaciany, mój mały Murzynek.

Kasia już nie płacze, pies macha ogonem,
wszyscy są weseli, bo szczęśliwy… koniec.

Książeczka pochodzi z Wydawnictwa Lubelskiego.
Nakład – 500 tysięcy;  wydanie I z 1978 r.

Advertisements

5 komentarzy

  1. Marlow said,

    11/07/2012 @ 21:31

    Sądziłem, że jedynym wierszykowym Murzynkiem był Murzynek Bambo Tuwima (angielskich 10 małych Murzynków nie liczę) :-)

  2. 12/07/2012 @ 19:16

    Dobrze, że wstawiłaś ilustrację bo dzięki temu poznałam :o)

  3. wilddzik said,

    10/08/2012 @ 11:34

    Świetne rysunki :-)

  4. Joanna said,

    30/05/2013 @ 08:30

    Dziękuję-to była moja ukochana książeczka,aż się łezka w oku zakręciła-dziękuję!

  5. Ameta said,

    31/03/2017 @ 21:09

    To mój ulubiony wierszyk z dzieciństwa. Pamiętam go do dziś choć dobijam czterdziestki, a teraz opowiadam mojej córce. Mam wielki sentyment do tego utworu.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: