„List do Warszawy”

20 wierszyków Tadeusza Kubiaka, ilustrował Józef Wilkoń.

Na ulicy Smoczej w Warszawie
nikt nie widział smoka na jawie.
Dopiero kiedy zapadnie zmrok,
pojawia się smok.
Pełźnie ulicą okrutne smoczysko,
wśród domów człapie, czołga się nisko.

Sunie powoli, jak przystało na smoka.
Potem gdzieś znika,
gdy w nocnych, ciemnych obłokach
księżyc udaje słowika –

i śpiewa, śpiewa, śpiewa
na czubku smoczego drzewa.

Tytuł wierszyka: „O smoku na Smoczej”.


Książeczka wydana przez NK w 1977 r. Nakład – 40 tysięcy, wydanie – II.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: