„Złote plamki” – Hanny Ożogowskiej

Pocztówki Antoniego Boratyńskiego – z lat sześćdziesiątych.

Szło po niebie słonko jasne, gorące,
malowało złote plamki na łące.
Zobaczyły to zajączki, hop! z jamy.
Nazbierały złotych plamek dla mamy.

– Nasza mama nie ma lampy ni świeczki,
gdy wieczorem łata nasze majteczki.
Nazbierały złotych plamek wór cały,
pajęczyną go dokładnie związały.

I przeniosły go przez mostek z ostrożna.
Złote plamki bardzo kruche, stłuc można.
Lecz ten worek był dziurawy na boku,
zgubiły się złote plamki w potoku.

Odtąd zawsze przy słonecznej pogodzie
dokazują złote plamki na wodzie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: