„O skrzacie rybaku”

Wierszyk Tadeusza Kubiaka.

Przez las idąc dziś wieczorem
zobaczyłem skrzata.
Pod pstrokatym muchomorem
sieć z pajęczyn splatał.

–  Po co ci to – pytam grzecznie.
A skrzat się uśmiecha.
– Spójrz ku rzeczce, mam łódeczkę
z łupiny orzecha.

I wskakuje – hops – do łódki.
Chwieje się łupina.
Z liścia klonu już malutki
żagiel się rozpina.

Noc już idzie z czarnych leszczyn.
Księżyc zalśnił blaskiem.
Skrzat zarzuca sieć z pajęczyn.
Co wyłowił? Gwiazdkę.

Ilustracje Mirosława Tokarczyka.

Reklamy

2 Komentarze

  1. mieszacz said,

    23/05/2011 @ 09:30

    :)
    Z którego tomiku pochodzi ten wierszyk?
    pozdrawiam

    • jarmila09 said,

      23/05/2011 @ 16:26

      Ten wierszyk przepisałam z książeczki „Cóż to za dziwy”.
      Przesyłam moc pozdrowień – wiosennych :)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: