„Dwa gole”

Wierszyk Tadeusza Śliwiaka znajduje się w „Bajkotece drugiej” z 1985 r.

Były sobie dwa gole.
Oba nie strzelone.
Z piłkarzami biegały
po trawie zielonej,

Spytał jeden drugiego:
– jak myślisz, Kolego?
W jaki sposób cię strzelą,
z rogu czy z „karnego’?

Co ty mówisz! – odkrzyknął
polski gol do Włocha.
Padnę z podania Dejny,
a strzeli Gadocha.

Natomiast ty paść możesz
tylko dzięki gratce.
Nie zdziwiłbym się wcale,
nie widząc cię w siatce.

Mamma mia! – ty myślisz,
że Włosi oseski?!
– Skądże znowu, lecz popatrz,
w bramce – Tomaszewski!

Tak sprzeczały się z sobą,
tocząc się po ziemi,
racji swej niepewni.
Wygrana – czy remis?

„Pocztówkowe” zdjęcia pochodzą z lat siedemdziesiątych.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: