„W ogródku Zosi”

W ogródeczku naszej Zosi
śliczna róża grzecznie prosi:
„Wkradł się w grządki perz i chmiel,
Zosiu, Zosiu, grządki piel!”

Narcyz krzyczy: „Ledwiem żywy,
bo ścisnęły mnie pokrzywy!”
A konwalia: „I ja też,
bo dokoła rośnie perz!”

A pokrzywa się rozrosła,
strasznie dumna i wyniosła:
„Niech mnie kto próbuje tknąć,
będę parzyć, będę ciąć!”

Ale Zosia nie zna strachu,
po pokrzywach ciachu-ciachu,
grabki zmiotą chwasty w kąt:
„A wy brzydkie, precz mi stąd!”

Potem bierze wodę z beczki,
leje, leje z koneweczki…
Znikły chwasty, zniknął kurz,

ślicznym kwiatkom dobrze już.

Wierszyk Władysława Broniewskiego z ilustracją Olgi Siemaszko
pochodzi z książeczki „Dla dzieci”, o której wspominałam 20.09.2009 r.

A  z chwastami na naszej działce, to by Zosia  sobie nie poradziła :)

Reklamy

4 Komentarze

  1. AnastaWild said,

    21/01/2015 @ 19:39

    nauczyłam się tego na pamięć w 15 minut!!!!

  2. Helena Kuzma said,

    05/05/2015 @ 11:59

    pamietam z dziecinstwa,sliczny wierszyk,probuje nauczyc go moje wnuki.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: