„Klub Dwunastu Miesięcy”

Przyszedł do Stycznia Luty,
pokazał mu swoje buty
i rzekł z miną dziarską:
– Załóżmy drużynę piłkarską.

Styczeń podumał przez chwilę
i rzekł: – Może się mylę,
lecz aby dobrze nam się grało,
jest nas trochę za mało.
W ping-ponga, owszem,
lub jak chcesz – w warcaby,
ale z piłką do Marca
poczekać trzeba by.

Marzec się zgodził.
kwiecień przystał z chęcią.
A gdy Maj doszedł ,
było ich już pięciu.
Dogadali się szybko
i po krótkiej przerwie
przyłączył się do nich
jeszcze jeden – Czerwiec.

Lipiec się dowiedział ,
jakie mają plany,
powiedział, że pomysłem
jest oczarowany.
Wnet dołączył do nich
Sierpień, oraz Wrzesień,
a Październik obiecał,
że piłkę przyniesie.

Kiedy ich na boisku
zobaczył Listopad,
poprosił: – Ach, pozwólcie
i mnie piłkę kopać.
I oto jedenastka piłkarzy w komplecie.
Jest więc Styczeń i Luty,
i Marzec i Kwiecień,
Maj i Czerwiec, i Lipiec,
Sierpień oraz Wrzesień,
Październik
i Listopad, co do grania rwie się.

No dobrze, a co z Grudniem?
Czy to tak wypada
zostawić go samego?
Trzeba z nim pogadać.
Jest najstarszy z nas wszystkich.
O, to tęga głowa!
A potrzebny nam ktoś taki.
Będzie nam sędziował.

Wierszyk Tadeusza Śliwiaka przepisałam z  drugiej „Bajkoteki”.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: