Trzy wierszyki…lokomocyjne…

… Władysława Broniewskiego, z książeczki „Dla dzieci”.

Tramwaj_blog Tramwaj
Tramwaj z rana jest wesoły,
bo odwozi nas do szkoły.
Do południa mu się nudzi,
bo w tramwaju mało ludzi.
A o drugiej na przystanku
głośno dzwoni: „Wsiadaj Janku!
Ale nie skacz do mnie w biegu,
Bo się może stać coś złego!”
Dzyń-dzyń-dzyń. Przed domem staje.
Można lubić i tramwaje.

Parowoz_blog Parowóz
Stoi na szynach ciężka maszyna,
dymem i parą bucha z komina,
gwiżdże i syczy, stęka i sapie,
tłusta oliwa z boków jej kapie.
To jest parowóz. Po to zrobiony,
żeby po szynach ciągnął wagony.
Węgla mu sypią, wody mu leją,
żebyśmy mogli jeździć koleją,
zwiedzać dalekie, obce krainy,
wszędzie dojechać tam, gdzie są szyny.

Samolot_blogSamolot
W górze, w górze, warcząc śmigłem,
prując błękit białym skrzydłem,
mknie samolot tak wysoko,
że go ledwie dojrzy oko.
Taki lot – to rzecz wspaniała!
Ziemia w dole – taka mała.
Dookoła – blask i błękit,
Chmurkę – można wziąć do ręki!
Już odleciał ptak stalowy,
pospuszczały dzieci głowy,
ale każde marzy o tym,
żeby latać samolotem.

Ilustracje Olgi Siemaszko.

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: