„O ptaszku Złotodzióbku…

… i inne bajki” napisał Józef Ondrusz. Ilustrowała Jolanta Marcolla.

Poszedł dziadek do lasu narąbać drzewa na opał. Kiedy walnął toporem w spróchniały pień, wyleciał spod niego ptaszek Złotodzióbek
i spytał:

– Czego sobie życzysz, dziadku? Dlaczego nie pozostawisz mnie w spokoju?
– Wybacz, Złotodzióbku, ale potrzebuję opału!
– Idź, dziadku do domu! Jutro będziesz miał opału co niemiara! – rzekł ptaszek i odfrunął.

Nazajutrz rano stał obok chałupy wysoki stos polan.
– Skąd mamy tak dużo drewna? – spytał babka.
– Sprawił to ptaszek Złotodzióbek! – odparł dziadek i opowiedział babce
o wczorajszej przygodzie.

– Idź, dziadku, do lasu i powiedz ptaszkowi, że drewna mamy pod dostatkiem, tylko żywności nam potrzeba!…


Książeczkę wydała Nasza Księgarnia  w 1986 r.
Nakład – 40 tysięcy; wydanie – I.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: