„Za Złotą Bramą” – cz.III

Pod progami, pod piecami –
tyle lat, tyle lat!
Teraz stary dom się wali,
nie ma miejsca dla krasnali,
pójdą w świat!

Ale dokąd? W żadnym domu
niepotrzebne już nikomu,
kto przygarnie ich?
Czy odnajdą dach znajomy,
czy odnajdą bliski domek,
piec i sień i strych?

Piosenka czarownic:

Sypią się z ogniska skry,
tańczą czarownice trzy,
bije w górę srebrny blask,
kiedy zgaśnie w drogę czas.

Świeć, księżycu, świeć najjaśniej,
niech twój płomień nie zagaśnie.
Srebrny blask, zielony blask.
Jutro tu nie będzie nas.


Złoty półksiężyc, białe konie.
Złota Brama – i już koniec.