Baśnie braci Grimm

Podobnie jak Charles Perrault – we Francji, tak Wilhelm Grimm /1786 – 1859/ i Jakub Grimm / 1785 – 1863/ – w Niemczech – przez wiele lat zajmowali się badaniem ludowych opowieści i mitów.

Swój zbiór baśni, bracia Grimm, opublikowali w II dekadzie XIX wieku.
W Polsce ukazał się w 1895 r.

Książeczka zawiera 22 baśnie, min. te najbardziej znane: Kopciuszek, Czerwony Kapturek, Paluszek i Śnieżka.

Wydanie VII NK z 1982 r. – w nakładzie stutysięcznym.

Przełożył z niemieckiego: Marceli Tarnowski, a ilustrowali :
Bożena Truchanowska i Wiesław Majchrzak.

Tytuły zilustrowanych baśni:

– Braciszek i siostrzyczka –
– Złota gęś –
– Gęsiareczka –
– Sześciu zawsze sobie radę da –
– Stoliczku, nakryj się –
– Dziewica Milena –

Książeczka należała do kanonu szkolnych lektur.

Jedziemy na wakacje!

Zupełnie nie wiem dlaczego :), ale z wyjazdem na wakacje kojarzy mi się piosenka MARKA GRECHUTY,  którą można znaleźć na płycie zatytułowanej: „Piosenki dla dzieci i rodziców”, wydanej w 2001 r.

Jedzie pociąg jedzie
wiezie ludzi wiezie
puszcza dymu szare kłęby
powiedz mi sąsiedzie
dokądże ty jedziesz
bo ja do Szklarskiej Poręby

Jadę tam do lasu
jadę do sarenki
jadę sobie zbierać grzyby
będę się opalać
będę w słońcu walać
niech poparzą mnie pokrzywy

Dam mamusi spokój
spokój tatusiowi
niechaj sobie raz odpoczną
jedno mnie ciekawi
co oni beze mnie
co oni beze mnie poczną

Kto im będzie zbierał
okruchy ze stołu
na błękitną ciężarówkę
a gdy spadnie igła
albo szpulka nici
wyśle pod krzesło taksówkę

Kto z syreną wyśle
szybkie pogotowie
po proszek od bólu głowy
a po tę ostatnią
zapałkę pod stołem
zbierze szybko straż ogniową

Jedzie pociąg jedzie       
wiezie ludzi wiezie
puszcza dymu szare kłęby
powiedz mi sąsiedzie
dokądże ty jedziesz
bo ja do Szklarskiej Poręby

Jadę tam do lasu
jadę do sarenki
jadę sobie zbierać grzyby
po raz pierwszy jadę
do prawdziwej stacji
jadę pociągiem prawdziwym

Piosenkę śpiewał  TOMEK WERTZ .

Charles Perrault – „BAJKI” – cd.

KOT  W  BUTACH

Tam koło młyńskie
za cztery reńskie
klekoce, skrzypi.
Młyn burczy basem,
mysz piśnie czasem,
mąka się sypie.

Bajdy nadrzeczne,
mroczne, słoneczne
pod młyn się garną.
Bajdury młyńskie
za cztery reńskie,
a także – darmo.

* * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Na gry losu
koci sposób
to nie gryźć, nie fukać.

Łeb co tęższy
woli węszyć,
podejrzeć, podsłuchać.

Pomalutku,
po cichutku,
ukrywszy pazury,
tu pokluczyć,
tam – pomruczeć
i piąć się do góry.

I okazuje się, że ten… koci sposób ciągle znajduje nowych zwolenników…

CZERWONY KAPTUREK położył na stole placuszek i masło, postawił butelkę i podszedł do łóżka babci.
– O, moja babciu! – wykrzyknął. – Jakie ty masz wielkie ręce!
– Żeby cię mocniej uścisnąć, mój Czerwony Kapturku –
powiedział Wilk spod pierzyny.
– O, moja babciu!… Jakie ty masz długie nogi!
– Żeby cię prędko schwytać, mój Czerwony Kapturku…
– O, moja babciu!… Jakie ty masz wielkie uszyska!
– Żeby cię dobrze słyszeć, mój Czerwony Kapturku…
– O, moja babciu!… Jakie ty masz wielkie oczy!
– Żeby cię dobrze widzieć, mój Czerwony Kapturku…
– O, moja babciu!… Jakie ty masz wielkie zęby!
– Żeby cię smacznie zjeść! –
wrzasnął Wilk…

Ilustrował Janusz Stanny

„BAJKI” /Wybór/

Charles Perrault /1628 – 1703/ jest autorem zbioru: „Bajki Babci Gąski”, w którym spisał – znane od stuleci – powiastki, oparte na motywach ludowych.

Książeczka wydana przez Fundację Sztuki Dziecka w 1988 r. zawiera  jedynie 4 bajki, ale te najbardziej popularne. Nakład – 250 tys. Wydanie I.
Ilustrował Janusz Stanny.

ŚPIĄCA  KRÓLEWNA

Niech głos mój trafi w każdy kąt,
obwieści tę wiadomość:
że zginie każdy kto by prządł
lub w domu miał wrzeciono!
Wrzeciona macie na złom nieść,
przędziwo – precz! Do kosza!
Król tę rozgłosić kazał wieść,
gdy wezwał mnie, dobosza.

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
Straszliwej wieści dowie się dziś
król i królowa czuła.
Królewna chciała niteczkę zwić,
wrzecionem dłoń przekuła.
Jakąż nadzieję można mieć
związaną z jej osobą?
Leży bez ducha! Straszną wieść
głosi królewski dobosz.

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
Ja, dobosz, znając sprawę tę,
bom służył jej za gońca,
dzisiaj serdecznie cieszę się
z jej szczęśliwego końca.
Niech młoda para żyje nam,
zawsze szczęśliwa z sobą!
Tego przy bębnie: „Tara-ram”
życzy królewski dobosz.

KOPCIUSZEK

Skromniutkie i nieduże
są domki dobrych wróżek
za płotem gęstych bzów.
W ogródkach dobrych wróżek
woń głogów, dzikiej róży
uderza nam do głów.

I każdy jest wzruszony,
więc wzdycha: – Co za domek!

Gdy niebo się zachmurzy,
chmurzy się domek wróżek,
znika za deszczem, w mgłach.
Gdy słońce świeci w górze,
rozbłyska domek wróżek
od progu aż po dach.

I każdy jest wzruszony,
więc wzdycha: – Co za domek!

Wszystkich potrafi urzec
znikomy domek wróżek.
Nie oprze mu się nikt.
Gdy zniknie – oczy zmrużysz
i widzisz domek wróżek,
chociaż przed chwilą –  znikł.

I każdy jest wzruszony,
więc wzdycha: – Co za domek!

Cdn.

„Czerwcowy słowik”…

… to tytuł wierszyka Tadeusza Kubiaka /1924 – 1979/.

Pan słowik się skarżył: – Oh, boli mnie gardło.
Już kilka słowików na gardło pomarło
. –
Wystraszył się słowik – pofrunął do sowy.
Oh, sowo ma, pójdźże po rozum do głowy.
Daj leki, bo serce tak bije na trwogę,
że głosu ze siebie wydobyć nie mogę.

Aż sowa fuknęła: – Fu! powiedz to sercu
Kto słyszał słowika, co śpiewałby w czerwcu.

Ilustracja Waldemara Andrzejewskiego.

„Dziwne przygody Koziołka Matołka”…

… to tytuł animowanego serialu, nakręconego w warszawskim Studio Miniatur Filmowych. W latach 1969 – 1971 powstało, prawdopodobnie, 26 odcinków,      do których scenariusz napisali: Andrzej Lach i Roman Duś, a muzykę skomponował – Adam Markiewicz.

Fabuła serialu ma niewiele wspólnego z treścią książeczek K.Makuszyńskiego, albowiem scenarzyści… rzucili Koziołka w wir zupełnie nowych przygód :)

Początek każdego odcinka… należy do Wiesława Michnikowskiego, który czyta poniższe zwrotki:

W Pacanowie kozy kują,
więc Koziołek, mądra głowa,
błąka się po całym świecie,
aby dojść do Pacanowa.

Właśnie nową zaczął podróż,
by ją skończyć w Pacanowie.
A co przeżył i co widział,
film ten wszystko wam opowie.


A zakończeniem odcinka bywa strofka:

Myśli kozioł: coś dla ciebie
ta zabawa nie jest zdrowa.
Idź ty lepiej koziołeczku
szukać swego Pacanowa.

Przygody Koziołka Matołka…

… opisał Kornel Makuszyński rytmicznym 8-zgłoskowcem. I – oczywiście – każda z 480 zwrotek jest ilustrowana rysunkiem Mariana Walentynowicza.


Kilkanaście – a może i więcej – ilustracji z tych książeczek… znalazło się na pocztówkach.


Podwójne kliknięcie na fotomontaż  powiększa pocztówki :)

Koziołek Matołek…

… jest, jeśli nie pierwszym, to – na pewno – jednym z naszych pierwszych… komiksowych bohaterów :).

Wieść gminna niesie…, że pewnego razu kilku literatów, którzy żywo dyskutowali przy kawiarnianym stoliku, zwróciło uwagę na siedzącego w kącie smutnego i skromnie ubranego mężczyznę. Zapytano go skąd pochodzi. I kiedy Kornel Makuszyński usłyszał, że – z Pacanowa, biednej osady na Kielecczyźnie, rzekł:
Trzeba jakoś pomóc temu Pacanowi. Ja coś napiszę.
To ja namaluję – dorzucił Marian Walentynowicz.

Czy ta opowieść jest prawdziwa… tego nie wie nikt … :) Natomiast faktem jest,   że w latach 1933 – 1934 Kornel Makuszyńki opisał w 4 książeczkach przygody Koziołka Matołka, które zilustrował Marian Walentynowicz.

Niestety, z tych książeczek mam tylko dwie:
120 przygód Koziołka Matołka z 1977 r.,
wydane przez krakowskie Wydawnictwo Literackie. Nakład 150 tysięcy – wydanie III.
4 księga przygód Koziołka Matołka z 1987 r., wydawca ten sam,
nakład – 500 tysięcy, wydanie VI powojenne.

cdn.

Smocza legenda…

… na pocztówkach Kazimierza Manna /1910 – 1975/.

O wawelskim smoku…

… jest jedną z 9 książeczek duetu Kornel Makuszyński – Marian Walentynowicz. Podobnie jak przygody małpki Fiki-Miki  /wpis pod datą 9 lipca 2009 r./tak i legendę o  wawelskim smoku opisał K.Makuszyński w 120 zwrotkach, które zilustrował M.Walentynowicz. A było to w roku 1937.

Książeczka wydana w nakladzie 100 tysięcy egzemplarzy przez krakowskie Wydawnictwo Literackie w 1988 r. i jest to IX wydanie.

… Baśnie będę opowiadał
Jakby jakiś dziaduś stary,
Co ma bardzo dobre serce
A na nosie okulary.

Ja słowami o tym powiem,
A pan malarz obrazkami,
Co się tu na polskiej ziemi
Działo kiedyś, przed wiekami…

„Skarby Polskiego Kina” ( 6 )

W latach 2006 i 2007 spółka De Agostini Polska wydała kolekcję 30 filmów, w tym
– 4 przedwojenne.

Od Redakcji:
… Chcieliśmy, by kolekcja ta była dla Państwa podróżą w czasie przez historię polskiego filmu, w towarzystwie naszych najlepszych aktorów i reżyserów.
W zeszytach mogliście Państwo znaleźć opis filmu, informacje dotyczące jego produkcji, jak również ciekawostki związane z kulisami jego powstawania.  Przybliżaliśmy wydarzenia z najnowszej historii Polski, analizowaliśmy biografie twórców, zwracaliśmy uwagę na kontekst kulturowy, obyczajowy i społeczny prezentowanych dzieł…

„Stracony jest każdy dzień bez uśmiechu” – mawiał Kornel Makuszyński, niezapomniany autor wielu książeczek dla dzieci i młodzieży. Zdjęcie pochodzi z w/w zeszytu, gdzie oprócz noty biograficznej twórcy Koziołka Matołka, zamieszczono także biografie Marii Kaniewskiej i Poli Raksy.

Maria Kaniewska, pisząc scenariusz z Romanem Niewiarowiczem, zmieniła realia lat 30-tych na koniec lat 50-tych. W związku z tym, planowano również inny tytuł filmu/rozważano „Awanturę z Szatanem”/, ponieważ 17-letni Adaś był uczniem przedwojennej klasy siódmej, będącej wówczas klasą przedmaturalną.

Rola Wandy jest debiutem Poli Raksy, która w latach 60-tych wystąpiła w 16 filmach i w serialu „Czterej pancerni i pies”.

Większość z nas doskonale pamięta filmową piosenkę skomponowaną przez Witolda Krzemieńskiego do słów Ludwika Jerzego Kerna, zatytułowaną: „Lato, lato”.

Lato, lato, lato czeka
Razem z latem czeka rzeka
Razem z rzeką czeka las
A tam ciągle nie ma nas.

Lato, lato nie płacz czasem,
Czekaj z rzeką, czekaj z lasem
W lesie schowaj dla nas chłodny dzień
Przyjedziemy lada dzień.

Już za parę dni, za dni parę
Weźmiesz plecak swój i gitarę
Pożegnania kilka słów
Pitagoras bądźcie zdrów
Do widzenia wam canto, cantare.

Lato, lato mieszka w drzewach
Lato, lato w ptakach śpiewa
Słońcu każe odkryć twarz
Lato, lato jak się masz.

Lato, lato dam ci różę
Lato, lato zostań dłużej
Zamiast się po krajach włóczyć stu
Lato, lato zostań tu.

Już za parę dni…

1 czerwca 1965 r…

… każdy uczeń VII a dostał od wychowawczyni książeczkę z serii… „Poczytaj mi mamo” :), z indywidualną dedykacją na pierwszej stronie.

Książeczki zbytnio się nam… nie powtarzały, bo Nasza Księgarnia wydała w tej serii mnóstwo tytułów. Moja bajeczka pochodzi z I wydania z 1964 r. –  nakład 300 tysięcy.  Ilustrowała Wanda Rodowicz-Cedrońska.
Ale najważniejsze są życzenia, które każdy dostał inne!

Kochanej mojej Jolce z życzeniami,
by pozostała zawsze słoneczną
i aby spełniły się jej dziecięce marzenia,
w ostatnim w Szkole Podstawowej nr 12
– Dniu Dziecka –
od wych. Jadwigi Piotrowskiej

Życzę wszystkim Dzieciom, aby ich wychowawczynie były tak opiekuńcze, wyrozumiałe i dobre –  jak moja.