“Co słonko widziało”

Autorką 91 wierszyków jest Maria Konopnicka / 1842 – 1910 /.
Ilustrował Bogdan Zieleniec / 1917 – 1973  /.
Wybrałam… przedświąteczny :)… wierszyk pt. “Pranie”

Pucu! pucu! chlastu! chlastu!
Nie mam rączek jedenastu.
Tylko dwie mam rączki małe,
Lecz do prania doskonałe.

Umiem w cebrzyk wody nalać,
Umiem wyprać… no… i zwalać.
Z mydła zrobię tyle piany,
Co nasz kucharz ze śmietany.

I wypłuczę, i wykręcę,
Choć mnie dobrze bolą ręce.
Umiem także i krochmalić,
Tylko nie chcę się już chwalić.

A u pani? Jakże dziatki?
Czy też brudzą swe manatki?


- U mnie? Ach! To jeszcze gorzej.
Zaraz zdejmuj, co się włoży!
Ja i praczki już nie biorę,
Tylko co dzień sama piorę!

Tak to praca zawsze nowa,
Gdy kto lalek się dochowa!

Książeczkę wydała NK  w 1957 r. Nakład – 100 tysięcy;  wydanie – V.

“O skąpym Bartoszu…

sprytnym kocie Filucie i babcinych okularach” napisała
Janina Broniewska, a zilustrował Bogdan Zieleniec.

… O północy zwołał wszystkie myszy. I te z komory, i te ze strychu. Namnożyło się ich przez ten czas, że ich zliczyć nie potrafił.
I powiada do nich:
Obiecałem wam życie darować. Darowałem?
– Oj, darowałeś, darowałeś, królu nasz! -
piszczą myszy.

Dzisiejszej nocy macie się wszystkie z powrotem do lasu wynieść i ani jednej nie skrzywdzę, bo taki mam już koci honor. I żadna z was ani tu zostać, ani wrócić nie śmie, bo od jutra już łapię myszy, jak przystało na porządnego kota. Rozumiecie?
- Rozumiemy, rozumiemy!…


Książeczka pochodzi z serii “Czytam sam” i była wydana przez NK w 1959 r.
Nakład – 90 tysięcy; wydanie – I.

“O Janku Wędrowniczku”

opowiedziała swoim dzieciom – w 1893 r. Maria Konopnicka/1842 – 1910/.

Kartka wstępna

Oto tu przed wami stoi
Podróżniczek, Janek, mały,
Co się wprawdzie boćka boi,
Lecz jest zresztą bardzo śmiały!

Zuch ten dziwne miał przygody,
O  których tu będzie mowa;
Raz to nawet wpadł do wody…
Ale teraz sza… ni słowa!…

Książeczka wydana przez NK w 1968 r. Jest to  X wydanie, nakład – 60 tys.
Przepięknie ilustrował – Bogdan Zieleniec.


” Janku – woła – drogi Janku!
Gdzieś ty chodził? Gdzieś był dziecię? “
” A w szerokim, mamo, świecie! “

I w objęcia mamie pada,
I swą podróż opowiada:
Co miał przygód, co miał strachu,
Jak gdzie było tam!…

A z dachu
Gołąbeczki to słyszały
I mnie wszystko powiedziały!

“Wędrowali wędrownicy”…

… napisał Adolf Branald /1910 – 2008/ w 1956 r.
Z czeskiego przetłumaczyła - Jadwiga Bułakowska.

Książeczka wydana przez NK w 1962 r. Jest to
I wydanie, w nakładzie 20 tys. egzemplarzy.

Tytułowymi wędrowcami są dwaj prascy czeladnicy: Jakub i Marcin, biorący udział w nietypowym wyścigu z Pragi do Wiednia i z powrotem.

Książeczkę ilustrował Bogdan Zieleniec.

Kliknięcie na okładkę, lub fotomontaż – powiększa ilustracje.

Piosenka Baruszki:

Gdym z domu odchodził,
z tej wioski w dolinie,
wzrok mój z żalem błądził
po czeskiej krainie.

Na pagórku stała
matula ma droga,
oczy zapłakane, otarła
nieboga.

“Bywajże mi zdrowe,
moje drogie dziecię,
pracuj, żyj uczciwie
na szerokim świecie.

I wracaj z daleka
w swe rodzinne strony,
nigdy nie zapomnij
mateńki rodzonej.”

“Szarą szyjkę”…

… napisał D.Mamin-Sibiriak, a przetłumaczył Stefan Flukowski.

Szara Szyjka pozostała samotna na rzece i długo wiodła oczami za odlatującym kluczem.
Z początku ptaki leciały zbite w gromadę, po czym wyciągnęły się w regularny trójkąt i znikły.

“Czyżbym była sama jedna? – rozmyślała Szara Szyjka zalewając się łzami. – Stałoby się lepiej, gdyby mnie wówczas zjadł Lis…”

Książeczka wydana przez NK w 1958r. Wydanie IV – nakład 100 tysięcy.
Ilustrował Bogdan Zieleniec.


A na tylnej okładce znajduje się poniższy znaczek :)

“Lipniacy” …

Lipniacy_okladka_blog
… to tytuł książeczki Heleny Bobińskiej, z … bardzo … nielicznymi rysunkami Bogdana Zieleńca.

Książeczka wydana przez Naszą Księgarnię w 1961r.
I jest to V wydanie,
w nakładzie 40 tysięcy
egzemplarzy.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.