„Puc, Bursztyn i goście”

Psie psoty opisał w 1933 r. Jan Antoni Grabowski / 1882 – 1950 /.
Ilustrował Konstanty Sopoćko / 1903 – 1992 /.

… Mikaduchna nazywał się tak, gdyż, jak twierdziła jego pani, miał być on rasy japońskiej. A wiecie, że mikado to tytuł cesarza japońskiego.

Tjuzdejek zaś został nazwany Tiuzdejkiem dlatego, że pani jego otrzymała go we wtorek. Że był podobno rasy angielskiej, i to ponoć bardzo rzadkiej, więc z angielska nazywał się Wtorek, po angielsku Tiuzdej. (Pisze się całkiem inaczej, ale tak się mniej więcej wymawia).

Dziwne imię, prawda? Ale skoro Robinsonowi wolno było mieć swego Piętaszka, to i pannie Agacie wolno było mieć swojego Wtoraczka.
W każdym bądź razie, jak sami widzicie, nasze psy miały gości nie byle jakich.
Sama psia arystokracja…


Książeczka, będąca lekturą w II klasie, została wydana przez NK  w 1985 r.
Nakład – 100 tysięcy, wydanie – XIV.

Reklamy

5 komentarzy

  1. Nela said,

    04/03/2011 @ 15:33

    Pomyśleć, że mama torturowała mnie głośnym czytaniem tej lektury;)
    Wyszło na dobre:) Pozdrawiam najserdeczniej.

  2. OthoNotte said,

    08/06/2013 @ 09:09

    Dziekuje za przypomnienie tego wydania. Zaczytywalam je wypozyczajac na przemian z Muminkami i Doktorem Dolittle. Teraz czytamy z corka w zbiorze opowiadan ale Konstanty Sopocko zilustrowal te ksiazke po mistrzowsku.

  3. patryk said,

    20/11/2014 @ 20:09

    ja musze to odrobic pomuszcie

    • jarmila09 said,

      20/11/2014 @ 21:12

      Sorki, ale ta książeczka już dawno wróciła do miejskiej biblioteki.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: