„My, kibice”…

albo „Po zielonej trawie piłka goni”. Piosenkę skomponował
– w 1974 r. – Jerzy Krzemiński, a słowa napisał Ludwik Jerzy Kern.

Ach jak się czeka tego dnia.
Sędzia gwizdkiem sygnał da.
Marzymy wciąż o grze jak z nut,
Wierzymy w jakiś cud.
Funduje nam ten cały czar,
Tych męskich jedenaście par.
Gdy noga piłkę wprawia w ruch,
W kibicach rośnie duch.

Po zielonej trawie piłka goni,
Albo my wygramy,
Albo oni.
Albo będzie dobrze,
Albo będzie źle,
Piłka jest okrągła,
A bramki są dwie.

NO TO CO i Piotr Janczerski

Kibicem być to żaden wstyd.
Emocji się przeżywa szczyt,
A jak nie wyjdzie naszym gra,
To jest się znowu na dnie dna.
Ale w zasadzie on ma gest
I gol jak wpadnie krzyczy:
– Jest!
Na drużyny swojej cześć,
Kapelusz gotów zjeść.

Czasami trzeba przegrać mecz,
To jest normalna w końcu rzecz.
Nie będzie kibic robił szop,
Że ma ktoś inny lepszy kop.
Gdy przeciwnikom wyjdzie strzał,
Nie będzie płakał, ani łkał.
Ale podskoczy sobie aż,
Gdy gol strzeli nasz…

Na X Mistrzostwach Świata w Piłce Nożnej / 13 czerwca – 7 lipca 1974 r. /
nasza drużyna zajęła III miejsce.

PIŁKARSKA REPREZENTACJA POLSKI z KAZIMIERZEM GÓRSKIM


Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: