1 czerwca 1965 r…

… każdy uczeń VII a dostał od wychowawczyni książeczkę z serii… “Poczytaj mi mamo” :), z indywidualną dedykacją na pierwszej stronie.

Książeczki zbytnio się nam… nie powtarzały, bo Nasza Księgarnia wydała w tej serii mnóstwo tytułów. Moja bajeczka pochodzi z I wydania z 1964 r. -  nakład 300 tysięcy.  Ilustrowała Wanda Rodowicz-Cedrońska.
Ale najważniejsze są życzenia, które każdy dostał inne!

Kochanej mojej Jolce z życzeniami,
by pozostała zawsze słoneczną
i aby spełniły się jej dziecięce marzenia,
w ostatnim w Szkole Podstawowej nr 12
- Dniu Dziecka -
od wych. Jadwigi Piotrowskiej

Życzę wszystkim Dzieciom, aby ich wychowawczynie były tak opiekuńcze, wyrozumiałe i dobre -  jak moja.

“Ze wspomnień Samowara”…

… to zbiór szkolnych opowiadań Benedykta Hertza /1872 – 1952 /

“Choćby cię smażono w smole, nie mów, co się dzieje w szkole” – oto nasza ówczesna zasada. Więc przede wszystkim nie należało rozgadywać, że Dygasiński nigdy do nas inaczej jak po polsku nie mówił. Już za to samo straciłby prawo wykładania.

Uważając się za dłużnika tego niepospolitego pedagoga, który niejednego wisusa umiał wyprowadzić na ludzi, zawarte w tej książce wspomnienia szkolne (a poniekąd i przedszkolne) świetlanej pamięci Jego poświęcam

-  Benedykt Hertz  -


Książeczka pochodzi z 1960r. Jest to V wydanie Czytelnika – nakład 30 tys.
Ilustrowała - Leonia Janecka

Książeczkę dostałam 22 lipca 1962 r… za dobre sprawowanie na Kolonii Letniej w Rakowie.

“W lodach Eisfiordu”…


opowiadanie na tle prawdziwych wydarzeń napisali Alina i Czesław Centkiewiczowie, którzy to – w I połowie lat sześćdziesiątych – odwiedzili moją podstawówkę, a mnie przypadł zaszczyt Ich witania. A o przeogromnej tremie nawet nie wspomnę…

Zapamiętałam p.Centkiewiczów jako przemiłych ludzi, którzy potrafili zainteresować dzieciarnię swoimi, polarnymi opowieściami.
Nawiasem mówiąc, pani Alina była wówczas w moim – aktualnym – wieku :)

Autorem okładki jest Jan Miklaszewski, a ilustracji – Roman Owidzki. Książka wydana w 1961 przez Czytelnika. Nakład 20 tysięcy – VII wydanie.

Dedykacja pochodzi z 20 sierpnia 1961 roku i dzięki niej wiem, że nagrodę dostałam za pracę społeczną na kolonii w Wildze !

“O maszyniście Felusiu…

który był mędrcem” napisał Arkadiusz Piekara, a ilustrował Mateusz Gawryś.

Książeczka wydana w 1961 roku przez Naszą Księgarnię w nakładzie 20 tysięcy egzemplarzy.

Wydanie III.

… niechże wolno mi będzie życzyć Wam, młodzi czytelnicy, by ta książka roznieciła w umysłach i sercach waszych zapał do najpiękniejszej na świecie nauki: fizyki.

Niestety, nigdy nie udało mi się… rozniecić zapału do fizyki :( Jednak tę książeczkę darzę sentymentem, ponieważ dostałam ją 9 maja 1962 od Rady Pedagogicznej przy Państwowym Domu Wczasów Dziecięcych”ŁAZIENKI” w Szklarskiej Porębie za dobrą naukę i pracę społeczną !

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.