“Calineczka” – J.Ch.Andersena…

… pochodzi z tzw. serii Z krasnalem,  zaprojektowanej graficznie i ilustrowanej przez Elżbietę Gaudasińską. Z tej samej serii mam jeszcze kilka książeczek i min. Krzesiwo, które też przypomnę.

A Calineczkę wydała Krajowa Agencja Wydawnicza, czyli KAW , w 1983 roku.
Jest to II wydanie – nakład 200 tysięcy egzemplarzy.

Kliknięcie na fotomontaż… powiększa ilustracje.

J.Ch.Andersen i J.M.Szancer…

… spotkali się 50 lat temu, ale tak jakoś … wirtualnie :)

I myślę sobie, że dla kilku pokoleń – właśnie – ta książka jest nierozerwalnie związana z dzieciństwem.

Ubolewam wielce, że moje Baśnie z 1959 roku nie dotrwały do dzisiejszych czasów, ale teraz mam egzemplarz z XIII wydania Naszej Księgarni.
Nakład 250 tysięcy egzemplarzy pojawił się w pięciu rzutach wydawniczych, w latach 1980-1981.

Powiem szczerze, że nie pamiętam dokładnie wszystkich 24 baśni, zamieszczonych w tej książce, ale może o najbardziej wzruszającej Dziewczynce… tej...  z zapałkami uda mi się nie zapomnieć.


A do tych najpopularniejszych, czyli o Królowej Śniegu, Calineczce i Brzydkim Kaczątku – jeszcze powrócę :)

Baśnie Andersena…

… dostałam na Gwiazdkę od moich Dziadków… ponad pół wieku temu :(

Jest to pierwsze wydanie PIW-u z 1956 r. w nakładzie 50 tysięcy egzemplarzy.
Jeśli dobrze policzyłam, to 156 baśni przetłumaczyli: Stefania Beylin, Stanisław Sawicki  i Jarosław Iwaszkiewicz.

“Dwa białe, trzecie jak śnieg”…

… to zbiór 20 opowiadań, które napisał Witali Bianki, a przetłumaczyła z rosyjskiego Maria Żabińska.

Wstyd przyznać, ale skleroza coraz częściej daje znać o sobie i nawet…  jednego opowiadanka nie zapamiętałam :(

Książeczka wydana przez Naszą Księgarnię w 1955r. co szczególnie widać po okładce.
Wydanie I – nakład 20 tysięcy.

Ilustrował Leopold Buczkowski

“Wiersze dla dzieci”…

… Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Książeczka pochodzi z I wydania NK w 1957r. Nakład – 45 tysięcy egzemplarzy. Ilustrował Marek Rudnicki.

SEN PSA

Na polu kalafiory,
na całe życie dość.
Kalafior każdy spory
i w każdym rośnie kość.
Więc podjem znakomicie
aż po żołądka kres,
o, piękne, piękne życie,
o, piękny jestem pies.

Przechodzę do alkowy,
w alkowie stoi stół,
ma czworo nóg – wołowych,
wędzonych w dymie z ziół.
Pożeram wszystkie nogi,
zostaje tylko blat,
o mój żywocie błogi,
o, piękny, piękny świat!

Po łączce chodzą krówki,
słownie: sześćdziesiąt sześć.
Podchodzę : to parówki,
gorące, tylko jeść!
Parówki autentyczne,
kilometrowy zwój,
o, chwile niebotyczne,
o, piękny świecie mój!

Na wzgórku stoi lasek,
a w lasku pachnie wrzos,
ten lasek też z kiełbasek
i widzę : wrzos to sos.
Więc cały lasek wcinam,
rozlewam wrzos do waz,
och, cudna to godzina,
och, niesłychany czas!

Już jesień jest niestety,
deszcz chlupie chlup-chlup-chlup,
spadają z drzew kotlety,
a wszystko do mych stóp.
Tłuszcz pryska mi na rzęsy,
sztukamięs pędzi wiatr.
Wieprzowy wschodzi księżyc,
zbaraniał cały świat.

“W królestwie filmu”…

W krolestwie filmu ok
… to książeczka, która ma aż czworo autorów, tzn. tekst napisali: Witold Namryt i Stefan Winicki, a ilustrowali: Helena Matuszewska i Jerzy Gorazdowski.

Jest to I wydanie, które – oczywiście – pochodzi z Naszej Księgarni.
Nakład 30 tysięcy egzemplarzy.
Rok wydania – 1960.

Głównym bohaterem jest… król Maciuś, który trójce rówieśników opowiada jak powstają filmy.

W krolestwie 01

I właśnie “Król Maciuś I ” rozpocznie nową kategorię, w której znajdą się…  książeczki w filmy przemienione :)

W krolestwie 02 zm

“Zosia-Samosia…

Zosia_okladka_blog… i inne wierszyki” Juliana Tuwima pamiętam dość dobrze, może dzięki rysunkom Ha-Gi. Szkoda tylko, że  moja książeczka … przepadła :(

Na szczęście znalazłam fantastyczną stronkę: www.ha-ga.com , skąd przeniosłam te ilustracje. Mam nadzieję, że autorka stronki – Zuzanna Lipińska, córka ilustratorki – nie ma mi tego za złe.

Książeczkę wydał Czytelnik w 1947r. Zamieszczono tutaj 9 wierszyków, z których wybrałam ten o okularach, bo jest taki … dziwnie aktualny :(


Biega, krzyczy pan Hilary:
“Gdzie są moje okulary?”

Szuka w spodniach i w surducie,
W prawym bucie, w lewym bucie.

Wszystko w szafach poprzewracał,
Maca szlafrok, palto maca.

“Skandal! – krzyczy. – Nie do wiary!
Ktoś mi ukradł okulary!”

Pod kanapą, na kanapie,
Wszędzie szuka, parska, sapie!

Szpera w piecu i w kominie,
W mysiej dziurze i w pianinie.

Już podłogę chce odrywać,
Już milicję zaczął wzywać.

Nagle – zerknął do lusterka…
Nie chce wierzyć… Znowu zerka.

Znalazł! Są! Okazało się,
Że je ma na własnym nosie.

Zosia_Samosia_blog

“Lipniacy” …

Lipniacy_okladka_blog
… to tytuł książeczki Heleny Bobińskiej, z … bardzo … nielicznymi rysunkami Bogdana Zieleńca.

Książeczka wydana przez Naszą Księgarnię w 1961r.
I jest to V wydanie,
w nakładzie 40 tysięcy
egzemplarzy.

“Z Afryki do ZOO podróż małpki na wesoło”…

… napisała Krystyna Korewicka – Adamska, a zilustrowała K.Górska. Książeczka była wydana przez Wydawnictwo Morskie z Gdyni w 1958r. Nakład 30 tysięcy egzemplarzy i jest to I wydanie.

Z Afryki_blog

Powiedz no mi,
moja miła,
ale jasno i do rzeczy,
jak się zowiesz?
Małpka na to
w odpowiedzi
“Ko – ko”
skrzeczy.
Co za imię afrykańskie,
od dziś się nazywasz
“Kajtek”,
bo na polskim statku pływasz,
a więc jesteś polski majtek.

“Psotki i Śmieszki”…

Psotki_okladka_blog
… to kolejna książeczka Janiny Porazińskiej z mojego dzieciństwa. Ten egzemplarz ma zaledwie… 28 lat :) i pochodzi z XII wydania Naszej Księgarni. A nakład wynosił … jedyne 100 tysięcy !

Natomiast pierwsze  wydanie, czyli to moje, miało miejsce w 1956r. Oj, strasznie dawno :(

W książeczce są 33 wierszyki i nawet kilka z nich pamiętam, no może nie w całości, ale dobre i to :)

Autorem ilustracji jest Zbigniew Rychlicki, z którym jeszcze nie raz się spotkamy :)

Psotki_blog

Doskonale pamiętam “Dorotkę”, tylko nie wiem kto skomponował muzykę.

Ta Dorotka, ta maluśka
tańcowała dokoluśka.
Tańcowała ranną rosą,
tupotała piętką bosą.
Tup… tup… tup… tup…

Ta dorotka, ta maluśka
tańcowała dokoluśka.
Tańcowała i w południe,
gdy słoneczko grzało cudnie.
Tup… tup… tup… tup…

Ta Dorotka, ta maluśka
tańcowała dokoluśka.
Tańcowała i z wieczora,
gdy szło słonko do jeziora.
Tup… tup… tup… tup…

A teraz śpi w kolebusi,
w kolebusi.
Na różowej, na podusi,
na podusi.
Chodzi Senek koło płotka,
koło płotka.
“Cicho, bo tam śpi Dorotka,
śpi Dorotka”.

« Starsze wpisy