„Szkoła nad obłokami” – II

Żyła babuleńka pod samym Rogaczem,
miała koziołeczka, co po górach skacze!
Fik-mik! Fik-mik! Niemcowa, Radziejowa!
Hop-sa-sa! Koźla głowa! Wyrwasa!

A ten koziołeczek, zbytny i uparty,
połknął babuleńce z wiązaniami – narty!
Łyk-łyk! Łyk-łyk! Człek bez narty nic niewarty!
Hop-sa-sa! To nie żarty!… Do lasa!

Nasza babuleńka do roboty skora!
Poszła po jaworek – spotkała basiora!
Po jawora, oj, basiora!
Uciekaj, póki pora!… Hop-sa-sa!

Bodra babuleńka pod samym Rogaczem
na nartach pomyka, kozioł za nią skacze!
Fik-mik! Fik-mik! Niemcowa, Radziejowa!
Hop-sa-sa! Koźla głowa- Wyrwasa!

Zośka, co ci to? Co się stało?... – dopytywał Siwa Bródka gładząc jej włosy.
Ale ona nie odpowiadała, tylko jej szczupłe ramionka, wsparte o żerdkę, drżały wstrząsane nie wiadomo czym – śmiechem, czy płaczem…

Bo w husiance – zamiast butli po occie, opajtuchanej w szmaty – leżała wymarzona, wyśniona, najprawdziwsza lalka z włosami, różowa i uśmiechnięta, jakiej Zosia nigdy jeszcze w życiu nie widziała, a jakie miewają na obrazkach dziewczynki w „Płomyczku” i w książkach, które pan im przynosi na wyżynę
– z dalekiego świata…

Cdn.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: