„Ze wspomnień Samowara”…

… to zbiór szkolnych opowiadań Benedykta Hertza /1872 – 1952 /

„Choćby cię smażono w smole, nie mów, co się dzieje w szkole” – oto nasza ówczesna zasada. Więc przede wszystkim nie należało rozgadywać, że Dygasiński nigdy do nas inaczej jak po polsku nie mówił. Już za to samo straciłby prawo wykładania.

Uważając się za dłużnika tego niepospolitego pedagoga, który niejednego wisusa umiał wyprowadzić na ludzi, zawarte w tej książce wspomnienia szkolne (a poniekąd i przedszkolne) świetlanej pamięci Jego poświęcam

–  Benedykt Hertz  –


Książeczka pochodzi z 1960r. Jest to V wydanie Czytelnika – nakład 30 tys.
Ilustrowała – Leonia Janecka

Książeczkę dostałam 22 lipca 1962 r… za dobre sprawowanie na Kolonii Letniej w Rakowie.

Advertisements

2 komentarzy

  1. h said,

    11/09/2012 @ 11:50

    Najlepsza książka z dzieciństwa. Zaraz po niej Wspomnienia niebieskiego mundurka i Chłopcy z placu broni. Ach.

    • jarmila09 said,

      11/09/2012 @ 19:06

      Do dzisiaj pamiętam o Nemeczku…
      Pozdrawiam!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: